piątek, 4 sierpnia 2017

Podsumowanie... wszystkiego

Przez ten miesiąc moja aktywność to śmiech na sali. Jeden post w miesiącu, zaledwie jedna przeczytana książka, której recenzji do tej pory nie zebrałam się napisać, brak czasu na wszystko. A to dlaczego? A to dlatego, że zachciało mi się trochę zarobić. Przez lipiec pracowałam w markecie, więc najczęściej miałam drugą zmianę, szłam do pracy na 13:30 i wracałam do domu o 22:00, szłam późno spać i później spałam do późna. Po rankach odsypiałam i może trochę poczytałam, ale ogólnie nie miałam siły na nic. Nigdy nie stresowałam się tyle i nie byłam tak zmęczona, jak w tym miesiącu. Przynajmniej wiem, że nie nadaję się do takiej pracy. Pluję sobie w brodę, że nie naszykowałam wcześniej żadnych postów, ale nawet o tym nie pomyślałam.
To słowem wstępu i trochę usprawiedliwienia, a teraz przejdźmy do bardziej książkowych tematów.

NOWE KSIĄŻKI

Wierzcie mi lub nie, ale jeszcze nigdy nie miałam na raz tylu nowych książek. Przez ostatni miesiąc uzbierało mi się ich dwanaście, przy czym, żeby zabrać się za ten stosik, najpierw musiałam skończyć wypożyczoną książkę z biblioteki i aktualnie jestem w trakcie czytania pierwszej z nowych. Nie wiem, czy w tym miesiącu dysponowałam tak dużym budżetem, bo większość zamówiona była na promocji, a kilka dostałam od wydawnictwa. "Caraval" kupiłam za całe 16zł z wysyłką, a "Lokatorkę" i "Outliersów" razem za jakieś 33zł z wysyłką. "Bad mommy" kupił mi chłopak, a "Naznaczonych śmiercią"  rodzice. "Betę" i "Skazę" kupiłam od jednej z blogerek (My books my life) za 30zł z wysyłką (swoją drogą polecam dziewczynę, bo dzięki niej zaczęłam blogować i przez cały początek, gdy blog powstawał, była moją inspiracją, wcale nie widać po adresie bloga, a książki od niej przyszły w takim stanie, jakby nawet nie były czytane!). "Najmroczniejszy sekret" zaś upolowałam w biedronce. 


Post niżej możecie zobaczyć, że podobało mi się "Ogniste oczyszczenie", więc poprosiłam o następną część i nie mogę się doczekać, aż zacznę ją czytać.  "Do zobaczenia nigdy" jestem w trakcie czytania i bardzo mi sę podoba, możecie liczyć na pozytywną opinię. A Szklany tron, to Szklany tron, "Królowej cieni" i "Imperium burz" jednocześnie się boję i nie mogę się doczekać. Poza tym, co za grubasy! Chyba nie muszę pisać, że uwielbiam Uroborosa i YA!?



PRZECZYTANE KSIĄŻKI

Właściwie powinno być "przeczytana książka", bo tylko tyle przeczytałam w lipcu. "Dotyk zła" to dość grubaśna książka, ale gdyby nie czytało mi się jej tak przyjemnie i płynnie, to pewnie czytałabym ją do teraz. Nie wiem, czy uda mi się jeszcze napisać jej recenzję, więc tutaj pokrótce Wam coś napiszę. 
Książkę poleciła mi pani w bibliotece, bo miałam ochotę na thriller. To chyba mój drugi thriller w życiu i przyznam, że jestem zachwycona. Z początku nie byłam przekonana, ale historia wciągnęła mnie już właściwie od pierwszych stron. Alex Kava ma tak przyjemne pióro, że nie mogłam się oderwać. W dodatku sieć zagadek, które rozwiązywali główni bohaterowie, również mnie przyciągała. Autorka zabójcę przestawiła nam praktycznie na samym początku, tak, że na 90% byliśmy pewni, że to ta osoba. Ale w miarę postępu historii pojawiały się pytania "a jeśli to nie on?", "a jeśli autorka specjalnie mnie podpuszcza?. Czytałam ją gdzie tylko mogłam, bo byłam niesamowicie ciekawa zakończenia. Po następnie tomy z pewnością sięgnę. 


COŚ NOWEGO

Przez "nowego" mam na myśli "przedpremierowego". Ostatnio dotarła do mnie moja pierwsza książka przedpremierowa od Wydawnictwa Otwartego. Niesamowicie się cieszę i książka jest już u mnie następna w kolejce do przeczytania. A wszystko tylko dlatego, że często przeglądam Facebooka i choć raz w życiu miałam szczęście :D Mam nadzieję, że mi się spodoba, bo zapowiada się naprawdę świetnie! Ktoś może ma w planach kupić? :)


10 komentarzy:

  1. Czekam na recenzję "Skazy" :) Uwielbiam książki Ahern, ale tej jeszcze nie czytałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również nie mam zastrzeżeń do tej autorki i liczę na coś więcej, niż powielanie schematów :)

      Usuń
  2. Czekam na Twoją recenzję "Do zobaczenia nigdy", bo moja raczej jest neutralna - dla mnie książka była lekka i przyjemna, ale nie zachwyciła mnie niczym szczególnym ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Recenzja już jest w trakcie pisania :)

      Usuń
  3. Nie zwlekaj z recenzją ''Lokatorki'', bo jestem ciekawa, czy tobie też się będzie podobać jak innym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest jedną z pierwszych do przeczytania, jestem jej bardzo ciekawa :)

      Usuń
  4. Lipiec u mnie wyglądał podobnie pod względem czytelniczym - dwie książki, z czego jedna nie miała nawet 150 stron, ale przynajmniej obie mi się podobały. Ta krótką przeczytałam prawie cała podczas lotu.
    https://myszkarecenzuje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że serię "Szklany tron" mam w formie ebooków, ale niestety nie mam miejsca na takie grubaski na półkach :/ Za mało miejsca w mieszkaniu - mój odwieczny problem. Zarówno 4, jak i 5 tom serii są świetne :D
    Najbardziej zazdroszczę "Lokatorki".
    Zaczytanego sierpnia!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Grubaski od Maas tylko wyglądają strasznie. Czyta się je szybciutko, a kac książkowy gwarantowany. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Niezłe książki przygarnęłaś :D

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Napisz coś od siebie. Wyraź swoją opinię. Zostaw po sobie ślad. Nie jesteś kolejną osobą, która weszła na tego bloga; jesteś Czytelnikiem. Osobą, dla której mogę pisać, która napawa mnie motywacją, a dzięki której blog wciąż się poszerza i rozwija. Dziękuję, że tu jesteś :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.