środa, 21 marca 2018

Jak oszukać policję, czyli "Grzesznica" Petra Hammesfahr.



Tytuł: Grzesznica.
Cykl: Jednotomowa.
Autor: Petra Hammesfahr.
Tytuł oryginału: Sünderin.
Wydawnictwo: Otwarte.
Liczba stron: 429.
Gatunek: Thriller psychologiczny.
Opis: "Woda była chłodna i rześka. Cora zanurkowała, a gdy toń zamknęła się nad jej głową, przeszedł ją przyjemny dreszcz.
Podobno utopił się tu kiedyś jakiś mężczyzna, jego ciała nigdy nie znaleziono. Nie wiedziała, czy to prawda. Jeśli tak, to mężczyzna nadal musiał leżeć na dnie. Mogłaby z nim zamieszkać wśród ryb i wodorostów. W tym wodnym świecie z pewnością było pięknie, nie istniały melodie ani czarne sny. Tylko lekki szmer, tylko uderzenia własnego serca, tylko szum krwi w uszach."
Chwilę później Cora zabija nieznajomego opalającego się na piaszczystej plaży. Zwyczajna, niepozorna kobieta, spełniona żona i matka zostaje uznana za niepoczytalną. Czy prawda jest tak banalnie prosta? Czy szaleństwo popchnęło Corę do zbrodni? A może prawda jest zupełnie inna. Kłamstwa czają się na każdym kroku.


Tej książki byłam ciekawa od samego początku. Przeczytałam raz opis i oczywiście pierwsze co rzuciło mi się w oczy, to kobieta zabijająca nagle randomowego mężczyznę – no super. Nie ukrywam, że wykonania byłam bardzo ciekawa i po przeczytaniu w ogóle nie jestem zawiedziona.

Było to ciągłe potykanie się o odłamki, zbieranie sił i dalsze błądzenie po gruzowisku, które niegdyś było podzielonym przez mur umysłem.


                Cora Bender jest dorosłą, zamężną kobietą, mającą malutkiego synka oraz nieciekawe blizny w zgięcia łokci i na czole. Cora wiedzie może aż nazbyt normalne życie, pracuje w rodzinnej firmie, gdzie ma niewiele do gadania, teściowie jej zbytnio nie lubią, mąż zaś robi wszystko co chcą, a ona przez ostatnie lata okłamuje zarówno jego, jak i siebie. Pewnego dnia postanawia ze sobą skończyć, ma perfekcyjnie ułożony plan, jednak pech chciał, że na plaży obok nich rozłożyła się grupka znajomych, a przy tym puścili piosenkę, która z niewiadomych powodów działa na Corę jak płachta na byka. Dlatego kobieta, zamiast zabić siebie, rzuca się na nieznajomego mężczyznę. Nie czuje skrupułów, ma wrażenie, że właśnie to powinna zrobić, choć sama nie wie dlaczego. Zaczyna się śledztwo, w trakcie którego policja próbuje ustalić, co kierowało kobietą, jednak ona sama nie potrafi odpowiedzieć na to pytanie. Czy na pewno prowodyrem była muzyka? Czy mężczyzna rzeczywiście był dla Cory nieznajomy?

Na koniec przerzuciła kartkę z kalendarza na następny tydzień. Poniedziałek! Dzieliły ją od tego dwie wieczności - to jakby dwa razy umrzeć. A ona już była na wpół martwa.

                Nie wiem, czego się spodziewałam, właściwie nie wiedziałam, jak to by mogło zostać pociągnięte, ale się nie zawiodłam. Wciągnęła mnie całkowicie i bez reszty, wzbudziła dreszcz niepokoju i potrafiła namotać, co bardzo lubię w thrillerach. Narracja była prowadzona z różnych perspektyw, co chyba miało na celu nam co nieco rozjaśnić i myślę, że faktycznie to pomogło. W dodatku narracja Cory była podzielona na trzecioosobową, gdy prowadzone było śledztwo i pierwszoosobową, gdy wspominała swoją przeszłość i obłąkaną matkę. Ponieważ matka Cory była fanatyczką, chorobliwie wierzącą, która opierała wszystko na Biblii, odmawiała słodyczy, zabawek, telewizora, kazała chodzić spać bez kolacji i uznawała to jako „ofiarę”, nie chciała kochać się z mężem, bo uważała, że to jest tylko dla poczęcia dziecka, a całe siły z niej zabrała, jak uważała, Cora. Ponieważ młodsza siostra Cory, Magdalena, urodziła się śmiertelnie chora, jej życie wisiało na włosku i ograniczało się do domu oraz szpitala, a za to wszystko matka obwiniła naszą Grzesznicę – Corę. 

Wielu chorych ludzi zachowuje się naprawdę okropnie. Leżę najczęściej ze starszymi. Wymyślają całemu światu i klną, po prostu nie chcą umrzeć. 

                Nie pamiętam, kiedy ostatnio się tak w książce gubiłam. Ponieważ właściwie większość historii to prowadzone śledztwo, pojawia się wiele pytań, często podchwytliwych, na które Cora odpowiada raz tak, a raz inaczej. Kłamie jak z nut, zarzeka się, że nie zna mężczyzny, następnie zmienia zeznania, a potem wraca do pierwotnej wersji, jakoby zamordowany był tylko przypadkowym mężczyzną. Raz jej się wydawało, że kłamie, choć mówiła prawdę, a raz, że mówi prawdę, choć kłamała. Jak się okazywało, Cora sama nie wiedziała, czy obrazy w jej głowie były prawdziwe, czy jedynie je sobie wyobraziła. Sama nie była pewna co mówić i co robić, ani my nie byliśmy pewni, kiedy kłamie, co potrafiło nieźle namieszać. Mimo to postać Cory została nakreślona świetnie – kobieta, która działała z pełną świadomością, ale niekoniecznie w tym celu, jakim chciała. Mówiła trzeźwo, rozmawiała z policjantami jak kobieta, która w ogóle nie postradała zmysłów, choć właśnie za taką ją uważali. I ja podczas czytania nie byłam pewna, czy ona ześwirowała, czy dalej myśli jasno, za to ja już zaczynam myśleć, że wszystko to jest podchwytliwe. 

Każdy z nas ulega czasem pokusie, by pójść po linii najmniejszego oporu.

                Takiej końcówki się nie spodziewałam, nic na nią nie nakierowywało, choć wcześniej niektóre z pozoru nieistotne fakty stały się nagle bardzo ważne. Nie mówię, że nie dało się domyślić, bo myślę, że te bardziej spostrzegawcze osoby odnalazły znaki, ale ja akurat byłam bardzo zaskoczona. Tak się wciągnęłam, że po drodze nie potrafiłam się zatrzymać i pomyśleć, czy coś aby nie jest ważne. Nie twierdzę też, że książka ta jest niesamowita pod każdym względem, bo niektóre momenty i dialogi mogły wydawać się naciągane, a coś mogłoby też być bardziej dopracowane. Ale uważam, że tym razem pochlebne opinie nie były przesadzone i książka zasługuje na wysoką ocenę. 

Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję wydawnictwu Otwartemu!

Moja ocena: 9/10
 

3 komentarze:

  1. Planuję niedługo przeczytać tę książkę i coraz bardziej jestem jej ciekawa. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Książki nie czytałam, ale oglądałam film na jej podstawie i był bardzo dobry.

    OdpowiedzUsuń
  3. Takie zaskakujące książki są najlepsze ale nie wiem czy jestem gotowa na thriler psychologiczny :)
    http://teczowabiblioteczka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Cześć! Cieszę się, że tu jesteś i pomagasz mi się rozwijać. Zostaw po sobie ślad, chętnie też do Ciebie wpadnę!

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.