Cykl: Zodiaki (tom 1).
Autor: Magdalena Kucenty.
Wydawnictwo: Uroboros.
Liczba stron: 400.
Opis: Biopunkowa wizja świata po globalnej zagładzie. Społeczeństwo jest rozwarstwione, panuje system kastowy, a każdy człowiek ma swoją metrykę. W zakładach inżynierii genetycznej „Zodiak” tworzeni są postludzie o niezwykłych umiejętnościach. Na drabinie społecznej nie ma jednak dla nich miejsca. To wyłącznie obiekty doświadczalne, oznaczone i skatalogowane podług swych właściwości.
Trochę mnie tu nie było, przeprowadzka, studia i nowa praca nieco wybiły
mnie z rytmu, ostatnia sesja natomiast pozbawiła chęci na cokolwiek. Zodiaki
grzecznie czekały, aż wszystko pozamykam i nieco się ogarnę. Przez tydzień
nie otwierałam paczki, by nie kusiła mnie ta piękna okładka i kiedy w końcu
mogłam do niej przysiąść – kompletnie przepadłam. Wiem, że mamy dopiero luty,
ale Zodiaki już wskakują do moich ulubieńców roku.
Capri nie rozumiał, co przeszkadzało ludziom w jego milczeniu. Dlaczego nie potrafili wytrzymać choćby pięciu minut? Co takiego kryło się w atmosferze spokoju, że wszyscy wariowali po chwili?
![]() |
| https://www.instagram.com/blue.spark.books/ |
Każdy jest samotny, prawiczku. Rodzimy się tacy i umieramy. Zawsze sami... Niemal jak gwiazdy. Widziałeś kiedyś gwiazdy, prawiczku? Pod kopułą ciężko je dostrzec, ale wystarczy wyjść nocą na zewnątrz... Na niebie jest mnóstwo małych, świetlistych punktów. I wydają się takie żywe. Dopóki nie zrozumiesz, że wszystko, co widzisz, jest już... przeszłością.
Wraz z czytaniem dostajemy
kolejne kawałki układanki. Przez pewien czas możemy mieć wrażenie, że fabuła
dąży donikąd, że to tylko zlepek kilku zdarzeń, które się ze sobą nie łączą i
trzeba bardzo się skupić podczas czytania. To nie jest lekka historia do
poduszki, wymaga zajrzenia głębiej, przedstawia historie ludzi cudownych i
jednocześnie skrzywdzonych. Gdy już zacznie się to układać i rozjaśniać, nie
można wyjść ze zdumienia. Książka jest do bólu szczera, autorka niczego nie
upięknia. Stworzyła niezwykły świat, barwnych i całkowicie od siebie różnych
bohaterów. Krótkie i zwięzłe opisy, naturalne dialogi, żarty i potyczki słowne
sprawiały, że płynęłam przez tę książkę, nie czułam się, jakby coś było wymuszone lub podkoloryzowane. Na pewno trudno jest przebić się przez niektóre
informacje, wiele zwrotów i wyrażeń jest dla nas nowych i ciężkich do
zrozumienia, ale jest też to klątwa pierwszego tomu, gdzie autorka dopiero nas
wprowadza do swojego świata.
Może w każdym człowieku żyją dwie osoby? Może stanowimy najnormalniejszą istotę ludzką na świecie, tyle że świadomą swojej dwoistości? Może po prostu wiemy, że nie ma żadnego "ja"? Jesteśmy tylko "my".
Książka
raczej nie spodoba się czytelnikom, którzy nie odnajdują się w takich gatunkach
i są przyzwyczajeni do lżejszych powieści. To ogromny świat i wiele informacji,
które musimy przyswoić i uporządkować. Jeśli ktoś jednak lubi cyberpunkowe
klimaty, mutanty i postapokaliptyczne światy, to zdecydowanie coś dla niego. To
książka, która pochłania ogromną ilość uwagi, a kiedy już wciągnie, to nie
wypuści przez kilka godzin. Dodatkowo dla wrażliwych na takie tematy, tutaj
romans występuje między Zodiakowym rodzeństwem. Niech Was jednak nie zmylą
słowa „brat” i „siostra”, Zodiaki były rodziną, ale nie taką, jaką my znamy.
Zapomnijcie o wszystkim, co wiecie o genetyce, w tym świecie to i tak nie ma
znaczenia.
Moja ocena: 9/10
Za możliwość przeczytania bardzo dziękuję wydawnictwu Uroboros!




Nie słyszałam o niej wcześniej, ale może mi się spodobać.
OdpowiedzUsuńPomimo tak wysokiej oceny książki nie ciągnie mnie do niej.
OdpowiedzUsuńMyślę, że ja się w niej odnajdę, bo lubię książki z tego gatunku.
OdpowiedzUsuńKsiążki jak narkotyk
Kończę ją czytać :) Jak dla mnie to świetna książka. Szybko trafiła w mój gust
OdpowiedzUsuń