niedziela, 26 listopada 2017

Co jest prawdą? Czyli "Czasami kłamię" Alice Feeney.

 
Tytuł: Czasami kłamię.
Cykl: Jednotomowa.
Autor: Alice Feeney.
Tytuł oryginału: Sometimes I Lie.
Wydawnictwo: W.A.B.
Liczba stron: 400.
Gatunek: Thriller/sensacja.
Opis: Są trzy rzeczy, które powinniście wiedzieć o Amber Reynolds. Pierwsza: jej mąż już jej nie kocha. Amber jest w śpiączce (rzecz druga), w którą zapadła po wypadku samochodowym. Jej ciało jest nieruchome, ale umysł pracuje na najwyższych obrotach, starając się odtworzyć minione dni i tygodnie. Siniaki i obrażenia na jej ciele wskazują, że nie był to nieszczęśliwy zbieg okoliczności, lecz celowe działanie. Głównym podejrzanym jest jej mąż. Ale w tej opowieści nic nie jest proste, bo (rzecz trzecia) Amber czasami kłamie. 
Źródło opisu: Czasami Kłamię na Lubimy Czytać.  

Kiedyś stroniłam od thrillerów. Jakoś tak wydawały mi się nudne, nie zachęcały, chociaż nawet nie wiedziałam, czym się charakteryzują. Ale stopniowo, powoli zaczęłam się przekonywać i nie żałuję, że poszerzyłam swoje horyzonty o ten właśnie gatunek, bo dzięki temu nie omijają mnie tak dobre książki, jak ta. 
Niektórzy ludzie stają się duchami, jeszcze zanim umrą.

wtorek, 21 listopada 2017

Żyć od nowa, czyli "Płonący świat" Isaac Marion.

 
Tytuł: Płonący świat.
Cykl: Ciepłe ciała (tom 2).
Autor: Isaac Maron.
Tytuł oryginału: Burning World.
Wydawnictwo: Replika.
Liczba stron: 432.
Gatunek: Fantastyka/horror.
Opis:
Trudno jest być żywym. Być człowiekiem − jeszcze trudniej.
R powraca z martwych. Na nowo uczy się, jak oddychać, mówić, kochać – po jednym niezdarnym kroku na raz. Nie pamięta swojego starego życia i wcale nie chce go sobie przypominać. Buduje nowe, z Julie. Jednak przeszłość pamięta o nim…
Pradawna zaraza ma chciwą naturę, a Umarli nie byli jej jedyną bronią… By przywrócić świat do wcześniejszego porządku, nadchodzi z czymś znacznie niebezpieczniejszym. Aby ją powstrzymać, R i Julie będą zmuszeni wyruszyć w przerażającą podróż przez surrealistyczne pustkowia Ameryki oraz poznać niechciane odpowiedzi, gnieżdżące się w zakamarkach umysłu R…


Z góry przepraszam, jeśli recenzja ta będzie bez ładu i składu, i mało obiektywna, ale nawet tydzień po przeczytaniu jestem pod tak ogromnym wrażeniem, że trudno mi dobrze zebrać myśli. Już teraz możecie wywnioskować, jak oceniłam tę książkę.
Z jakiegoś powodu wbili sobie do tych przegniłych głów, że Julie i ja jesteśmy wyjątkowi. Że zakończyliśmy plagę i poprowadzimy wszystkich w nową erę. Nie wydają się rozumieć, że nie zrobiliśmy nic, czego oni nie zrobili, po prostu zrobiliśmy to jako pierwsi. I nie mamy pojęcia co dalej. 

środa, 8 listopada 2017

[PREMIEROWO] Trochę o tym, jak miłość leczy, czyli "Z popiołów" Martyna Senator.


Tytuł: Z popiołów.
Cykl: Jednotomowa.
Tytuł oryginału: Z popiołów.
Autor: Martyna Senator.
Wydawnictwo: Czwarta Strona.
Liczba stron: 336.
Gatunek: Romans.
Opis:
Kiedyś wyobrażałam sobie, że moje życie jest pięciolinią, na której każda chwila zostaje zapisana w postaci odpowiednio dobranych nut. A ja niczym wybitny kompozytor codziennie dopisuję dalszą część bezkresnego utworu. Jedne dźwięki są skoczne i wesołe, inne żałosne i pełne melancholii. Wszystkie razem tworzą niepowtarzalną melodię, którą nuci moje serce.
Jednak kilka dni temu wszystko umilkło, a całość zaczęła przypominać urwany hejnał.
Wydarzenia z przeszłości zmieniły Sarę nie do poznania, odcisnęły piętno na jej poczuciu własnej wartości i zaufaniu do ludzi. Jest teraz pewna, że miłość sprowadza się jedynie do cierpienia. Przynosi ból, łzy i rozczarowanie. Przekonał się o tym także Michał, którego wykorzystała była dziewczyna.
Przypadkowe spotkanie dwóch poranionych dusz uruchamia ciąg niespodziewanych zdarzeń i pozwala im poznać życie na nowo. Budowany od lat mur, którym otaczała się Sara, zaczyna pękać za sprawą opiekuńczego Michała.
​




Romanse - gatunek, od którego zaczęłam, który zrobił ze mnie niepoprawną romantyczkę, w którym najlepiej się odnajduję. Często mam problem z ocenianiem go obiektywnie i zawsze z chęcią sięgam po romans; również w tym wypadku nie mogłam go sobie odmówić. 
Czasami lepiej być samotną wyspą, niż dzielić życie z kimś, kto nie daje ci szczęścia.

środa, 1 listopada 2017

Nie taki baseball straszny, czyli "Rozgrywka" J. Sterling.


Tytuł: Rozgrywka.
Cykl: The Perfect Game (tom 1).
Autor: J. Sterling.
Tytuł oryginału: The Perfect Game.
Wydawnictwo: Sine Qua Non.
Liczba stron: 304.
Gatunek: Młodzieżowe.
Opis: On jest rozgrywką, w którą ona jeszcze nie grała.
Kiedy Cassie poznaje w college’u Jacka, postanawia omijać go szerokim łukiem. Gwiazdor drużyny baseballowej uosabia wszystko, czego dziewczyna nie znosi w facetach – jest przystojny, uwodzicielski, pewny siebie, ma wielkie ego i… zabójczo piękne oczy. Sprawy się komplikują, kiedy Jack zaczyna zwracać na Cassie szczególną uwagę. Co tak naprawdę kryje się za jego zainteresowaniem? Czy ma ono jakiś związek z przeszłością dziewczyny? Ile można poświęcić, aby być z ukochaną osobą?





Właściwie nigdy nie byłam fanką tych komedii czy filmów o nastolatkach, gdzie akcja rozgrywa się na studiach, a motyw przewodni to imprezy i wojna bractw. Ale przy tej książce wkręciłam się niesamowicie, mimo że zawierała praktycznie wszystko, co mnie często irytuje.
Wziąłem głęboki oddech i butem kopnąłem w ziemię. Fani z pewnością głośno krzyczeli, ale ja słyszałem tylko bicie własnego serca i pompującą mi się do krwi adrenalinę.
Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.