środa, 21 lutego 2018

Nie zakochuj się, czyli "Slammed" Colleen Hoover.



Tytuł: Slammed.
Cykl: Slammed (tom 1).
Tytuł oryginału: Slammed.
Autor: Colleen Hoover.
Wydawnictwo: YA!
Liczba stron: 282.
Gatunek: Romans.
Opis: Przepiękne i ciepłe opowieści o miłosnych perypetiach Layken Cohen i Willa Coopera. Oboje wcześnie stracili rodziców i teraz muszą poradzić sobie wychowaniem rodzeństwa. Wygląda na to, że są dla siebie stworzeni, jednak los postawi przed nimi wiele trudnych sytuacji i wiele trudnych wyborów. Czy wreszcie uda im się być razem bez żadnych przeszkód i bez bolesnych tajemnic? 
(Opis z Lubimy Czytać)




Z książkami Colleen Hoover jestem bardzo w tyle. Mimo że książki jej uwielbiam, nawet jeśli nie zawsze są fantastyczne, jest to miód na moją duszę, to nie czytałam żadnej jej ostatniej nowości. I co robię? Zaczynam od początku. 

Nie podchodźcie do życia zbyt poważnie. Dajcie mu w pysk, kiedy na to zasługuje.

                Pogrążona w żałobie Layken, wraz z bratem i matką, muszą wyprowadzić się ze swojego rodzinnego Teksaksu do Michigan. Tam Layken poznaje Willa i oboje od razu wpadają sobie w oko. Od słowa do słowa, poprzez pierwszą randkę, wkrótce uświadamiają sobie, że zauroczenie szybko przechodzi w coś więcej i, choć znają się tylko parę dni, czują wzajemne przyciąganie. Ale zachodzi między nimi nieporozumienie, Will nie wyjawia Layken ważnej rzeczy, przez co oboje muszą stłamsić swoje uczucia, bo ich związek może okazać się dla nich niebezpieczny. Dziewczyna ledwo poradziła sobie ze stratą ojca, a teraz musi odpuścić sobie chłopaka, do którego naprawdę zaczynała coś czuć, z którym pierwszy raz od dawna czuła się szczęśliwa. Okazuje się, że to nie koniec problemów Layken i czeka ją jeszcze więcej bólu.




On nauczył mnie rzeczy najważniejszej ze wszystkich…
Żeby kłaść nacisk
Na życie.

                Zacznę od tego, że te wznowione wydanie jest przeurocze i głównie to ta okładka zachęciła mnie do przeczytania. Uwielbiam romanse i powtarzam to wszędzie, ale Colleen Hoover jest u mnie na pierwszym miejscu. W swoich książkach, a przynajmniej tych, które ja czytałam, porusza tematy trudnej miłości, złych przeżyć i bolesnych wspomnień. Nie ukrywa przyciągania między dwoma bohaterami, nie próbuje udawać, że na koniec nie będą razem, ale lubi rzucać im kłody pod nogi, tak, że w pewnym momencie już nie jesteśmy pewni. Jedni jej książki uważają za mądrzejsze, inni za po prostu dobre odmóżdżacze, przyjemne do poczytania, a ja ulokuję się gdzieś w środku. 

Lake, przesuwaj swoje granice. Od tego są.

                Nie będę czarować, że jej książki są niewiadomo jak ambitne i nieprzewidywalne, bo, no, nie są. Czuć, że są to historie wymyślone przez typową romantyczkę, która wierzy w piękną miłość od pierwszego wejrzenia i przeznaczenie, i potrafi ubrać to w słowa tak, że samemu chce się wierzyć. Romanse, które przedstawia, są piękne, uśmiech sam ciśnie się na usta. Oprócz typowej miłości damsko-męskiej, porusza też temat rodziny, oddania i wierności, nie skupia się tylko na jednej rzeczy i swoją uwagę dzieli na wszystkich. Pokazała miłość Layken do rodziców i Kela, Willa do Cauldera, nawet postaci drugoplanowych, jak Eddie i jej ojca zastępczego. W swoich tekstach próbuje udowodnić, że miłość jest cudowna, słodko-gorzka, że musimy korzystać z życia, kochać tych, którzy z nami są i pamiętać o tych, którzy odeszli. Że nie możemy dopuścić, by przeszła nam koło nosa. W tej powieści myśli bohaterów przekazuje poprzez poezje, która jest dla nich istotnym elementem, między nią rozgrywa się fabuła, nią mogą się porozumieć. Wzrusza, wciąga, a jej spojrzenie na to wszystko jest naprawdę fascynujące, każda z postaci ma coś do przekazania, każda postawa może nas czegoś nauczyć. Jestem zaskoczona, że aż tak oczarowała mnie lektura, która właściwie nie jest wysokich lotów, która ma błędy, nie jest perfekcyjna, ale za to trafia prosto w serce. 

I uwaga! Mam wiadomość dla fanów Colleen Hoover z Warszawy!
YA ułatwia Wam możliwość zapoznania się z książkami Colleen i od 14 lutego w trzech punktach sieci Dunkin' Donuts stoją regały z trylogią "Slammed" oraz innymi książkami tego wydawnictwa, które specjalizuje się w książkach Young Adult. Macie okazje poznać styl Hoover, jeśli jeszcze go nie znacie i przy okazji zjeść coś słodkiego! 
Punkty: przy ul. Franciszka Klimczaka 1 (Royal Wilanów), Światowida 17 (Galeria Północna) oraz przy ul. Świętokrzyskiej 16.
Zazdroszczę Wam, bo ja do Warszawy mam całą Polskę do przejechania! A może ktoś już był i wypróbował tę formę promocji? Podoba Wam się taka akcja? 


Moja ocena: 8/10

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję wydawnictwu YA!
 

4 komentarze:

  1. Dużo już słyszałam o książkach tej autorki i chciałabym w końcu zapoznać się z jej twórczością. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie też trafiła prosto w serce i już nie mogę się doczekać kolejnych części! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiem, jak się nastawiać na tę historię. Książkę powinnam zacząć czytać w przyszłym tygodniu i to będzie moja pierwsza książka Hoover. Nie lubię romantycznych opowieści, ale lubię dawać im szansę. Właśnie dlatego zaczynam od tej książki. Mam nadzieję, że będę zadowolona z niej tak samo jak Ty :)

    lustrzana nadzieja

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja i Hoover się nie lubimy, ale mimo to lubię czytać jej książki. Dziwne, wiem xd. Slammed też przeczytam w chwili potrzeby czegoś lżejszego


    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń

Cześć! Cieszę się, że tu jesteś i pomagasz mi się rozwijać. Zostaw po sobie ślad, chętnie też do Ciebie wpadnę!

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.