poniedziałek, 30 listopada 2015

Podsumowanie listopada.

Ostatnio nie mam dużo czasu czytanie, co pewnie widać na blogu, bo pojawiają się maksimum cztery posty miesięcznie, ale to dlatego, że zbieram recenzje na zapas. Mam pełno poprawek (tak to jest, jak się przekłada książkę nad podręcznik szkolny) i większość czasu zajmuje mi nauka. Mam gdzieś jednak z tyłu głowy, żeby nie zaniedbywać bloga i cały czas trzymam się o dwie recenzje wprzód, które przetrzymuje sobie na spokojnie w wordzie i dodaję, kiedy nie udaje mi się skończyć książki na czas. W grudniu myślę, że będę miała więcej czasu i naprawdę już nie mogę się doczekać aż wszystko pozaliczam i będę miała wolne. Oprócz tego czekam na szablon, który zamówiłam na http://land-of-grafic.blogspot.com, gdzie serdecznie Was wszystkich zapraszam, bo dziewczyny odwalają kawał dobrej roboty!
Ale przejdźmy do podsumowania:

W listopadzie przeczytałam tylko trzy książki, w tym recenzja jednej pojawiła sie na blogu. Jestem załamana swoim wynikiem, bo wiem, że gdybym się przyłożyła przeczytałabym jeszcze jedną, ale niestety niby postawiłam wszystko na naukę, a tak naprawdę nie robiłam w sumie nic i do tego muszę się przyznać bez bicia. 



"Hopeless" - recenzje tej książki znajdziecie tutaj. Książka ma około 420 stron. 
"Delirium" - szczęśliwy traf z biblioteki miejskiej, co po prostu zwaliło mnie z nóg, bo myślałam, że moja biblioteka nie ma żadnych książek dla młodzieży tego typu, a tu proszę, wystarczyło poszukać. Książka ma około 360 stron. Recenzja pojawi się w grudniu.
"Czerwona Królowa" -  kolejny szczęśliwy traf, który tym razem znalazła moja przyjaciółka. Po prostu myślałam, że palpitacji dostanę; ile razy przychodziłam do biblioteki z zapytaniem o wybraną przez siebie dobrą młodzieżówkę, a czasem miałam nawet nadzieję, że jakaś nowość się trafi, a tu nic. Aż nagle siedzę sobie u przyjaciółki i widzę tę książkę! Ma ona około 480 stron. I recenzja również pojawi się w grudniu. 
Łącznie daje to jakieś 1260 stron. 

Najlepsza książka:
Myślę, że będzie to "Czerwona Królowa". Mimo wszystko wciągnęła mnie najbardziej. 

Najgorsza książka:
Pomimo tego, że wszystkie mi się podobały, chyba najgorzej spośród tych trzech pozycji wypadło "Hopeless". Pomimo, że dałam jej dobra ocenę w recenzji, to jednak dwie pozostałe książki były lepsze, chociaż "Delirium" niedaleko do "Hopeless", co dowiecie się w recenzji. 

sobota, 21 listopada 2015

"Hopeless" Colleen Hoover


Tytuł: Hopeless.
Autor: Colleen Hoover.
Tytuł oryginału: Hopeless.
Wydawnictwo: Moondrive.
Liczba stron: 424.
Opis: Czasem odkrycie prawdy może odebrać nadzieję szybciej niż wiara w kłamstwa.
To właśnie uświadamia sobie siedemnastoletnia Sky, kiedy spotyka Deana Holdera. Chłopak dorównuje jej złą reputacją i wzbudza w niej emocje, jakich wcześniej nie znała. W jego obecności Sky odczuwa strach i fascynację, ożywają wspomnienia, o których wolałaby zapomnieć. Dziewczyna próbuje trzymać się na dystans – wie, że Holder oznacza jedno: kłopoty. On natomiast chce dowiedzieć się o niej jak najwięcej. Gdy Sky poznaje Deana bliżej, odkrywa, że nie jest on tym, za kogo go uważała, i że zna ją lepiej, niż ona sama siebie. Od tego momentu życie Sky bezpowrotnie się zmienia.




Niesamowite co może zrobić twojemu sercu brzmienie głosu, za którym tak się tęskniło.
O „Hopeless” myślałam już od dłuższego czasu. Naczytałam się sporo pochlebnych opinii o tej książce i pomyślałam, że przeczytam ją, jak tylko będę miała możliwość. A ponieważ niedawno miałam taki czas, kiedy po prostu moją psychikę zakryły czarne chmury i potrzebowałam jakiegoś romantyka z wątkiem dramatycznym, a akurat miałam możliwość dostania tej książki w swoje łapki – dlaczego miałabym nie brać? I szczerze powiem, że nie zawiodłam się na niej. Może nie porwała mnie tak jak „Oddam ci słońce”, ani nie zainteresowała swoją historią jak „Kwiaty na poddaszu”, to zdecydowanie była idealna na mój humor i spełniła moje wymogi oraz na pewno zalicza się do kategorii książek „bardzo dobrych”.

środa, 11 listopada 2015

"Oddam ci słońce" Jandy Nelson.


Tytuł: Oddam ci słońce.
Autor: Jandy Nelson.
Tytuł oryginału: I will give you the sun.
Wydawnictwo: Moondrive.
Liczba stron: 374.
Opis:  JUDE
Czasem nawet najpiękniejszy świat, w którym wschody słońca trwają cały czas, nie może wynagrodzić doznanych krzywd.
Pełna energii buntowniczka zabiegająca o uwagę matki. Samotna i skrycie romantyczna. Podjęła wiele złych decyzji, których skutki musi ponieść.
Kiedyś brat bliźniak był jej najlepszym przyjacielem...
NOAH
Czasem pragniesz czegoś tak bardzo, że jesteś gotów oddać za to cały świat. Nawet słońce.
Noah jest nieśmiały i delikatny. Skonfliktowany z ojcem, silnie związany z matką. Zakochany w sztuce. Marzy o tym, żeby zostać artystą. Jednak staje się kimś, kim nigdy nie chciał być. 
Kiedyś on i Jude, jego siostra bliźniaczka, byli nierozłączni…




"Albo pływasz, albo toniesz, takie jest życie."


Zakupienie „Oddam ci słońce” było decyzją całkowicie spontaniczną, ale zdecydowanie najlepszą. Przeczytałam ją na jednym tchu i gdybym mogła cofnąć czas, zacząć czytać ją od nowa, nie znając historii – zrobiłabym to bez zawahania. Świat JudeiNoah pochłonął mnie całkowicie. Wiele bym oddała, i sądzę, że nie tylko ja, żeby mieć przy sobie takiego bliźniaka. Każdy z nas chce mieć przy sobie osobę godną zaufania, którą będzie mógł pokochać bezgranicznie, wiedząc, że nie zostanie się zranionym. Jude i Noah mieli siebie nawzajem, byli dla siebie takimi osobami – do czasu. Spójrzcie, jak rywalizacja potrafi zniszczyć coś tak wielkiego.
„Gdy bliźnięta zostają rozdzielone, ich duszewykradają się, żeby odnaleźć to drugie.”

piątek, 6 listopada 2015

"Ender" Lissa Price


Tytuł: Ender.
Autor: Lissa Price.
Tytuł oryginału: Enders.
Wydawnictwo: Albatros.
Liczba stron: 400.
Opis: Przeżyła piekło. Pokonała Enderów. Może wreszcie godnie żyć... ale są ludzie, którzy nie zamierzają jej na to pozwolić.
Los Angeles po wojnie bakteriologicznej jest rządzone przez Enderów, ludzi powyżej sześćdziesiątego roku życia, którzy mogą zrobić wszystko, nawet kupić druga młodość w ciele obcego nastolatka...
Callie, dawniej bezdomna Starterka, teraz mieszka w okazałej rezydencji zapisanej jej przez bogatą Enderkę, Helenę. Obie doprowadziły do tego, że zburzono i zdelegalizowano bank ciał, ale nosiciele chipów umożliwiających zamianę ciał są wciąż porywanie przez nieznanych prześladowców. Niebezpieczeństwo grozi także Callie. Czy uda jej się ocalić siebie i innych?




"Każdy wygląda dużo lepiej, jeśli promieniuje zadowoleniem. 
Jeżeli wykorzystuje swoją inteligencję i talenty,
 zamiast przejmować się tym, czy aby w oczach innych jest „śliczny”."


„Ender” jest kontynuacją bestsellerowego „Startera”, który opowiadał historię młodej Callie Woodland, Starterki, która w wojnie bakteriologicznej straciła rodziców i dom. Zmuszona została wraz z bratem zamieszkać na ulicy, a w końcu również musiała skądś zdobyć pieniądze na jego leki, więc zgłosiła się do banku ciał. Tam zaczyna się jej historia i w tym miejscu również się kończy i wszystko w końcu zaczyna nabierać normalnego tempa.
                Niestety, w „Enderze” dowiadujemy się, że Stary Człowiek bardzo pragnie chipu Callie, który został zmodyfikowany tak, by mogła zabijać. Nie ma zamiaru pozwolić jej żyć wolno i swobodnie, tam gdzie będzie ona, tam również znajdzie się i on. Zrobi wszystko, by namieszać w jej życiu. Ale czy tylko on jest odpowiedzialny za wszystkie przykrości w życiu Callie? Co z Blake’em, którego ciało zamieszkiwał Stary Człowiek, i przy którym tak dobrze się czuła? Czy jej brat jest bezpieczny, tak jak chciała? I najważniejsze, czy kiedykolwiek pozbędzie się swojego chipa? Na te i więcej pytań odpowiada „Ender”.

środa, 4 listopada 2015

Listopadowy stosik + grudniowe zachcianki.

Zaczyna się listopad, coraz zimniej, coraz więcej wolnego od szkoły i więcej czasu na czytanie! 
Chciałabym Wam przedstawić cztery książeczki, które zawitały do mnie w listopadzie i są to: 

Trzy z nich już są przeczytane i czekają tylko na swoją kolej pojawienia się na blogu. 
Oprócz tego chciałabym Wam przedstawić moje grudniowe zachcianki. Są to nowości i jednocześnie książki, które na pewno zażyczę sobie pod choinkę. 

A Wy macie jakieś szczególnie książkowe zachcianki na grudzień? Podzielcie się nimi w komentarzach! :)
Oprócz tego chciałabym zaprosić Was na nowo utworzoną stronę bloga, której link znajdziecie również w zakładce "gdzie mnie szukać" po prawej! ;)
https://www.facebook.com/Niebieskie-Iskry-1700382556840080/
Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.