Tytuł: Biały kruk.
Cykl: Raven (tom 1).
Autor: J.L.Weil.
Tytuł oryginału: White Raven.
Wydawnictwo: Kobiece.
Liczba stron: 376.
Gatunek: Romans paranormalny/młodzieżowe.
Opis: Matka Piper zostaje zamordowana. Dziewczyna i jej młodszy brat lądują na odciętej od świata wyspie, aby spędzić wakacje z babcią. Kobieta nigdy wcześniej nie interesowała się wnukami, więc najbliższe miesiące nie zapowiadają się zachwycająco.
Kiedy na drodze Piper staje zabójczo przystojny Zane, między parą zaczyna iskrzyć. Chłopak jednak nie chce przyznać, że łączy ich coś niebezpiecznie pociągającego. Nudne wakacje u babci zamieniają się w śmiertelnie niebezpieczną rozgrywkę, kiedy ktoś lub coś zaczyna polować na Piper.
Kto skorzysta na jej śmierci? Kim jest Biały Kruk, o którym wszyscy mówią i dlaczego w Raven Hollow cienie wydają się żyć własnym życiem?
Lubię czytać ambitne książki, mądre, przy których
można pofilozofować, potworzyć jakieś teorie spiskowe, ogólnie dające do
myślenia. Ale lubię też te mniej ambitne, najczęściej młodzieżowe romanse,
czasem głupiutkie, choć urocze, z jakimś przystojniakiem, gdzie można trochę
pomarzyć i się zrelaksować. A dzisiaj właśnie o takiej książce.
- Nagle jesteś ekspertką od wariatów?
- Po poznaniu ciebie mogłabym napisać na ten temat doktorat.
| https://www.instagram.com/blue.spark.books/ |
Kiedy mama Piper normal
zamordowana, dziewczynie usuwa się ziemia spod nóg. Ona i jej brat zostają
zdani jedynie na siebie, bo ojciec popada w depresje, przestaje sprzedawać
obrazy i interesować się dziećmi. Piper i TJ są źli, kiedy wysyła ich na wakacje
do babci, która mieszka na jakimś odludziu. Okazuje się jednak, że babcia jest
okropnie bogata, w dodatku wyspa, na której mają mieszkać, jest jej własnością.
TJ szybko zapomina o złości, ale Piper wciąż to się nie podoba. W dodatku
spotyka chłopaka, na którego widok skacze jej libido, babcia jednak nie pozwala
jej na spotykanie się z nim. Ale Piper nie lubi, kiedy ktoś jej rozkazuje i
wciąż lgnie do Zane’a, który, nawiasem mówiąc, skrywa przed Piper ogromny
sekret, a ona równie ogromnie chce go poznać. Prawda jest jednak jeszcze
gorsza, niż podejrzewała, a śmierć jej matki to dopiero początek koszmaru, jaki
niesie ze sobą Raven Hollow.
Czy wszyscy na tej potwornej wyspie mają ptasi fetysz? Kruki. Wrony. Jastrzębie.
Piper jest typową bohaterką
romansów młodzieżowych, więc z łatwością zostanie znienawidzona przez połowę
czytelników. Ja jednak uczucia wozbec niej mam nijakie, bo nie wywarłą na mnie
ani pozytywnego, ani negatywnego wrażenia. Została wykreowana na pewną siebie,
buntowniczą postać, która nawet potrafi myśleć, co jest plusem, ale została też
przerysowana i za bardzo wyidealniona. Jej pewność siebie zamieniała się w
samouwielbienie, a bunt szybko topniał. Podczas czytania miałam wrażenie, jakby
autorka nie do końca wiedziała, jaką chce ją stworzyć, przez co Piper zmieniała
swoje zachowanie bardzo często. Poza tym jest oczywiście niesamowicie piękna i
bez wad. Inne postacie niewiele się różnią, większość została wykreowana na
jedno kopyto - piękni i zabawni. Do nikogo zbytnio nie dało się zbliżyć ani
jakoś poznać, ale też nie drażnili za bardzo, a bracia Zet byli nawet przyjemnym
aspektem tej książki. Ogólnie to właśnie postacie w tej książce są niby
kolorowe i pełne życia, a jednocześnie szare i jednowymiarowe – sztuczne.
Prostota pocałunku spełnia elementarną potrzebę; tyle że w tym nie było ani grama prostoty. Jakże mógłby być to pocałunek prosty i zwyczajny, skoro aż pojaśniałam od środka, a na mojej skórze tańczyły w parze podekscytowanie i niepokój?
Rozpacz przychodziła falami - wzburzonymi, gwałtownymi i łamiącymi serce. Nadeszła już pora, żebym nauczyła się pływać, zanim naprawdę utonę, a fale pochłoną moją duszę.
Cieszę się, że podeszłam do
tej książki nie oczekując za wiele i licząc po prostu na lekką młodzieżówkę, bo
się nie zawiodłam, a nawet dobrze bawiłam. Podczas czytania mogłam się
uśmiechnąć, rozluźnić, trochę odpocząć. Na pewno sprawdzi się jako „przerwa”
między tymi bardziej ambitnymi książkami lub – jeśli macie ochotę na jakiś
prosty romans paranormalny – śmiało możecie sięgnąć. Nie uważam, żeby ta
książka była zła, z pewnością są o wiele gorsze (ekhm… Król kier… ekhm…), a ona plasuje się gdzieś pomiędzy. Ja na pewno
sięgnę po kolejne części.
Moja ocena: 7/10
Za egzemplarz bardzo dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu!


Ta książka wydaje mi się idealna na odprężenie!
OdpowiedzUsuńWłaśnie tak :D
UsuńTytuł chętnie polecę córce pod rozwagę. :)
OdpowiedzUsuńMoże ją zainteresować, właśnie jest na etapie czytania takich ciepłych książek. :)
UsuńMam nadzieję, że się zdecyduje :)
UsuńCzytałam i naprawdę mi się podobała :-) czekam na drugi tom :-)
OdpowiedzUsuńOkładka mi się niezbyt podoba. xD
OdpowiedzUsuńNo i śmieszy mnie imię głównej bohaterki. :D
Chyba się nie skuszę na tę pozycję.
Pozdrawiam!
https://recenzjeklaudii.blogspot.com/
Naprawdę? :o Kobiece ma najpiękniejsze okładki <3
UsuńKusiła mnie ta książka, ale tak czytam recenzję i myślę, że chyba jednak by mi się ona nie spodobała. Czegos jej brakuje.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam:
Biblioteka Feniksa
Okładka jak typowy paranormal romance... rzadko można znaleźć całkiem dobry, więc dam jej szansę.
OdpowiedzUsuńMi historia podobała się bardzo jako powieść typowo rozrywkowa <3
OdpowiedzUsuńWłaśnie tak warto ją potraktować :)
UsuńKlucz który właśnie czytam też można w sumie podciągnąć pod pewnego rodzaju romans paranormalny chociaż głównym wątkiem jest zapobiegniecie apokalipsie czytałaś może? Nie wiem czy sięgne po Białego Kruka oczywiście książki mniej ambitne są potrzebne żeby odpocząć ale martwi mnie osoba głównej bohaterki która odpisałaś wydaje mi się że zepsulaby mi całą przyjemność z lektury :c
OdpowiedzUsuńSłyszałam już o tej książce bardzo dużo i jestem pod wrażeniem... Muszę po nią sięgnąc bo aż wstyd :D
OdpowiedzUsuńhttp://recenzentka-doskonala.blogspot.com/2018/05/matylda-karolina-wojciak.html
Dodaję bloga do obserwowanych, liczę na rewanż.
Ta książka zauroczyła mnie już swoją okładką :) Mam na nią wielką ochotę :)
OdpowiedzUsuń