
Tytuł: Martwa jesteś piękna.
Cykl: Jednotomowa.
Autor: Belinda Bauer.
Tytuł oryginału: The Beautiful Dead.
Wydawnictwo: MUZA SA.
Liczba stron: 448.
Gatunek: Thriller/kryminał.
Opis: Eve Singer zarabia na życie, opisując zbrodnie. Pracuje w telewizji jako
reporterka kryminalna, ale jej kariera utknęła właśnie w martwym
punkcie. Eve zdaje sobie sprawę, że musi zrobić wszystko, by sprostać
oczekiwaniom żądnych sensacji widzów. Podobnie jest z mordercą: on
również karmi się śmiercią, która go fascynuje. Ma w zwyczaju reklamować
swoje makabryczne występy, chce, żeby cały świat podziwiał piękno
umierania. Kiedy kontaktuje się z Eve, dziennikarka początkowo cieszy
się, że jako pierwsza będzie mogła przesłać relację z miejsca zbrodni.
Jednak szybko zrozumie, że zabójca ma dwie obsesje. Pierwszą jest
mordowanie ludzi w miejscach publicznych. A drugą – ona sama…
Z
początku nie byłam zainteresowana tą książką. Przeczytałam opis, zerknęłam na
okładkę, opinii jeszcze żadnych nie było – stwierdziłam, że nie wezmę. Ale
później włączyłam jeszcze raz maila, przyjrzałam się okładce i mówię „kurczę,
ładna”. Pomyślałam, że spróbuje, nawet jeśli to nie moje klimaty. Jak to
wyszło?
Ludzie, którzy zostawiają po sobie coś pięknego nigdy nie umierają.
Wychodząc z budki, zerwała z tablicy jedną z wizytówek reklamujących burdel i wręczyła ją Joemu.
– Żebyś później nie mówił, że nic ode mnie nie dostajesz.
– Czy istnieje wspanialszy sposób okazania komuś uczucia? Ja cię zabiję, a ty poświęcisz dla mnie życie. Czym są w porównaniu z tym róże i romantyczne pieśni?
– Chyba zostałam zrobiona w bambuko.
Autorka sprawnie operuje
słowami, rzekłabym, pisze lekko, z humorem, nie upiększa i nie przesadza.
Potrafi zaciekawić czytelnika, a nawet zwodzić i zaskoczyć. Niektóre sceny
rzeczywiście były krwawe, ale nie było ich tak dużo. Nie powiem, że jest to
perfekcyjna książka bez wad i na pewno spodoba się każdemu, ale uważam, że
warto dać jej szansę, nawet jeśli wydaje się, że to nie są nasze klimaty. Mamy rozdziały ofiar, więc mogłoby się wydawać, że książka będzie przewidywalna, ale nic bardziej mylnego. Autorka rozegrała to tak, że będziemy zaskoczeni, nawet jak domyślimy się o co chodzi. Od siebie jak najbardziej polecam.

Jestem ciekawa tej książki i mam ją w planach. ;)
OdpowiedzUsuńDużo osób ją poleca, ciągle widzę jej zdjęcia na instagramie, może w końcu zamówię ją i będę czekała na premierę :D Super recenzja.
OdpowiedzUsuńZapraszam na przedpremierową recenzję książki Surogatka Louise Jensen. Książka zdecydowanie warta przeczytania !
http://recenzentka-doskonala.blogspot.com/2018/02/surogatka-louise-jensen.html
To nie jest książka, która normalnie przykułaby moją uwagę, bo jestem raczej sceptycznie nastawiona do kryminałów i już czytałam jeden z bardzo podobnym motywem. Jednak mimo to chyba i ja dam szansę tej książce. Wiadomo... Może mnie zaskoczy :)
OdpowiedzUsuńlustrzana nadzieja
Cudowne zdjęcia. Zdecydowałam, że dam szansę tej książce. Ciekawi mnie już sam tytuł, a tematyka to coś co lubię. Poza tym, umiesz namówić! :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
Ksiazkowa-przystan.blogspot.com