piątek, 7 lipca 2017

Po czyjej stronie staniesz? Czyli "Ogniste oczyszczenie" Francesca Haig.

 
Tytuł: Ogniste oczyszczenie.
Cykl: Ogniste oczyszczenie (tom 1).
Autor: Franesca Haig.
Tytuł oryginału: The Fire Sermon.
Wydawnictwo: Uroboros.
Liczba stron: 432.
Gatunek: Dystopijne/Młodzieżowe.
Opis: Od czterystu lat na Ziemi rodzą się tylko bliźnięta. Jedno z nich, nazywane Alfą, jest zdrowe i silne; drugie, Omega, przychodzi na świat z defektami fizycznymi lub mentalnymi i musi zostać odseparowane od swojej rodziny, bo jest dla niej zagrożeniem. 
Kiedy na świat przychodzą Cass i Zach, ich rodzice są w szoku. Niemowlęta wydają się idealne. Czy to możliwe, aby urodziły się dwie Alfy? Dzieci rosną i rozwijają się prawidłowo. Tylko Zach wie, że jego siostra miewa wizje oznaczające, że jest Omegą. Przerażona dziewczyna ukrywa to przed rodzicami. Jednak cierpliwość Zacha też ma swoje granice. Ponieważ oficjalnie nie wiadomo, które z nich jest Omegą, oboje nie mogą chodzić do szkoły i spotykać się ze znajomymi, a on przecież zasługuje na życie prawdziwej Alfy. 
Jednak po śmierci ojca Cass zostaje zdemaskowana i trafia do miejsca skupiającego Omegi. Czy miłość rodzeństwa przetrwa tę próbę?  



Książka ta jest kolejnym debiutem, z którym dane mi było się spotkać. Czytając ją i widząc informację o trylogii, szybko uświadomiłam sobie, że lubię debiuty, zwłaszcza jak będą miały kontynuację. Lubię patrzeć, jak autor się rozwija i lubię ciekawość, która gości u mnie, gdy sięgam po kolejne tomy. 
Zastanawiałam się, czy to coś złego, że doświadczam bliskości obcej osoby, która obdarzyła nasz dom niechcianym podarunkiem w postaci choroby taty.

    Ta książka od razu zainteresowała mnie opisem. Sama przez jakiś czas pisałam coś o Alfach i Omegach, więc pomysł mi się bardzo spodobał. Historia opowiadana jest z perspektywy Cass, Omegi wizjonerki, której niesamowicie długo udało się uniknąć rozdzielenia. W świecie, w którym żyje, to Alfy sprawują władzę absolutną. Dostają najlepsze ziemie, domy i mogą mieć zwierzęta, a Omegi zostają piętnowane i spychane na margines. Ci z Alf, którzy mogą sobie na to pozwolić, wtrącają swoich bliźniaków do cel, aby nic im się nie stało – nie z troski o nich, lecz o samych siebie, bowiem ból zadany jednemu, odczuwa też drugi, a umierają razem. Cass spędza lata w celi, powoli wariując, dopóki w jej wizjach nie pojawia się dziwne pomieszczenie i dziewczyna uświadamia sobie, że musi je znaleźć. Wiedza, którą nabywa, towarzyszy jej przez cały czas, podobnie chłopak, którego stamtąd wyciągnęła. Uciekając, szybko domyślają się, że ściągnęli na siebie niebezpieczeństwo, ale wiedza, którą posiadają, może być ich kartą przetargową. 
    Właściwie to historia od razu mnie wciągnęła. Francesca Haig pisze stylem lekkim i przejrzystym, więc czytało się bardzo szybko. Mimo że akcja nie była napięta i toczyła się raczej powoli i prosto, to było w niej coś, co wciągało. Większa część historii to ta, kiedy Cass z Kimą wędrują, a właściwie to zmierzają, bo w konkretne miejsce – na Wyspę. Wyspa, według plotek, miała być ostoją dla Omeg, miejscem, w którym czują się bezpiecznie. Tylko mieszkańcy Wyspy wiedzą, jak ją znaleźć, ale Cass, dzięki swoim zdolnościom wizjonerskim, wie, jak iść. Jednak za umysłem dziewczyny wciąż ciągnie się Spowiednicza, Omega wizjonerka pracująca z Alfami, która pragnie ich odszukać i sprowadzić z powrotem. Nawet w najbezpieczniejszym miejscu czują się zagrożeni. 
[...] Wydaje im się, że jesteś groźna z racji bycia wizjonerką oraz więzi z Zachem. Mylą się jednak. Są przecież inni wizjonerzy mający wpływowych bliźniaków, nie o to więc chodzi! [...] Chodzi o to, jak patrzysz na świat! O to, że nie postrzegasz Alf i Omeg jako przeciwników! 
    Cass jest specyficzną bohaterką. Wykreowana została na bardzo spokojną, więc niektóre ataki z jej strony wydawały się być po prostu nie nie miejscu. Dużo myśli i kontempluje, ale to, co odróżnia ją najbardziej, to fakt, że nie traktuje Alf i Omeg jako wrogów. Spędziła trzynaście lat ze swoim bliźniakiem i widać, że go kocha, mimo tego, jak on traktuje ją. Cass jest nieco naiwna, ale ta jej wiara, że jeszcze może być lepiej, jest przyjemnym akcentem tej książki. Mimo wszystko, chyba ją polubiłam.
    Minus w tej książce jest taki, że autorka wyraźnie nie radzi sobie z budowaniem napięcia. Niektóre informacje, które mogłyby być fajnym momentem zaskoczenia, podaje na tacy dobrą stronę przed tym, zanim to dosłownie przeczytamy. Jednak jestem skłonna jej wybaczyć, bo zaskoczył mnie koniec. Nie powiem, żebym takiego się spodziewała. Pokładam nadzieję w tej autorce, że następne części jeszcze mnie zaskoczą.

Moja ocena: 7,5/10

►Ogniste oczyszczenie                    Mapa kości

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję wydawnictwu Uroboros. 
https://www.facebook.com/WydawnictwoUroboros/
  

5 komentarzy:

  1. Nie słyszałem o tym, lecz wydaje się być ciekawe. Genialna recenzja! :)

    Zapraszam do mnie: http://book-dragon-blog.blogspot.com/2017/07/25-zapach-domow-innych-ludzi-recenzja.html

    xx K

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapowiada się naprawdę nietuzinkowa fabuła, a ja takie bardzo lubię :) Chętnie się zapoznam z tą książką, w końcu wakacje i czasu jest dość dużo, żeby nadrobić różne zaległości.
    Read With Passion

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak tu są bliźniaki to chyba sobie odpuszczę, bo ostatnio mnie mocno zaczął wkurzać taki wątek w książkach xd

    Pozdrawiam ;)
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
  4. Cześć:) Tak jak Ciebie mnie też opis zainteresował i chętnie sięgnęłabym po tę książkę, chociaż ja z reguły po fantastykę sięgam bardzo rzadko. Pomysł z alfą i omegą wydaje się interesujący, to, że na świat przychodzą tylko bliznieta tez! Jak spotkam się z nią w bibliotece to wypożyczę:)
    Pozdrawiam!
    (recenzentka-ksiazek.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
  5. Aha, przed chwilą przeczytalam Twój opis o sobie i pomyślałam, ze jestesmy chyba do siebie podobne:)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.