poniedziałek, 12 października 2015

"Starcie Królów" George R. R. Martin


Tytuł: Starcie Królów.
Autor: George R. R. Martin.
Tytuł oryginału: A Clash of Kings.
Wydawnictwo: Zysk i S-ka.
Liczba stron: 1022.
Opis: Żelazny Tron zjednoczył Zachodnie Królestwa aż do śmierci króla Roberta. Wdowa jednak zdradziła królewskie ideały, bracia wszczęli wojnę, a Sansa została narzeczoną mordercy ojca, który okrzyknął się królem. Zresztą w każdym z królestw, od Smoczej Wyspy po Koniec Burzy, dawni wasale Żelaznego Tronu ogłaszają się królami. Pewnego dnia z Cytadeli przylatuje biały kruk, przynosząc zapowiedzi końca lata - najdłuższego lata, jakie pamiętali żyjący ludzie. Najgroźniejszym wrogiem będzie jednak zima...









"- Sen jest dobry. - stwierdził. - Ale książki są lepsze."


Druga część bestsellerowej serii "Pieśń Lodu i Ognia" na powrót przenosi nas do świata poznanego w Grze o Tron. Tutaj jednak już nie jest tak kolorowo, ponieważ wszyscy w Westeros wiedzą już, że czeka ich wojna. Syn Roberta Baratheona, Joffrey Baratheon zasiada teraz na Żalnym Tronie, Robb Stark, syn Eddarda Starka, został mianowany królem północy. Lecz są też inni, którzy pragną korony i zrobią wszystko, by ją zdobyć. 

              W tej części jest więcej narratorów, więc poznajemy więcej wątków pobocznych i możemy lepiej poznać postacie drugoplanowe. Wśród nich znajdują się ludzie, którzy pragną władzy oraz ci, którzy pragną tylko pokoju. Są ci, którzy cierpią, jak rodzina Eddarda Starka i ci, którym podoba się tak, jak jest, jak Joffrey Baratheon. Rody i królestwa nawiązują sojusze, byleby móc przetrwać. Ci, którym nie pozostało już nic, zjeżdżają się do Casterly Rock mając nadzieję, że nie sięgnie ich zło. Tam jednak wcale nie jest lepiej. Wszędzie słyszano już o śmierci króla Roberta, o tym, że jego syn okrzyknął się królem i o mianowaniu królem północy Robba Starka. Znajdą się jednak ludzie, którzy nie chcą być czyimiś podwładnymi, a sami pragną ich mieć. 
            Martin ponownie mnie nie zawiódł i znów miałam okazję przeczytać świetnie napisaną, barwną i jednocześnie mądrą powieść. Długą, oczywiście, ale w tej części zostało rozwiniętych znacznie więcej wątków, znacznie więcej przemyśleń. Poznajemy tutaj historię, między innymi,
Theona Greyjoya oraz nowe postacie takie jak Jojen i Meera Reed, którzy zaplątują się w historię Brana. Oczywiście, nie mam narzekań na tę książkę. Dla innych jednak minusem może być to, że jest bardzo dużo opisów, z czym idzie bardzo dużo czytania. Jeśli jednak się zaweźmie i postanowi sobie, że codziennie poczyta się z pięćdziesiąt stron, książka skończy się w trymiga i będziecie zadziwieni, kiedy będzie już koniec. 
          Ze swojej strony jak najbardziej zachęcam do przeczytania!

"Dobry uczynek nie unieważnia złych, ani zły dobrych. 
Za każdy należy się oddzielna odpłata."

Moja ocena:
9/10

2 komentarze:

  1. Niesamowite! Świetna recenzja kochana! Jeszcze raz ogromnie dziękuję za poprawienie mojego opowiadania i cenne rady, z których postaram się skorzystać <3
    Nie mam jeszcze tej cudownej książeczki ,ale postaram się w najbliższym czasie ją kupić i przeczytać zwłaszcza po takiej świetnej recenzji :D
    Pozdrawiam Black Hole

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że się podoba, no i, że mogłam pomóc :) A książkę polecam jak najbardziej ^^

      Usuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.