poniedziałek, 21 maja 2018

[PRZEDPREMIEROWO] Wyścig z czasem, czyli "Toń" Marta Kisiel.


 
Tytuł: Toń.
Cykl: Jednotomowa.
Autor: Marta Kisiel.
Tytuł oryginału: Toń.
Wydawnictwo: Uroboros.
Liczba stron: 416.
Gatunek: Fantastyka.
Opis: Kiedy Dżusi Stern decyduje się oddać przysługę ciotce, jeszcze nie wie, że uruchomi lawinę wydarzeń, których nie da się już cofnąć. Trzpiotowata dziewczyna, jej poukładana siostra oraz kąśliwa ciotka nieoczekiwanie wplątują się w morderstwo — a to dopiero początek niebezpieczeństw, jakie na nie czyhają.
Przesiąknięta krwią i chciwością historia Wrocławia i Dolnego Śląska, rodzinne tajemnice i groza nie z tego świata. Bo dobra powieść zaczyna się od morderstwa, a później napięcie tylko rośnie.




Marta Kisiel zauroczyła mnie swoim luźnym i zdystansowanym stylem pisania, które poznałam w Dożywociu. Można było się pośmiać, trochę być poważnym, wczuć się, wkręcić i tego właśnie oczekiwałam po kolejnej jej książce. I wcale się nie zawiodłam. 

Zamknij oczy. Nabierz głęboko powietrza i... toń. Chyba potrafisz?

                Dżusi Stern swój niski wzrost nadrabia niebotycznie wysokimi szpilkami, krótkimi spódniczkami i wybuchową osobowością. Jest całkowitym przeciwieństwem swojej siostry, Eleonory, która uwielbia szarości, spokój wśród książek i ciszę. Obie jednak zostały wychowane tak samo przez nieco szaloną ciotkę Klarę. Ciotka Klara stawiała im ostre warunki, wiele zabraniała, a w ich domu panowały trzy najważniejsze zasady, które Dżusi i Eleonora szybką łamią po jej wyjeździe. Eleonora zostawiła dom pusty (pierwsza zasada złamana), Dżusi wpuściła za próg tajemniczego Ramzesa, który przedstawił się jako antykwariusz (druga zasada złamana), a ten zabrał coś, co należało do ciotki (dobra, na to nie było zasady, ale niczego nie wolno zabierać ciotce Klarze). Siostry muszą szybko znaleźć Ramzesa i odzyskać przedmiot, zanim wróci ciotka. Pogoń za tajemniczym antykwariuszem przyniesie jednak więcej, niż obie oczekują – więcej pytań i jeszcze więcej niewygodnych odpowiedzi. Wkrótce też będzie im dane dowiedzieć się, czym zajmowali się ich rodzice – i przeżyć to na własnej skórze. 

– Może więc pora przestać uciekać, skoro uciec nie sposób? – [...] – Czy zamiast uciekać na oślep, nie lepiej zawrócić, stawić czoło prawdzie, choćby i najszpetniejszej, i w końcu się z nią pogodzić?

                Z początku nie wiedziałam, na czym się w tej recenzji skupić, bo książka jest naprawdę wielowątkowa, w dodatku często wybiegamy trochę w przyszłość, by kilka rozdziałów później wrócić. Mimo to historia jest prosta, łatwa w połapaniu i trudno się zgubić. Autorka posługuje się prostym, aktualnym, rzekłabym, językiem, nieco przesadzoną wersją tego, którym posługujemy się na co dzień. Postacie również niczym nie odbiegają od ludzi, których widujemy, czasem w przelocie, w sklepie lub naszych sąsiadów. Są kolorowe, żywe i naprawdę świetnie nakreślone – Dżusi to bohaterka, którą uwielbiam. Bardzo przyjemnie czytało mi się przekomarzanie sióstr, a niektóre teksty to mistrzostwo. 

Od kiedy ty jesteś taka stanowcza, co?
Od kiedy moje życie stanęło na głowie i zaklaskało uszami.

                Historia, a konkretniej te trzy ważne zasady zainteresowały mnie już od pierwszych stron. Po co one? Dlaczego ciotka je ustaliła? Byłam bardzo zaciekawiona i właściwie nie musiałam długo czekać na odpowiedź. Mimo to, zaraz po jej poznaniu, doszły kolejne interesujące rzeczy, do których miałam mnóstwo pytań i oczywiście musiałam się dowiedzieć, o co chodzi. Niesamowicie się wciągnęłam i nie mogłam oderwać. W dodatku elementy historyczne są bardzo ważne dla historii, poznajemy krwawą przeszłość Wrocławia i widać, że autorka postarała się w szukaniu informacji. Gdyby tak uczono w szkołach, byłabym prymusem – no, przynajmniej z historii. 





Rzeczywiście, musiała przyznać, że powróz misternie spleciony  trzech nici, nici trzech sióstr o oczach żółtych niczym oczka niezapominajek, pasował jak ulał do wisielczej pręgi na jego szyi.

                Nie twierdzę, że jest to książka bez wad i z pewnością spodoba się każdemu, bo uważam, że jeśli nie lubi się takich klimatów (historyczno-fantastyczych), to trudno będzie się odnaleźć. Myślę jednak, że warto spróbować i dać jej szansę, bo kiedy ja po nią sięgałam, nie miałam pojęcia, co mnie czeka – więc w trakcie czytania byłam naprawdę zaskoczona. Muszę się przyznać, że po wielu złych książkach polskich autorów mam do nich niejaki uraz i do każdej podchodzę z rezerwą. Tutaj jednak nie ma się czego bać, bo jest to świetnie napisana, mądra i wciągająca historia, poruszająca wątek rodziny, miłości i walki z czasem. Pomiędzy śmiesznymi dialogami i luźnymi przemyśleniami można doszukać się ciekawych wartości, pokazanych w nieco innym świetle, z innej perspektywy. Jak najbardziej polecam!

Moja ocena: 8/10

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Uroboros!


10 komentarzy:

  1. Ja uwielbiam ten trochę przerysowany styl autorki. "Toń" już przeczytałam, bardzo mi się podobało i mam nadzieję, że autorka wyda kolejną część :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten cytat o zaklaskaniu uszami nie pokazuje się, dopiero jak się go zaznaczy. Chyba zmieniłaś czcionkę na białą przez przypadek :p a co do toni.. Różnie u mnie z tymi elementami historycznymi bywa ale skoro tutaj są tak wspaniale wkomponowane to czemu miałabym sama nie przeczytać ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podczas dodawania tego posta Blogger wypiął się na mnie jeszcze bardziej niż zwykle :( Na telefonach cytaty nie będą widoczne, bo są białe, a telefon nie widzi niebieskiego tła, na komputerze jest ok :)
      Również nie przepadam za elementami historycznymi, ale tutaj idealnie się wpasowały :)

      Usuń
  3. Zapowiada się interesująca przygoda czytelnicza, całkiem możliwe, że książka wpadnie w moje ręce. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Początkowo myślałam, że nie dla mnie, ale jak przeczytałam o klimatach historyczno-fantastycznych to zmieniłam zdanie 😁

    OdpowiedzUsuń
  5. Fantastyki nie czytam jakoś nie jest dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiem, czemu, ale strasznie odpycha mnie od twórczości Marty Kisiel i nawet nie mam ochoty dać jej szansy.

    OdpowiedzUsuń

Cześć! Cieszę się, że tu jesteś i pomagasz mi się rozwijać. Zostaw po sobie ślad, chętnie też do Ciebie wpadnę!

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.