niedziela, 31 maja 2020

Najnudniejszy rodzaj magii? "Papierowy mag" Charlie N. Holmberg.



Tytuł: Papierowy mag.
Cykl: Papierowy mag (tom 1). 
Autor: Charlie N. Holmberg.
Tytuł oryginału: The Paper Magician. 
Tłumaczenie: Monika Wiśniewska. 
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece.  
Liczba stron: 232. (W egzemplarzu recenzenckim stron jest ok. 260, ale może się to zmienić w oryginalne, dlatego podaję dane według Lubimy Czytać). 
Opis: Ceony Twill całe swoje życie marzyła, aby stać się Wytapiaczem - specjalistką od magii metalu. Po ukończeniu Szkoły Magów Tagis Paff zostaje wyznaczona do bycia papierowym magiem, Składaczem. Rozgoryczona i zawiedziona trafia pod skrzydła ekscentrycznego Emery'ego Thane'a, który z czasem zaczyna ją coraz bardziej fascynować. Wtedy jednak pojawia się Wycinacz. 
Niebezpieczna kobieta władająca zakazaną magią caiła kradnie serce Emery'ego i ucieka, zanim ktokolwiek zdąży zareagować. Ceony musi zmierzyć się z nieznanymi mocami i wyruszyć w niewiarygodną podróż do ukrytych komnat wciąż bijącego serca Thane'a. 



Piękna okładka i opis skusiły mnie od razu. Zapowiadało się na coś oryginalnego i coś mi mówiło, że nie znajdę tutaj utartych schematów. Jednocześnie byłam ciekawa, jak może zostać poprowadzona fabuła, która właściwie cała została zdradzona w opisie. Intuicja mnie jednak nie zawiodła i znalazłam kolejną perełkę tego roku.
Komu potrzebne duchy do nawiedzania domu, skoro można sobie stworzyć własne z papieru? 
https://instagram.com/blue.spark.books
Ceony Twill od zawsze marzyła, by zostać Wytapiaczem, zaklinać biżuterię i pociski, jednak z powodu braku Składaczy jej szkoła musiała wytypować osoby, które będą musiały szkolić się w tej profesji. Ceony więc nie miała żadnego wyboru lub też miała – zostać Składaczem lub zrezygnować z magii. Pod okiem papierowego maga miała szkolić swoje umiejętności z zaklinania papieru. Nie spodziewała się, że przyjdzie czas, kiedy będzie musiała przebyć drogę przez serce Emery'ego Thane'a (dosłownie!). Ceony rusza w pogoń za Wycinaczką, która ukradła serce Thane'a i muszę przyznać, że mimo, że akcja dzieje się właściwie tylko w dwóch miejscach – domu maga i w jego sercu – to bawiłam się przednio.





Wiara to w gruncie rzeczy coś bardzo osobistego. Fakt, iż nie spotyka się raz w tygodniu w grupie osób, które wierzą w coś dokładnie tak samo, nie oznacza, że w nic się nie wierzy. 

Ta książka udowadnia, że nie zawsze więcej znaczy lepiej. Zaledwie 250 stron, dwóch bohaterów, wokół których toczy się akcja i małe wstawki z pobocznymi postaciami i tylko dwa miejsca akcji. Opis zdradza właściwie wszystko i tak, jak napisałam na początku, byłam bardzo ciekawa, o co w tym chodzi. Początek był szerszym rozpisaniem tego opisu i nieco mi się dłużył, bo połowa książki polegała na tym, jak Ceony uczyła się kolejnych technik Składania. Później jednak pojawiła się Wycinaczka, akcja nabrała tempa i przepadłam razem z Ceony w sercu Emery'ego. Razem z nią przedzierałam się przez morze krwi i ciasne, mięsiste korytarze, by poznać kolejne sekrety, marzenia i obawy papierowego maga. Wszystko to tłumaczyło, kim była Wycinaczka i co doprowadziło bohaterów do ich obecnej sytuacji.
Była uosobieniem szatana prosto z piekła, czarnego charakteru z każdej bajki, pociętego na kawałki i pozszywanego w patchworkową całość, która kiedyś była piękna. 
Wyjątkowo bardzo polubiłam się z główną bohaterką, jej charakter był świetnie wyważony, odważna z ciętym językiem, ale jednocześnie bystra, opanowana i wiedząca, kiedy trzeba się zamknąć. Z początku bardzo ubolewała nad faktem, że nie dane jej było spełnić marzenia i zostać Wytapiaczem, jej żal z tym związany był niemal namacalny. Emery Thane również zaskarbił sobie moją sympatię. Nieco zwariowany mężczyzna, inteligenty i utalentowany mag, który jak każdy z nas kryje mnóstwo tajemnic i bólu w swoim sercu. Naprawdę nie mogę doczekać się kolejnej części, by zobaczyć, jak ich relacja będzie rozkwitała.





Każdy ma mroczną stronę! I każdy sam decyduje, czy będzie jej dostarczał paliwo, czy nie. 
Nie jest to historia bez wad, ale dawno tak bardzo nie podobał mi się świat wykreowany przez autora. Czuć tutaj tę magię, którą posługują się bohaterowie i klimat XVIII/XIX wiecznej Anglii (nie wiemy dokładnie, który mamy rok, dostajemy jedynie datę urodzenia Thane'a, choć też nie znamy jego dokładnego wieku). Autorka nie obsypuje nas na raz informacjami, wciąż niewiele wiemy o życiu Ceony i jakie były początki zaklinania materiałów, więc mam nadzieję, że kolejne części przyniosą odpowiedzi na pojawiające się pytania. Naprawdę przyjemnie czytało mi się tę książkę i mimo że temat magii jest już dosyć oklepany, to Charlie N. Holmberg wprowadza nutę świeżości do tego gatunku.

Moja ocena: 8/10

Za książkę bardzo dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu!


2 komentarze:

  1. Bardzo mnie kusi ta książka o chyba niebawem ją przeczytam. Mam nadzieję, że mi również się spodoba i nie zawiodę się.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  2. O, cieszę się, że tak dobrze oceniasz tę książkę. Czeka już na swoją kolej i przypuszczam, że wkrótce wezmę się za lekturę <3

    OdpowiedzUsuń

Cześć! Cieszę się, że tu jesteś i pomagasz mi się rozwijać. Zostaw po sobie ślad, chętnie też do Ciebie wpadnę!

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.