Tytuł: Spętani przeznaczeniem.
Cykl: Carve the Mark (tom 2).
Autor: Veronica Roth.
Tytuł oryginału: The Fates Divide.
Liczba stron: 480.
Wydawnictwo: Jaguar.
Gatunek: Fantastyka/młodzieżowe.
Opis:
Ona – zabija dotykiem, on – jako jedyny jest na ten dotyk odporny.
Spętani przeznaczeniem to pełna niezwykłych wyobrażeń historia o nadziei, walce i miłości, rozgrywana w kosmicznym uniwersum.
Akos – syn podbitego narodu, jest sługą przeznaczonym księżniczce panującej nacji – Cyrze. Życiem dwojga od narodzin rządzi przeznaczenie, narzucone przez wyrocznie. Raz wypowiedziany los staje się nieodwracalny, a nad rodzącą się miłością ciąży fatum śmierci. W walczący o równowagę świat wkraczają dawne demony. Tyran – ojciec Cyry uważany za martwego – powraca z kosmicznej wędrówki, by zniszczyć życie mieszkańców planety Thuhve.
Ona – zabija dotykiem, on – jako jedyny jest na ten dotyk odporny.
Spętani przeznaczeniem to pełna niezwykłych wyobrażeń historia o nadziei, walce i miłości, rozgrywana w kosmicznym uniwersum.
Akos – syn podbitego narodu, jest sługą przeznaczonym księżniczce panującej nacji – Cyrze. Życiem dwojga od narodzin rządzi przeznaczenie, narzucone przez wyrocznie. Raz wypowiedziany los staje się nieodwracalny, a nad rodzącą się miłością ciąży fatum śmierci. W walczący o równowagę świat wkraczają dawne demony. Tyran – ojciec Cyry uważany za martwego – powraca z kosmicznej wędrówki, by zniszczyć życie mieszkańców planety Thuhve.
Postaram się pisać krótko z racji takiej, że wszyscy
wiemy, iż o kolejnych tomach jednej serii niewiele więcej jest do dodania niż
to, czy warto czytać dalej, czy nie. Oraz z takiej, że kiedy to piszę, mam
godzinę do wyjazdu na wakacje, gdzie nie mam możliwości dodania postu, więc
muszę go napisać i zaplanować jeszcze jego dodanie (wybaczcie mi jakieś błędy czy pomyłki). Tak więc zapraszam do
poczytania o tym, co sądzę o drugiej części Naznaczonych
śmiercią!
Nie może być mowy o pokoju tam, gdzie nie ma szacunku.
Ryzek
i Eijeh zostali zabrani przez grupę bohaterów w charakterze zakładników. Cyra
pragnie zabić swojego brata, ale Akos powstrzymuje ją tłumacząc, że tylko on
może przywrócić wspomnienia jego brata. Wszystko jednak wymyka się spod
kontroli. Lazmet Noavek wraca i pragnie wojny z Thuvhe. Kanclerz Isae chce
zemsty i ukarania Shotet. A gdzieś pomiędzy nimi jest Ogra, na której chronią
się bohaterzy i banici; buntownicy i uchodźcy. To trudny czas dla Cyry i Akosa,
oboje doskonale zdają sobie sprawę ze swoich losów i to może być dla nich
utrudnieniem. Dopóki nie pojawia się kolejna wyrocznia i wywraca wszystko do
góry nogami. Cyra chce zabić ojca. Wszyscy szykują się na nadchodzącą wojnę.
Kto wyjdzie zwycięsko?
Gorliwość to podnoszenie się raz za razem z kolejnych problemów. To wytrwałość, akceptacja ryzyka i niechęć poddania się.
| https://www.instagram.com/blue.spark.books/ |
Może rzeczywiście nie ma co się wstydzić umierania z nadzieją w sercu.
Możemy
teraz poznać więcej bohaterów oraz obserwować ich zmiany. Ja, jako typowa
romantyczka i wszędzie doszukująca się romansu, trochę pocierpiałam przez
trudne chwile u zakochanych i chciało mi się płakać wraz z Cyrą. Przez wyjazd
zostałam „zmuszona” przeczytać tę książkę w parę godzin, ale nie powiem, żeby
to było złe, ponieważ naprawdę się wkręciłam. Spotkałam się z kilkoma
negatywnymi recenzjami na jej temat i nie uważam, żeby to była zła książka. Nie
jest perfekcyjna, ale utrzymuje poziom pierwszej części.
Dlaczego spodziewasz się, że świat pójdzie ci na ustępstwa? [...] Nikt nikomu nie obiecywał, że będzie łatwo, miło i uczciwie. Pewne są tylko ból i śmierć.
Podczas
czytania autorce udało się mnie bardzo zaskoczyć obrotem wydarzeń, zdenerwować i
zasmucić. Myślę, że jeśli książka wywołuje we mnie tyle emocji, odbieranych
pozytywnie, to nie jednak jakoś do mnie dotarła i nie potrafię jej komuś
odradzić. Akcja może trochę
zwolniła, ale nie przypominam sobie, by w pierwszym
tomie jakoś szczególnie pędziła. Ta część skupia się bardziej na bohaterach,
relacjach między nimi, uczuciach. Nie jest jednak pozbawiona akcji, oczywiście,
że nie. Tutaj od samego początku wiedziałam, do czego wszystko zmierza, a i tak
byłam zaskoczona i usatysfakcjonowana zakończeniem.
Jestem tym wszystkim zmęczony. Zmęczony przez cały czas. A najbardziej zmęczony tym, że nie jestem przy tobie.
Nie
uważam tej książki za bóstwo, nie wiem też, czy jest najlepszą książką Veronici
Roth, ale, jak dla mnie, jest naprawdę dobra i świetnie się bawiłam podczas jej
czytania. Z pewnością będę ją przyjemnie wspominać i polecać. Nie jest to
rollercoaster, ale parę chwil odprężenia i wypoczynku.
Moja ocena: 7/10
Moja ocena: 7/10
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Jaguar!


Mnie ta książka naprawdę się podobała i wywołała we mnie ogromne emocje. Przyznam szczerze, że pisząc jej recenzję, miałam taki mętlik w głowie, jak rzadko kiedy, co widać nawet po samej recenzji ;) Racja, miała trochę kilka wad, jednak w najmniejszym stopniu mi one nie przeszkadzały :)
OdpowiedzUsuńMi również nie :D
UsuńNie lubię Niezgodnej i raczej nie chcę sięgać po kolejne książki tej autorki. Zdecydowanie mam z nią niemiłe wspomnienia! :/
OdpowiedzUsuńSzkoda :(
UsuńMi odrobinę bardziej podobał się pierwszy tom, ale ogólnie poziom jest dla mnie podobny. Najbardziej spodobał mi się świat wykreowany przez autorkę, bo sama fabuła już niestety nie zaskoczyła mnie. :)
OdpowiedzUsuńJedna z lepszych książek, jakie ostatnio przeczytałam! <3
OdpowiedzUsuńJestem właśnie w trakcie lektury! :)
OdpowiedzUsuńWypowiadalam się już przy recenzji poprzedniego tomu u ciebie ;) mogę jedynie dodać że pierwsze zdanie opisu brzmi jak opis fabuły dotyku Julii ;)
OdpowiedzUsuńHahah, coś w tym jest! :D
UsuńGłośno jest ostatnio o tej książce i chciałabym ją przeczytać żeby sprawdzić czy i mi się spodoba. :)
OdpowiedzUsuńZawsze lepiej zobaczyć samemu :)
Usuń