Tytuł: Cmętarz Zwieżąt
Autor: Stephen King
Tytuł oryginału: Pet Sematary
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Ilość stron: 389
Opis: Na świecie istnieją dobre i złe miejsca. Nowy dom rodziny Creedów w Ludlow był niewątpliwie dobrym miejscem - przytulną, przyjazną wiejską przystanią po zgiełku i chaosie Chicago. Cudowne otoczenie Nowej Anglii, łąki las; idealna siedziba dla młodego lekarza, jego żony, dwójki dzieci i kota. Wspaniała praca, mili sąsiedzi - i droga, po której nieustannie przetaczają sie ciężarówki. Droga i miejsce za domem, w lesie, pełnie wzniesionych dziecięcymi rękami nagrobków z napisem na bramie: CMĘTARZ ZWIEŻĄT (cóż, nie wszystkie dzieci znają dobrze ortografię...).
Ci, którzy nie znają przeszłości zwykle ją powtarzają... i nie chcą słuchać ostrzeżeń.
O tej książce słyszałam dużo.
Sam tytuł wydawał mi się ciekawy, inny od reszty, a że nie zawiodłam się na
mojej pierwszej książce Kinga, chętnie sięgnęłam po tę pozycję. W Cmętarzu Zwieżąt Stephen King ponownie
zagłębia się w tematy śmierci i straty. Wprowadza nas w świat głównego
bohatera, Louisa Creeda, który w dość dziwnym momencie uświadamia sobie, że nie
wszystkie dzieci znają dobrze ortografię.
Louis Creed wraz z żoną, dwójką dzieci i kotem
wprowadza się do nowego domu w Ludlow. Ów dom miał być ich nowym schronieniem,
mieli czuć się tam bezpiecznie, miał być ich prawdziwym domem i, cóż, nic nie wskazywało
na to, aby było inaczej.


