poniedziałek, 20 sierpnia 2018

Żywi się chaosem, czyli "Mroczny duet" Victoria Schwab.


 
Tytuł: Mroczny duet.
Cykl: Świat Verity (tom 2).
Autor: Victoria Schwab.
Tytuł oryginału: Our Dark Duet.
Liczba stron: 512.
Wydawnictwo: Czwarta Strona.
Gatunek: Fantastyka.
Opis: Kate Harker nie boi się ciemności. Poluje na potwory i robi to dobrze. August Flynn nigdy nie będzie człowiekiem, bez względu na to, jak bardzo kiedyś tego pragnął. Ma swoją rolę do odegrania i odegra ją za wszelką cenę. Minęło prawie sześć miesięcy odkąd ich ścieżki skrzyżowały się, a w tym czasie wojna między ludźmi i potworami rozgorzała na dobre. W Prawdziwości August przyjął rolę przywódcy, którym nigdy nie chciał być. W Dobrobycie Kate, w zupełniej zgodzie ze swoją naturą, stała się bezwzględną łowczynią. Tymczasem z mroku wyłania się nowy rodzaj potwora, który karmi się chaosem i wyciąga na powierzchnię najgłębiej skrywane lęki swoich ofiar. ​


Pierwsza część nie była arcydziełem, ale to ten typ książek, który nie musi taki być, by się w niej zatracić. Byłam zauroczona Okrutną pieśnią, w pełni świadoma jej wad i z pełną premedytacją sięgnęłam po drugi tom. Nie żałuję. 

Zawsze zakładała, że będzie się rozkoszować wolnością, jednak okazało się inaczej- samotność traci swój urok, kiedy nie ma się wyboru.

https://www.instagram.com/blue.spark.books/

                Kate po wyjeździe z Prawdziwości znajduje się w Dobrobycie, by tam polować na potwory razem z grupą dzieciaków nazywającą się Strażnikami. Właściwie to Kate poluje na potwory, a Strażnicy siedzą za słuchawką w jej zdrowym uchu. Jej myśli jednak wciąż wracają do spraw sprzed sześciu miesięcy, kiedy podróżowała z Augustem, kiedy prawie umarli, kiedy Sunaj oddał się ciemności. W Prawdziwości padła sieć i Kate nie ma jak się dowiedzieć, co się stało z jej domem. Tymczasem w Dobrobycie pojawia się nowy potwór, Pożeracz Chaosu, który sprawia, że człowiek obraca się przeciw człowiekowi. I który wczepia się w umysł Kate. Żeby go zniszczyć, dziewczyna musi wrócić do domu. Do Augusta, który już sam nie wie, kim chce być i jaka jest jego rola. Do zagubionego chłopaka, który potrzebuje pomocy, by znaleźć swoją drogę. I do Sunaja, który odkrywa, że jego muzyka może nieść ukojenie. 


Jestem gotowy kroczyć w ciemności, jeśli to sprawi, że ludzie pozostaną w świetle. 

                Ta część, podobnie jak pierwsza, rozkręca się dosyć powoli, z tym, że akcja trwa już od początku. Ta właściwa jednak zaczyna się gdzieś koło dwusetnej strony i dopiero tutaj możemy mówić o jakimś wciągnięciu. Z początku byłam trochę zawiedziona i bałam się, że druga część wypadnie gorzej, ale potem już moje wątpliwości zniknęły i w końcu mogłam porządnie się wkręcić. Jeśli chodzi o nowe postacie, mam na myśli Strażników, to wprowadzenie ich uważam za zbędne. Są oni tylko w czasie pobytu Kate w Dobrobycie, a jako że w Prawdziwości nie ma sieci, to dziewczyna nie ma jak się z nimi skontaktować, więc właściwie po jej wyjeździe nie mamy o nich żadnych wieści. Rozpływają się. Nie było możliwości polubienia ich, zżycia się z nimi, więc czytelnik nie przykłada do początkowych sytuacji wielkiej wagi. Dlatego wiem i przyznaję, że z początku trudno wgłębić się w powieść i trzeba te dwieście stron jakoś przetrwać, żeby zaczęło się dziać coś istotnego. 

Życie jest takie łatwe, kiedy można kłamać.

                Na szczęście pojawia się August i ratuje sytuację. Poważnie, nic nie mam do Kate, nie drażniła mnie, jedna z niewielu bohaterek, które da się polubić, ale była nudna. Nie jej rozdziały, ale ona sama. To dziewczyna z problemami, które na siłę próbuje ukryć za maską sarkazmu i obojętności. I właśnie ten zabieg stał się dla mnie już nudny, bo Kate ciągnęła to od pierwszej części. August znacznie bardziej przypadł mi do gustu i jego rozterki jakoś bardziej mnie urzekły. Potwór pragnął być człowiekiem, a teraz sam nie wie, którą drogę ma wybrać. Ludzie trzymają się do niego na dystans, w jego głowie cały czas odzywa się głos Leo, który go prowokuje do agresji, jest Ilsa, która nie może mówić i niewypowiedziane słowa wiszą między nimi oraz Soro, nowe Sunaju, nie uznające żadnej płci i nie potrafiące zrozumieć, dlaczego August walczy sam ze sobą. August sam tego nie rozumie.

Zawsze był pełen upartej nadziei.

                To nie jest historia, która obudzi mnóstwo emocji, choć zakończenie mnie zgniotło i nie wybaczę tego Schwab. Jest to jednak zaskakująca i wciągająca powieść, która będzie bardzo przyjemnym towarzyszem na samotne wieczory. Czytanie idzie bardzo szybko i nawet się nie zorientowałam, kiedy miałam za sobą już połowę. Mimo że wciąż nie jest to niewiadomo jak dobre dzieło, to bardzo polubiłam się z całą historią, pomysłem i bohaterami. Były poruszające momenty i historia ma w sobie pouczające akcenty, skupia się na rodzinie, miłości, przyjaźni oraz odnajdywaniu samego siebie, co jest ogromnym plusem. Dla mnie to dobra, nie zobowiązują, lekka książka, która umili nam chwilę wolnego czasu. Przyznam, że z chęcią przeczytałabym kolejną część i szkoda, że autorka zaplanowała tylko dwie. Mimo to uważam, że było to dobre posunięcie, bo wszystko zostało idealnie zamknięte w dwóch książkach, bez zbędnych zapychaczy i przeciągania. Od siebie jak najbardziej polecam. 

Moja ocena: 7/10
Za możliwość przeczytania bardzo dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona!
 

13 komentarzy:

  1. Lubię Fantasy ale raczej inny rodzaj. Z tego co czytam to lektura nie dla mnie. Wolę Pratchetta, Gaimana. Ale każdy czyta co lubi,prawda? :)
    www.czytanie-na-sniadanie.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety książka nie dla mnie. Raczej po nią nie sięgnę, ponieważ to nie mój typ literatury. Jednak recenzję uważam za bardzo dobrą ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z fantastyką się jeszcze nie pokochałam, więc póki co ta książka nie jest dla mnie. Ale może kiedyś, kto wie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czasem skuszę się na dobre fantasy, choć, jak poprzedniczka, wolę trochę inną gałąź tego gatunku.

    OdpowiedzUsuń
  5. Podobnie jak poprzedniczki: czytuję fantasy ale zdecydowanie inny nurt. Recenzja bardzo dobra :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super że tak szybko się czyta. Mam u siebie pierwszy tom z biblioteki, zobaczymy jakie mi będą towarzyszyły wrażenia po lekturze 😘

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo mnie ciekawi ta dylogia :) trafiam na same zachęcające recenzje.

    OdpowiedzUsuń
  8. Czasem ciężko się pogodzić z tym, ze seria się kończy :(

    OdpowiedzUsuń

Cześć! Cieszę się, że tu jesteś i pomagasz mi się rozwijać. Zostaw po sobie ślad, chętnie też do Ciebie wpadnę!

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.