Tytuł: Mroczny duet.
Cykl: Świat Verity (tom 2).
Autor: Victoria Schwab.
Tytuł oryginału: Our Dark Duet.
Liczba stron: 512.
Wydawnictwo: Czwarta Strona.
Gatunek: Fantastyka.
Opis: Kate Harker nie boi się ciemności. Poluje na potwory i robi to dobrze.
August Flynn nigdy nie będzie człowiekiem, bez względu na to, jak bardzo
kiedyś tego pragnął. Ma swoją rolę do odegrania i odegra ją za wszelką
cenę. Minęło prawie sześć miesięcy odkąd ich ścieżki skrzyżowały się, a w
tym czasie wojna między ludźmi i potworami rozgorzała na dobre. W
Prawdziwości August przyjął rolę przywódcy, którym nigdy nie chciał być.
W Dobrobycie Kate, w zupełniej zgodzie ze swoją naturą, stała się
bezwzględną łowczynią. Tymczasem z mroku wyłania się nowy rodzaj
potwora, który karmi się chaosem i wyciąga na powierzchnię najgłębiej
skrywane lęki swoich ofiar.
Pierwsza
część nie była arcydziełem, ale to ten typ książek, który nie musi taki być, by
się w niej zatracić. Byłam zauroczona Okrutną
pieśnią, w pełni świadoma jej wad i z pełną premedytacją sięgnęłam po drugi
tom. Nie żałuję.
Zawsze zakładała, że będzie się rozkoszować wolnością, jednak okazało się inaczej- samotność traci swój urok, kiedy nie ma się wyboru.
| https://www.instagram.com/blue.spark.books/ |
Kate po wyjeździe z Prawdziwości
znajduje się w Dobrobycie, by tam polować na potwory razem z grupą dzieciaków
nazywającą się Strażnikami. Właściwie to Kate poluje na potwory, a Strażnicy
siedzą za słuchawką w jej zdrowym uchu. Jej myśli jednak wciąż wracają do spraw
sprzed sześciu miesięcy, kiedy podróżowała z Augustem, kiedy prawie umarli,
kiedy Sunaj oddał się ciemności. W Prawdziwości padła sieć i Kate nie ma jak
się dowiedzieć, co się stało z jej domem. Tymczasem w Dobrobycie pojawia się
nowy potwór, Pożeracz Chaosu, który sprawia, że człowiek obraca się przeciw
człowiekowi. I który wczepia się w umysł Kate. Żeby go zniszczyć, dziewczyna
musi wrócić do domu. Do Augusta, który już sam nie wie, kim chce być i jaka
jest jego rola. Do zagubionego chłopaka, który potrzebuje pomocy, by znaleźć
swoją drogę. I do Sunaja, który odkrywa, że jego muzyka może nieść ukojenie.
Jestem gotowy kroczyć w ciemności, jeśli to sprawi, że ludzie pozostaną w świetle.
Ta część, podobnie jak pierwsza,
rozkręca się dosyć powoli, z tym, że akcja trwa już od początku. Ta właściwa
jednak zaczyna się gdzieś koło dwusetnej strony i dopiero tutaj możemy mówić o
jakimś wciągnięciu. Z początku byłam trochę zawiedziona i bałam się, że druga
część wypadnie gorzej, ale potem już moje wątpliwości zniknęły i w końcu mogłam
porządnie się wkręcić. Jeśli chodzi o nowe postacie, mam na myśli Strażników,
to wprowadzenie ich uważam za zbędne. Są oni tylko w czasie pobytu Kate w
Dobrobycie, a jako że w Prawdziwości nie ma sieci, to dziewczyna nie ma jak się
z nimi skontaktować, więc właściwie po jej wyjeździe nie mamy o nich żadnych wieści.
Rozpływają się. Nie było możliwości polubienia ich, zżycia się z nimi, więc
czytelnik nie przykłada do początkowych sytuacji wielkiej wagi. Dlatego wiem i
przyznaję, że z początku trudno wgłębić się w powieść i trzeba te dwieście
stron jakoś przetrwać, żeby zaczęło się dziać coś istotnego.
Życie jest takie łatwe, kiedy można kłamać.
Zawsze był pełen upartej nadziei.
To nie jest historia, która
obudzi mnóstwo emocji, choć zakończenie mnie zgniotło i nie wybaczę tego Schwab.
Jest to jednak zaskakująca i wciągająca powieść, która będzie bardzo przyjemnym
towarzyszem na samotne wieczory. Czytanie idzie bardzo szybko i nawet się nie
zorientowałam, kiedy miałam za sobą już połowę. Mimo że wciąż nie jest to
niewiadomo jak dobre dzieło, to bardzo polubiłam się z całą historią, pomysłem
i bohaterami. Były poruszające momenty i historia ma w sobie pouczające
akcenty, skupia się na rodzinie, miłości, przyjaźni oraz odnajdywaniu samego
siebie, co jest ogromnym plusem. Dla mnie to dobra, nie zobowiązują, lekka
książka, która umili nam chwilę wolnego czasu. Przyznam, że z chęcią
przeczytałabym kolejną część i szkoda, że autorka zaplanowała tylko dwie. Mimo
to uważam, że było to dobre posunięcie, bo wszystko zostało idealnie zamknięte w
dwóch książkach, bez zbędnych zapychaczy i przeciągania. Od siebie jak najbardziej polecam.
Moja ocena: 7/10
Za możliwość przeczytania bardzo dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona!


Lubię Fantasy ale raczej inny rodzaj. Z tego co czytam to lektura nie dla mnie. Wolę Pratchetta, Gaimana. Ale każdy czyta co lubi,prawda? :)
OdpowiedzUsuńwww.czytanie-na-sniadanie.pl
Prawda! :D
UsuńNiestety książka nie dla mnie. Raczej po nią nie sięgnę, ponieważ to nie mój typ literatury. Jednak recenzję uważam za bardzo dobrą ;)
OdpowiedzUsuńSzkoda! I dziękuję :)
UsuńZ fantastyką się jeszcze nie pokochałam, więc póki co ta książka nie jest dla mnie. Ale może kiedyś, kto wie.
OdpowiedzUsuńCzasem skuszę się na dobre fantasy, choć, jak poprzedniczka, wolę trochę inną gałąź tego gatunku.
OdpowiedzUsuńPodobnie jak poprzedniczki: czytuję fantasy ale zdecydowanie inny nurt. Recenzja bardzo dobra :)
OdpowiedzUsuńKurczę, no szkoda! Dziękuję :)
UsuńSuper że tak szybko się czyta. Mam u siebie pierwszy tom z biblioteki, zobaczymy jakie mi będą towarzyszyły wrażenia po lekturze 😘
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że dobre! :D
UsuńBardzo mnie ciekawi ta dylogia :) trafiam na same zachęcające recenzje.
OdpowiedzUsuńTrzeba przeczytać, żeby się przekonać :D
UsuńCzasem ciężko się pogodzić z tym, ze seria się kończy :(
OdpowiedzUsuń