niedziela, 24 września 2017

Jesienne zapowiedzi #2017


 Mówią, że jesień to najlepsza pora roku dla molików. Wiecie; herbatka, kocyk, książka, nie wychodzimy, bo zimno/bo się nie chce. Moja jesień natomiast nie zapowiada się ani trochę tak fajnie, już objawia mi się jesienna depresja i nicmisięniechcenizm, a w dodatku fundusze na książki się kończą i pojawią się nowe wydatki. Czy to jednak powstrzymuje mnie przed robieniem list zakupowych? A skąd. Nie wiem jak, ale na książki zawsze jakoś znajdują się pieniądze. 

czwartek, 21 września 2017

Medium też człowiek czyli "Szamanka od umarlaków" Martyna Raduchowska.


Tytuł: Szamanka od umarlaków.
Cykl: Szamanka od umarlaków (tom 1).
Autor: Martyna Raduchowska.
Tytuł oryginału: Szamanka od umarlaków.
Wydawnictwo: Uroboros.
Liczba stron: 416.
Gatunek: Fantastyka/paranormalne.
Opis: Ida Brzezińska ma Pecha. A może to Pech ma Idę?
Kto by pomyślał, że potomkini wielkiego rodu czarodziejów, wróżbitów i telepatów zbuntuje się wobec rodzinnej tradycji... Ida Brzezińska ma osiemnaście lat i uważa magię za stek bzdur. Jak sama twierdzi, taka z niej czarownica jak z koziego zadka waltornia. Jedyne, o czym Ida marzy, to spokojne życie młodej dziewczyny: wymarzone studia psychologiczne na Uniwersytecie Wrocławskim, mieszkanie w akademiku, poznawanie świata... Niestety, przeszkadzają jej w tym pojawiające się ni stąd, ni zowąd trupy. Widzenie zmarłych i przewidywanie śmierci ludzi żyjących to magiczny dar, Ida jednak nie jest zachwycona, że go ma. Bo prawdziwe medium nie ma w życiu lekko...



Tak jak pisałam w zapowiedziach sierpnia, Szamanka od umarlaków kojarzyła mi się z serialem, który bardzo lubiłam i, oczywiście, książkę tę chciałam przeczytać. Zazwyczaj podchodzę trochę z rezerwą do polskich autorów, chyba głównie dlatego, że obracam się w samych zagranicznych autorach i udziela mi się opinia ogółu, że Polacy sami pod sobą grób kopią. Ale tutaj właściwie nie zwróciłam na to uwagi, a książka zdecydowanie wybroniła się sama. 
Raz kozie śmierć, raz duszy niebyt.

piątek, 15 września 2017

Czy to już miłość? Czyli "Dziwna i taki jeden" Meagan Brothers.

 
Tytuł: Dziwna i taki jeden.
Cykl: Jednotomowa.
Autor: Meagan Brothers.
Tytuł oryginału: Weird Girl And What's His Name.
Wydawnictwo: YA!
Liczba stron: 352.
Gatunek: Młodzieżowe.
Opis: Lula i Rory są najlepszymi przyjaciółmi. Chodzą do tej samej szkoły, uwielbiają Autostopem przez galaktykę, a po lekcjach pasjami oglądają serial Z Archiwum X. Oboje czują, że odstają od reszty nastolatków. Łączy ich także trudna sytuacja rodzinna: mama Rory'ego pije, z kolei mama Luli odeszła dawno temu, zostawiając po sobie tylko kilka książek o aktorstwie. Wiedzą o sobie wszystko, do czasu gdy Lula odkryje, że Rory nie wspomniał jej o swoim awansie do szkolnej drużyny futbolowej, a przede wszystkim o swoim romansie z dużo starszym od siebie szefem, Andym. I to właśnie wtedy, gdy Lula zaczynała myśleć, że czuje do Rory’ego coś więcej… Nie wiedząc, kim jest bez najlepszego kumpla i kwestionując własną tożsamość seksualną, dziewczyna znika z miasteczka i wyrusza na poszukiwanie długo niewidzianej matki.


Dziwna i taki jeden jest pierwszą książką, z którą się spotkałam, gdzie motywem przewodnim jest wątek LGBT. Książka nie wywarła na mnie jakichś głębszych uczuć, nie była też bardzo pouczająca, ale przyjemnie się ją czytało. Co nie co da się z niej wynieść, ale dla mnie wcale nie było to rozważanie o swojej seksualności. 
Chodzi mi o to, że możesz być, kim tylko zechcesz. Żadne pragnienie nie jest złe, dopóki jesteś wobec siebie szczera. Możesz nawet się zmienić, jeśli dojdziesz do wniosku, że to, czego chciałaś, nie czyni cię szczęśliwą. Nie ma żadnych granic.

niedziela, 3 września 2017

Podsumowanie sierpnia #2017

Zanim rozpędzę się z podsumowaniami na dobre, musicie o mnie wiedzieć jedną rzecz: rzadko kupuję nowe książki. Większość moich książek pochodzi z drugiej ręki, kupowane często za grosze, a w bardzo dobrym, nawet idealnym stanie. W tym miesiącu, oczywiście, nie było inaczej.
Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.