sobota, 29 kwietnia 2017

Wygrana albo śmierć, czyli "Szklany tron" Sarah J. Maas.



Tytuł: Szklany tron.
Cykl: Szklany tron (tom 1).
Autor: Sarah J. Maas.
Tytuł oryginału: Throne of Glass.
Wydawnictwo: Uroboros.
Liczba stron: 520.
Gatunek: Fantastyka.
Opis: Siedemnastoletnia Celaena jest wyszkoloną zabójczynią, jedną z najlepszych, popełniła jednak fatalny błąd. Została złapana i skazana na dożywotnią niewolniczą pracę w kopalni soli Endovier, lecz otrzymuje ofertę od księcia Doriana. Celaena musi walczyć na śmierć i życie w turnieju o tytuł królewskiego zabójcy. Jeśli wygra - będzie wolna, jeśli przegra - jej wybawieniem będzie śmierć. Uczestnicy turnieju giną w tajemniczych okolicznościach. Czy Celaena zdoła zdemaskować zabójcę, zanim sama stanie się ofiarą? 





Zwlekałam z przeczytaniem tej książki. Mam ją od grudnia, ale cały czas przekładałam i przekładałam, mimo że bardzo chciałam ją przeczytać. I kiedy w końcu się za nią zabrałam, nie mogłam się oderwać. Wcześniej nie wiedziałam, co ta książka ma w sobie takiego, że praktycznie wszyscy ją kochają, ale teraz już wiem. 
 Najprawdziwszym złem na świecie są czyny człowieka.

sobota, 22 kwietnia 2017

Jesteś łowcą czy zwierzyną? Czyli "Ukryta łowczyni" Danielle L. Jensen.


Tytuł: Ukryta łowczyni.
Cykl: Trylogia Klątwy (Tom 2).
Autor: Danielle L. Jensen.
Tytuł oryginału: Hidden Huntress.
Wydawnictwo: Galeria Książki.
Liczba stron: 500.
Gatunek: Fantastyka.
Opis: W mieście pod górą tyran sprawuje władzę absolutną. Jedyny troll, który byłby zdolny mu się przeciwstawić, został oskarżony o zdradę i uwięziony. Cécile uciekła z mrocznego Trollus, ale już wkrótce zdała sobie sprawę, że wcale nie znajduje się poza zasięgiem władzy króla i jego manipulacji Cécile mieszka z matką w Trianon i każdego wieczora występuje na deskach sceny operowej. Za dnia zaś niestrudzenie szuka Anushki, czarownicy, która przez pięć stuleci umykała trollom. A niezależnie od tego, czy zwycięży, czy poniesie porażkę, jej bliscy zapłacą wysoką cenę.
Aby odnaleźć Anushkę, dziewczyna musi zagłębić się w magię, która jest mroczna i zabójcza. Czarownica jest jednak przebiegła, a Cécile może się okazać nie tylko łowczynią, ale i zwierzyną.

W drugiej części Trylogii Klątwy Cecile ma wszystko to, o czym marzyła. Mieszka z matką w Trianon, śpiewa na scenie, a ludzie ją uwielbiają. Można by pomyśleć, że nic jej więcej do szczęścia nie potrzeba. A jednak, w mieście pod górą uwięziona została osoba, którą kocha ponad życie, a ona sama nie może się skupić na niczym innym, jak poszukiwanie Anushki.

Dlaczego tak mocno wiążemy swój los z jedną osobą, że wszystko, czym jesteśmy, wszystko, co robimy, zależy od niej.

niedziela, 16 kwietnia 2017

Jak zostać detektywem, czyli "Papierowe miasta" John Green.



Tytuł: Papierowe miasta.
Cykl: Jednotomowa.
Autor: John Green.
Tytuł oryginału: Paper Towns.
Wydawnictwo: Bukowy Las.
Liczba stron: 400.
Gatunek: Literatura młodzieżowa.
Opis: Quentin Jacobsen – dla przyjaciół Q – ma osiemnaście lat i od zawsze jest zakochany w zbuntowanej Margo Roth Spiegelman. W dzieciństwie przeżyli razem coś niesamowitego, teraz chodzą do tego samego liceum.
Pewnego wieczoru w przewidywalne, nudne życie chłopaka wkracza Margo w stroju nindży i wciąga go w niezły bałagan. Po czym znika. Quentin wyrusza na poszukiwanie dziewczyny, która go fascynuje, idąc tropem skomplikowanych wskazówek, jakie zostawiła tylko dla niego. Żeby ją odnaleźć, musi pokonać setki kilometrów po USA. Po drodze przekonuje się na własnej skórze, że ludzie są w rzeczywistości zupełnie inni, niż sądzimy. Czy dowie się, kogo szuka i kim naprawdę jest Margo? 




Jak na razie książki Greena, jakie czytałam, to te, które pisał z kimś. Podobały mi się, nawet bardzo, a słysząc pozytywne opinie na temat tego autora, zapragnęłam przeczytać czegoś, co napisał sam. Poszłam do biblioteki w zamierzeniu wypożyczenia innej książki, ale jak tylko zobaczyłam Papierowe miasta, tak z nimi wyszłam. I, szczerze mówiąc, to był strzał w dziesiątkę. 

 Chodzi mi o to, że w którymś momencie będziesz musiał przestać wpatrywać się w niebo, bo inaczej pewnego dnia spojrzysz z powrotem w dół i zorientujesz się, że ty także uleciałeś gdzieś w przestworza.

poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Piękna i Bestia wersja trolle, czyli "Porwana pieśniarka" Danielle L. Jensen.


Tytuł: Porwana pieśniarka.
Cykl: Trylogia Klątwy (tom 1).
Autor: Danielle L. Jensen.
Tytuł oryginału: Stolen Songbird.
Wydawnictwo:  Galeria Książki.
Liczba stron: 432.
Gatunek: Fantastyka.
Opis:  Od pięciu stuleci trolle nie mogą opuszczać miasta pod ruinami Samotnej Góry. Więzi je klątwa czarownicy. Przez wieki wspomnienia o ich mrocznej i złowrogiej magii zatarły się w ludzkiej pamięci. Niespodziewanie pojawia się przepowiednia o związku, który złamie potężne zaklęcie. W Cécile de Troyes rozpoznano kobietę z przepowiedni. Zostaje więc porwana i uwięziona pod górą. Od pierwszej chwili w podziemnym mieście dziewczyna myśli tylko o jednym – o ucieczce. Trolle, które ją uprowadziły, są jednak inteligentne, szybkie i nieludzko silne. Porwana musi czekać na właściwy moment i stosowną okazję.
Z biegiem czasu dzieje się coś niezwykłego – w sercu Cécile kiełkuje uczucie do tajemniczego księcia, z którym została związana ślubem. Dziewczyna poznaje kolejne osoby, nawiązuje przyjaźnie i powoli uzmysławia sobie, że może być jedyną nadzieją dla mieszańców zniewolonych przez trolle czystej krwi. W mieście wybucha bunt. A Tristan, jej książę i przyszły król, jest jego tajnym przywódcą.
W miarę zanurzania się w świat skomplikowanych intryg politycznych podziemnego świata Cécile przestaje być córką prostego rolnika, staje się księżniczką, nadzieją całego ludu i czarownicą obdarzoną mocą dość potężną, by na zawsze zmienić Trollus, podziemne miasto.



Opis Porwanej pieśniarki należy do jednej z tych, które nie zachęcają zbytnio do czytania. Ot, zwykły skrót historii, nie ma w sobie nic tajemniczego ani czegoś, co tak specjalnie przyciąga. Albo kogoś zainteresuje, albo nie. Mnie sam opis za bardzo nie przyciągnął, ale zrobiły to bardzo dobre opinie o tej książce. Porwana pieśniarka liczy sobie całkiem sporą (głównie żeńską) grupę fanów i po tych dwóch dniach, które spędziłam z tą książką, należę do tej grupy.



Piękno można stworzyć, a wiedzę zdobyć, ale talentu nie da się ani kupić, ani nauczyć.

czwartek, 6 kwietnia 2017

Serialowo: iZombie. Iskierki #7

Ponieważ ostatnio utknęłam w ciemnym punkcie z trylogią, którą kocham i nie chcę jej kończyć i ogromną chęcią na serial, który niezaprzeczalnie porwał moje serce – nie mam głowy do recenzji. Dlatego chcę dać upust moim myślom, bo z nikim nie mogę porozmawiać na temat tego serialu. Co prawda, kończę dopiero pierwszy sezon, ale oglądanie idzie mi (niestety) szybko, więc sądzę, że niedługo będę już na końcu drugiego. 

A serial, o którym mówię to iZombie.

sobota, 1 kwietnia 2017

Najlepsza książka marca, czyli "Dziewczyna z Dzielnicy Cudów" Aneta Jadowska.

Ponieważ w marcu przeczytałam tylko jedną książkę (Taak, kochana szkoła, co z tego, że nigdy nie będzie mi potrzebny wzór na fermentację octową), postanowiłam, że złączę "Najlepszą książkę" z recenzją. I tak oto zapraszam Was na recenzję "Dziewczyny z Dzielnicy Cudów".

Tytuł: Dziewczyna z Dzielnicy Cudów.
Cykl: Cykl o Nikicie (tom 1).
Autor: Aneta Jadowska.
Tytuł oryginału: Dziewczyna z Dzielnicy Cudów.
Wydawnictwo: Sine Qua Non (SQN).
Liczba stron: 320.
Gatunek: Fantastyka.
Opis: Są przyjazne i urocze miasta alternatywne. I jest Wars – szalony i brutalny – oraz Sawa – uzbrojona w kły i pazury. Pokochasz je i znienawidzisz, całkiem jak ich mieszkańcy.

Jak ona. Nikita. To tylko jedno z jej imion, jedna z jej tajemnic. Jako córka zabójczyni i szaleńca chce od życia jednego – nie pójść ścieżką żadnego z rodziców. Choć na to może być już za późno.

Z Dzielnicy Cudów – części miasta, która w wyniku magicznych perturbacji utknęła w latach 30. ubiegłego wieku – zostaje uprowadzona jedna z piosenkarek renomowanego klubu Pozytywka. Sprawą zajmuje się Nikita. Trop szybko zaprowadzi ją tam, gdzie nigdy nie chciałaby się znaleźć. Na szczęście jej pleców pilnuje Robin. Czy na pewno? Kim on właściwie jest?



"Dziewczyna z Dzielnicy Cudów" to moja druga albo trzecia książka polskiego autora, która nie była moją lekturą. Jak się domyślacie, nie sięgam zazwyczaj po książki naszych rodaków, bo zwyczajnie nie zawsze wydają mi się ciekawe. Ale o "Dziewczynie..." słyszałam wiele dobrego i zachciałam sprawdzić, czy rzeczywiście jest tak dobra jak mówią. I, naprawdę, jest. Czytając, miałam wrażenie, jakbym trzymała w rękach książkę jakiegoś znanego zagranicznego autora bestsellerów. 
Słabe istoty pozorują się na silniejsze. Tylko te silne mogą sobie pozwolić na udawanie słabości.
Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.