poniedziałek, 6 sierpnia 2018

Czy androidy mają dusze? Czyli "Łzy Mai" Martyna Raduchowska.


 
Tytuł: Łzy Mai.
Cykl: Czarne Światła (tom 1).
Autor: Martyna Raduchowska.
Tytuł oryginału: Łzy Mai.
Liczba stron:416.
Wydawnictwo: Uroboros.
Gatunek: Sciene-fiction (cyberpunk).
Opis: W New Horizon androidy nie śnią o elektrycznych owcach. One marzą o reinforsynie.
W latach 30. XXI wieku technologia jest wszechobecna. Sztuczne organy, implanty, domózgowe wszczepy – ludzkie ciało i umysł można upgrade’ować wedle uznania. Jeżeli oczywiście kogoś na to stać. Biednym pozostaje jedynie reinforsyna. Dla ludzi to geniusz w pigułce. Dla androidów zaś – szansa na odczuwanie emocji. Nie wszyscy są entuzjastami technologii. Na pewno nie Jared Quinn, porucznik wydziału zabójstw. Na pewno nie po Buncie, w trakcie którego zdradziła go jego własna replikantka, Maya. Gdy wraca do pracy w policji, ma zasadę: żadnych cyborgów, żadnych androidów. Nie w jego zespole. Tymczasem po New Horizon grasuje zabójca nieuchwytny dla policyjnych systemów. Dla Quinna to jak wygrana na loterii – powrót do tradycyjnych metod śledczych. Ofiarą jest młoda kobieta. Widział ją już.
W swoich koszmarach.
Czyżby to on był mordercą?


Powiem szczerze, że bałam się zaczynać tę książkę, dlatego że za kryminałami za bardzo nie przepadam, naukowy bełkot mnie trochę przeraża i bałam się, że się szybko pogubię, jakoś tak gatunek nie dla mnie. Ale autorkę znałam już z Szamanki od umarlaków i chyba liczyłam po prostu na coś podobnego, więc chętnie po książkę sięgnęłam. Przeliczyłam się, to prawda, ale jestem kompletnie zakochana we Łzach Mai!

Ta kobieta nie ma serca i nie jest tym, za kogo się podaje.

niedziela, 15 lipca 2018

Pierwsza, jedyna, prawdziwa... czyli "Larista" Melissa Darwood.



Tytuł: Larista.
Cykl: Wysłannicy (tom 1).
Autor: Melissa Darwood.
Tytuł oryginału: Larista.
Liczba stron: 289.
Wydawnictwo: Kobiece.
Gatunek: Romans/fantastyka.
Opis: Larysa przez całe swoje życie marzyła o miłości od pierwszego wejrzenia. I to takiej, która nigdy nie przeminie. Kiedy na swojej drodze spotyka Gabriela, tajemniczego Nieznajomego z jej sennego koszmaru, jeszcze nie wie, że całe jej życie niedługo się zmieni. Zarówno on, jak i niedawno poznany Daniel, mają plany względem dziewczyny. Jednak tylko jeden z nich ma przyjazne zamiary. Czy dziewczyna wybierze mądrze?
Życie Larysy całkowicie się zmienia, kiedy pojawia się w nim Gabriel. Ten mężczyzna coś ukrywa, coś, co sprawia, że dziewczyna czuje się śledzona.
 Kim są tajemniczy Guardianie i Tentatorzy? Dlaczego życie Larysy jest w niebezpieczeństwie? Czy w dzisiejszych czasach jest miejsce na miłość od pierwszego wejrzenia?



Jestem ogromną fanką romansów i bardzo chętnie po nie sięgam. A jeśli jest jeszcze dodany wątek fantastyczny, to autor już mnie kupił. Historia nie musi być wartka, porywająca czy niewiadomo jak ambitna, bo w większości przypadków i tak się wciągnę, i znajdę romans nawet tam, gdzie go nie ma. Tutaj nie musiałam długo szukać, bo miłość odgrywa ogromną rolę w tej książce.

Ludzie nie mają bladego pojęcia o naszym istnieniu. Spróbuj nas wygooglować, a napotkasz albo brytyjski dziennik, albo program antywirusowy.

środa, 20 czerwca 2018

Jak osiągnąć sukces w branży, czyli "Bogini Niewiary" Tarryn Fisher.



Tytuł: Bogini Niewiary.
Cykl: Jednotomowa.
Autor: Tarryn Fisher.
Tytuł oryginału:  Atheists Who Kneel and Pray.
Liczba stron: 352.
Wydawnictwo: Sine Qua Non.
Gatunek: New Adult/ romans.
Opis: Ona to wędrowna bogini.
Spotyka mężczyzn, którzy jej potrzebują,
ale tylko do momentu, kiedy złapią od niej wiatr natchnienia.
Dlatego nigdy nie pozostaje w jednym miejscu przez zbyt długi czas.
On jest utalentowanym muzykiem bez lirycznej inspiracji.
Potrzebuje muzy.
Od pierwszego spojrzenia na nią, wie, że znalazł, czego szukał.
Yara wierzy, że może dać Davidowi dokładnie to, czego on potrzebuje, aby osiągnąć swój pełny potencjał: złamane serce.
Żadne z nich nie chce się poddać, ale wiara zawsze wymaga poświęcenia.
Miłość to religia.


Thrillery Tarryn Fisher bardzo lubię, podoba mi się ta dawka niepokoju i szaleństwa, które serwuje w swoich książkach, dlatego obok Bogini niewiary nie mogłam przejść obojętnie. Ta książka jednak zdecydowanie różni się od poprzednich. Jeśli jesteście ciekawi, czy to odmiana na lepsze, czy gorsze, to zapraszam do czytania.

Widziałam go tylko raz, jak płacił. Zdziwiłam się, że nie zostawił mi swojego numeru telefonu. Nie poznałam też jego imienia. Był tylko facetem w czapce, który chciał się ze mną ożenić. 

poniedziałek, 11 czerwca 2018

Najlepsza książka Roth? Czyli "Spętani przeznaczeniem" Veronica Roth.


 
Tytuł: Spętani przeznaczeniem.
Cykl: Carve the Mark (tom 2).
Autor: Veronica Roth.
Tytuł oryginału: The Fates Divide.
Liczba stron: 480.
Wydawnictwo: Jaguar.
Gatunek: Fantastyka/młodzieżowe.
Opis:
Ona – zabija dotykiem, on – jako jedyny jest na ten dotyk odporny.
Spętani przeznaczeniem to pełna niezwykłych wyobrażeń historia o nadziei, walce i miłości, rozgrywana w kosmicznym uniwersum.
Akos – syn podbitego narodu, jest sługą przeznaczonym księżniczce panującej nacji – Cyrze. Życiem dwojga od narodzin rządzi przeznaczenie, narzucone przez wyrocznie. Raz wypowiedziany los staje się nieodwracalny, a nad rodzącą się miłością ciąży fatum śmierci. W walczący o równowagę świat wkraczają dawne demony. Tyran – ojciec Cyry uważany za martwego – powraca z kosmicznej wędrówki, by zniszczyć życie mieszkańców planety Thuhve.



Postaram się pisać krótko z racji takiej, że wszyscy wiemy, iż o kolejnych tomach jednej serii niewiele więcej jest do dodania niż to, czy warto czytać dalej, czy nie. Oraz z takiej, że kiedy to piszę, mam godzinę do wyjazdu na wakacje, gdzie nie mam możliwości dodania postu, więc muszę go napisać i zaplanować jeszcze jego dodanie (wybaczcie mi jakieś błędy czy pomyłki). Tak więc zapraszam do poczytania o tym, co sądzę o drugiej części Naznaczonych śmiercią!

Nie może być mowy o pokoju tam, gdzie nie ma szacunku.

czwartek, 7 czerwca 2018

Fajne te Star Warsy, czyli "Naznaczeni śmiercią" Veronica Roth.


 
Tytuł: Naznaczeni śmiercią.
Cykl: Carve the Mark (tom 1).
Autor: Veronica Roth.
Tytuł oryginału: Carve the Mark.
Liczba stron: 534.
Wydawnictwo: Jaguar.
Gatunek: Fantastyka/młodzieżowe.
Opis: Cyra jest narzędziem w rękach brata - okrutnego tyrana rządzącego ludem Shotet. Dziewczyna samym dotykiem może sprawić każdemu niewyobrażalny ból, a nawet doprowadzić go do śmierci. Ale Cyra jest kimś więcej niż tylko narzędziem - to szybka, zwinna wojowniczka, a co najważniejsze, jest mądrzejsza, niż wydaje się jej bratu.
Akos pochodzi z miłującego pokój narodu Thuvhe, jego oddanie wobec rodziny nie zna granic. Niespodziewanie on i jego starszy brat zostają porwani przez wrogich żołnierzy Shotet. Kiedy Akos wchodzi do świata Cyry, wszystko ich dzieli i wydaje się, że wrogość pomiędzy ich krajami i rodzinami stwarza barierę nie do pokonania. Stopniowo jednak oboje nabierają do siebie zaufania i stają się dla siebie coraz ważniejsi.
Czy zdołają uwolnić się od narzuconych im ról, czy poddadzą się swemu przeznaczeniu? 




Należę do tej mniejszej grupy, która woli Niezgodną od Igrzysk śmierci, więc nie mogłam odpuścić sobie Naznaczonych śmiercią. Książka dobry rok leżała na półce, aż w końcu propozycja drugiego tomu od Jaguara w końcu zmotywowała mnie do przeczytania. Wyszło lepiej czy gorzej od Niezgodnej?
Nie ma miejsca na honor, gdy chodzi o przetrwanie.
Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.