czwartek, 7 czerwca 2018

Fajne te Star Warsy, czyli "Naznaczeni śmiercią" Veronica Roth.


 
Tytuł: Naznaczeni śmiercią.
Cykl: Carve the Mark (tom 1).
Autor: Veronica Roth.
Tytuł oryginału: Carve the Mark.
Liczba stron: 534.
Wydawnictwo: Jaguar.
Gatunek: Fantastyka/młodzieżowe.
Opis: Cyra jest narzędziem w rękach brata - okrutnego tyrana rządzącego ludem Shotet. Dziewczyna samym dotykiem może sprawić każdemu niewyobrażalny ból, a nawet doprowadzić go do śmierci. Ale Cyra jest kimś więcej niż tylko narzędziem - to szybka, zwinna wojowniczka, a co najważniejsze, jest mądrzejsza, niż wydaje się jej bratu.
Akos pochodzi z miłującego pokój narodu Thuvhe, jego oddanie wobec rodziny nie zna granic. Niespodziewanie on i jego starszy brat zostają porwani przez wrogich żołnierzy Shotet. Kiedy Akos wchodzi do świata Cyry, wszystko ich dzieli i wydaje się, że wrogość pomiędzy ich krajami i rodzinami stwarza barierę nie do pokonania. Stopniowo jednak oboje nabierają do siebie zaufania i stają się dla siebie coraz ważniejsi.
Czy zdołają uwolnić się od narzuconych im ról, czy poddadzą się swemu przeznaczeniu? 




Należę do tej mniejszej grupy, która woli Niezgodną od Igrzysk śmierci, więc nie mogłam odpuścić sobie Naznaczonych śmiercią. Książka dobry rok leżała na półce, aż w końcu propozycja drugiego tomu od Jaguara w końcu zmotywowała mnie do przeczytania. Wyszło lepiej czy gorzej od Niezgodnej?
Nie ma miejsca na honor, gdy chodzi o przetrwanie.

https://www.instagram.com/blue.spark.books/
                Akos i Cyra to dzieci dwóch skłóconych narodów (wybaczcie, jeśli pomylę planety z państwem czy narodem, bo nie bardzo ogarnęłam się w tych nazwach). Akos jest najmłodszym synem Keresethów i z własnej pomyłki razem ze starszym bratem, który ma zostać nową wyrocznią, trafia do niewoli, do Shotet. Cyra, której dar nurtu sprawia wieczny ból i pozwala ranić innych dotykiem, jest młodszą córką dowódcy Shotet, a po śmierci rodziców staje się bronią w ręku brata – nowego władcy. Akos jednak, dzięki darowi nurtu, który blokuje wszystkie inne dary, jest odporny na dotyk Cyry, co sprawia, że ma za zadanie sprawiać jej ulgę w bólu. Akos obiecał ojcu, że sprowadzi brata, Eijeha, do domu, a Cyra może okazać się w tym pomocna. W swojej relacji każdy z nich ma jakieś korzyści, a z czasem znajdują nawet nić porozumienia. W czasie, gdy w Shotet wybucha bunt, Ryzek, brat Cyry, pragnie podbić Thuvhe, rodzinną planetę Akosa, ta dwójka coraz bardziej ma się ku sobie i mogą stać się mocnymi sojusznikami. 

Dobrze ją poznałeś. Kiedy kogoś dobrze się zna, trudno go opisać.

                Jak już wspomniałam, nazwy planet, miast, czy czego tam, trudno mi było ogarnąć. Cyra z Akosem dużo się przemieszczali, dużo o nich mówili, ale ja zapamiętałam tylko, że na Shotet mieszka Cyra, a na Thuvhe Akos. Nawet mapka na początku niewiele mi pomogła. Ale poza tym właściwie reszta jest całkiem łatwa w ogarnięciu, styl pisania Roth jest prosty i bez udziwnień, łatwo się wkręcić i czyta się bardzo płynnie. Spodobało mi się, że wszystko zostało obrane w klimacie kosmosu i autorka poszła po bandzie – zamiast lat mówiono o porach, zamiast Boga był nurt. Widać było, że wszystko zostało ładnie rozplanowane i przemyślane, i to jest duży plus w tego typu powieściach. 
Wszyscy ludzie są agresywni. Niektórzy potrafią oprzeć się impulsom, inni nie.

                Cyra jest jedną z niewielu głównych bohaterek, które udało mi się polubić. Myślałam, że będzie typowo wredną i bezlitosną babą, ale, niespodzianka, Cyra miała uczucia, choć starała się je za wszelką cenę ukryć. Sprawiała wrażenie normalnej, myślącej dziewczyny, która zdawała sobie sprawę z tego, kim przyszło jej być i chciała przestać. Akos za to mniej przypadł mi do gustu, wydawał się nieco otępiały, głupi. Za to ich relacja bardzo mi się podobała, romans był nienachlany i rozwijał się powoli, spokojnie, czytało się bardzo przyjemnie. Właściwie to przez całą książkę bardzo im dopingowałam. 
Wiem, jak to jest stać się kimś, kogo się nienawidzi. Wiem, jak to boli. Ale życie jest pełne bólu.

                Przez pierwszą połowę nie byłam pewna, do czego właściwie ta historia zmierza. Coś tam się działo, coś tam się stało, ale jaki to miało cel? Dopiero od drugiej połowy, kiedy pojawili się buntownicy, Cyra zaczęła się zmieniać i zbliżać do Akosa, jakoś to nabrało wyrazu i czytało się od razu łatwiej. Ogólne moje wrażenie jest bardzo pozytywne, wciągnęłam się, cały czas byłam ciekawa, co będzie dalej i z chęcią sięgam po drugi tom. Od siebie jak najbardziej polecam i stwierdzam, że jednak wyszło lepiej niż Niezgodna.

Moja ocena: 7/10

7 komentarzy:

  1. Czytałam pierwszy tom "Niezgodnej", podobało mi się, jednak nie na tyle, by kontynuować przygodę z tą autorką.

    OdpowiedzUsuń
  2. Z chęcią zapoznalabym się z tą serią

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam mieszane uczucia do tej książki tzn nawet nie wiem czy chcę ją czytać czy nie :/ niemniej jednak najbardziej zachęca stwierdzenie że naznaczeni śmiercią są lepsi od Niezgodnej (której nawet doczytać nie dałam rady)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jednak widać, że tutaj autorka weszła o szczebel wyżej :)

      Usuń
  4. Jakoś nie mogę się zgrać z tą historią, początek strasznie mi się dłuży i nie potrafię przemóc się do dalszego czytania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Początek faktycznie może być nudny, ale, jak napisałam, później akcja nabiera tempa :)

      Usuń
  5. Do Niezgodnej mam wielki sentyment, kocham tę serię. Myślę, że sięgnę również i po tę książkę autorki, jednak nie wiem, nie mam aż takiej wielkiej ochoty, chyba muszę się bardziej przekonać. :)
    potegaksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Cześć! Cieszę się, że tu jesteś i pomagasz mi się rozwijać. Zostaw po sobie ślad, chętnie też do Ciebie wpadnę!

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.