Ostatnio nie interesowałam się premierami, bo postanowiłam w końcu zabrać się za mój stosik wstydu i nie kusić się nowymi książkami. Półka "nieprzeczytanych" rzeczywiście się zmniejsza, a nowe nie napływają już tak szybko, więc w sumie jestem zadowolona. W tym miesiącu jednak rzuciło mi się w oczy parę ładnych okładek i chcę się nimi z Wami podzielić.
czwartek, 29 marca 2018
Zapowiedzi wydawnicze kwiecień 2018
Ostatnio nie interesowałam się premierami, bo postanowiłam w końcu zabrać się za mój stosik wstydu i nie kusić się nowymi książkami. Półka "nieprzeczytanych" rzeczywiście się zmniejsza, a nowe nie napływają już tak szybko, więc w sumie jestem zadowolona. W tym miesiącu jednak rzuciło mi się w oczy parę ładnych okładek i chcę się nimi z Wami podzielić.
środa, 21 marca 2018
Jak oszukać policję, czyli "Grzesznica" Petra Hammesfahr.
Tytuł: Grzesznica.
Cykl: Jednotomowa.
Autor: Petra Hammesfahr.
Tytuł oryginału: Sünderin.
Wydawnictwo: Otwarte.
Liczba stron: 429.
Gatunek: Thriller psychologiczny.
Opis: "Woda była chłodna i rześka. Cora zanurkowała, a gdy toń zamknęła się nad jej głową, przeszedł ją przyjemny dreszcz.
Podobno utopił się tu kiedyś jakiś mężczyzna, jego ciała nigdy nie znaleziono. Nie wiedziała, czy to prawda. Jeśli tak, to mężczyzna nadal musiał leżeć na dnie. Mogłaby z nim zamieszkać wśród ryb i wodorostów. W tym wodnym świecie z pewnością było pięknie, nie istniały melodie ani czarne sny. Tylko lekki szmer, tylko uderzenia własnego serca, tylko szum krwi w uszach."
Chwilę później Cora zabija nieznajomego opalającego się na piaszczystej plaży. Zwyczajna, niepozorna kobieta, spełniona żona i matka zostaje uznana za niepoczytalną. Czy prawda jest tak banalnie prosta? Czy szaleństwo popchnęło Corę do zbrodni? A może prawda jest zupełnie inna. Kłamstwa czają się na każdym kroku.
Podobno utopił się tu kiedyś jakiś mężczyzna, jego ciała nigdy nie znaleziono. Nie wiedziała, czy to prawda. Jeśli tak, to mężczyzna nadal musiał leżeć na dnie. Mogłaby z nim zamieszkać wśród ryb i wodorostów. W tym wodnym świecie z pewnością było pięknie, nie istniały melodie ani czarne sny. Tylko lekki szmer, tylko uderzenia własnego serca, tylko szum krwi w uszach."
Chwilę później Cora zabija nieznajomego opalającego się na piaszczystej plaży. Zwyczajna, niepozorna kobieta, spełniona żona i matka zostaje uznana za niepoczytalną. Czy prawda jest tak banalnie prosta? Czy szaleństwo popchnęło Corę do zbrodni? A może prawda jest zupełnie inna. Kłamstwa czają się na każdym kroku.
Tej
książki byłam ciekawa od samego początku. Przeczytałam raz opis i oczywiście
pierwsze co rzuciło mi się w oczy, to kobieta zabijająca nagle randomowego
mężczyznę – no super. Nie ukrywam, że wykonania byłam bardzo ciekawa i po
przeczytaniu w ogóle nie jestem zawiedziona.
Było to ciągłe potykanie się o odłamki, zbieranie sił i dalsze błądzenie po gruzowisku, które niegdyś było podzielonym przez mur umysłem.
niedziela, 11 marca 2018
Tragedia czy zjadliwe? Czyli "Dwór skrzydeł i zguby" Sarah J. Maas.

Tytuł: Dwór skrzydeł i zguby.
Cykl: Dwór cierni i róż (tom 3).
Autor: Sarah J. Maas.
Tytuł oryginału: A Court of Wings and Ruin.
Wydawnictwo: Uroboros.
Liczba stron: 848.
Gatunek: Fantastyka.
Opis: Feyra powraca do Dworu Wiosny, zdeterminowana by zdobyć informacje o
działaniach Tamlina oraz potężnego, złowrogiego króla Hybernii, który
grozi, że rozgromi cały Prythian. Jednak by to osiągnąć, musi najpierw
rozegrać śmiercionośną, przewrotną grę… Jeden poślizg może zniszczyć nie
tylko Feyrę, ale też cały jej świat.
W obliczu wojny, która ogarnia wszystkich, Feyra znów musi decydować, komu może ufać i szukać sojuszników w najmniej oczekiwanych miejscach. Niebawem dwie armie zetrą się w krwawej, nierównej walce o władzę.
W obliczu wojny, która ogarnia wszystkich, Feyra znów musi decydować, komu może ufać i szukać sojuszników w najmniej oczekiwanych miejscach. Niebawem dwie armie zetrą się w krwawej, nierównej walce o władzę.
Po
koszmarze, jaki zgotował mi Dwór mgieł i furii sięgałam po tę książkę jak po
karę. I nie wiem czy to moje mocno negatywne nastawienie, zaniżenie poprzeczki,
czy ta książka rzeczywiście była lepsza, ale nawet udało mi się wciągnąć i na
pewno wyklinać znacznie mniej.
Odnajdę cię znowu w następnym świecie... W następnym życiu. I wtedy będziemy mieli ten czas. Obiecuję.

