poniedziałek, 28 grudnia 2015

"Dotyk Julii" Tahereh Mafi.

Tytuł: Dotyk Julii.
Autor: Tahereh Mafi.
Tytuł oryginału: Shatter Me.
Wydawnictwo: Moondrive, Otwarte.
Liczba stron: 336.
Opis:
"Nikt nie wie, dlaczego dotyk Julii zabija. Bezwzględni przywódcy Komitetu Odnowy chcą wykorzystać moc dziewczyny, aby zawładnąć światem. Julia jednak po raz pierwszy w życiu się buntuje. Zaczyna walczyć, bo u jej boku staje ktoś, kogo kocha.

Mój dotyk zabija. Mój dotyk to moja siła.
Zostałam przeklęta. Mam niezwykły dar.
Jestem potworem. Mam nadludzką moc.
Jestem narzędziem zniszczenia. Będę walczyć o miłość."







Kolejna książka, który widniała na mojej liście „do przeczytania”. Zwlekałam z nią długo, zawsze wypadała z koszyka, jeśli musiałam odrzucić jakąś książkę, nie bardzo miałam na nią chęć. Zdania na temat tej książki są mocno podzielone, toteż czasem aż kipiałam z chęci przeczytania, a czasem nie rozumiałam, co ludzie widzą w niej takiego fajnego. Teraz rozumiem.
                Może zacznijmy od tego, że autorka wpadła na naprawdę oryginalny pomysł, czego nie widuje się często w książkach dla młodzieży. Są podstawy; jest nastoletnia główna bohaterka, są główni bohaterzy, o których czytelniczki się biją, jest dystopia w tle. Ale Tahereh skupiła się nie na dystopii, nie na romansie, ale na darze, jaki posiada Julia – jej dotyk zabija. Nikt nie wie jak i dlaczego. Nawet Julia. I to sprawia, że czytelnik po prostu chce i musi się tego dowiedzieć, jeśli się wciągnie to nie spocznie, dopóki nie pozna całej prawdy.
„- Nie możesz mnie dotknąć. - szepczę. Nie mówię mu: kłamię. Nigdy nie powiem: możesz mnie dotknąć. Chcę powiedzieć: proszę, dotknij mnie.” 
                Organizacja, która zwie się Komitetem Odnowy ma za zadanie chronić ludzkość przed nadchodzącym chaosem. Zniknęły zwierzęta, nie ma wody pitnej, świat już nie wygląda tak jak kiedyś. Chcą wykorzystać dar Julii do własnych celów. Dziewczyna spędziła strasznie dużo czasu w zamknięciu, od trzech lat nie patrzyła w lustro, nie pamięta nawet jak wygląda. Przeklina siebie i to, co potrafi. Kiedy jednak spotyka kogoś, kogo naprawdę kocha, nie może się tak łatwo poddać. Często marzyła o śmierci – teraz marzy o życiu, aby móc oddychać dla tego, kto pierwszy pokochał ją naprawdę i bezgranicznie.
                Ale nie wszystko toczy się jak w bajce. Koszmar Julii się nie kończy, ani kiedy spotyka miłość, ani kiedy dostaje drugą szanse na życie, ani kiedy poznaje częściową prawdę o sobie. Jest ktoś, kto nie pozwoli jej być szczęśliwą. Jej dar jest potrzebny nie tylko Komitetowi Odnowy – są jeszcze inni, którzy pragną dziewczyny ze śmiercionośnym dotykiem. 
"Marzę o tym, żeby utonąć w nieświadomości. Być tępą, nierozumną, niemą. Nie mieć mózgu. Chciałabym poodcinać sobie kończyny. Pozbyć się tej skóry, która może zabijać, rąk, które niszczą, i ciała, którego nawet nie rozumiem.”
Świat Julii zaciekawił mnie, wciągnął, nie wypuszczał z sideł do samego końca. Nawet się nie spostrzegłam, kiedy skończyłam czytać. Podoba mi się również sposób pisania autorki, jak pokazuje zdania, których główna bohaterka boi sie lub nie może wypowiedzieć, jak podkreśla coś, emocje, uczucia, usuwając przecinki, powtarzając wyrazy - chociaż z początku się tak nie wydaje, to wszystko ma jakiś sens. Autorka przez swój sposób pisania chciała, wydaje mi się, ukazać umysł Julii, jak to wszystko odbiło się na jej psychice. Dziewczyna doświadczyła wielu okropieństw, a mimo to wciąż pozostaje cicha, zamknięta, nieulękła. Nie chce krzywdzić innych, ale inni chcą krzywdzić ją. Pomimo wszystkiego polubiłam ją, a nie często udaje mi się polubić główną bohaterkę.

„Śmiech jest oznaką życia.- Wzruszam ramionami, starając się, żeby to brzmiało obojętnie.- Do tej pory tak naprawdę nie żyłam.”
            Czy Julia w końcu będzie mogła zaznać szczęścia? Czy rzeczywiście będzie najbardziej szczęśliwa przy tym, kogo kocha? Nie wiem i mam zamiar się dowiedzieć, czytając następne tomy. I Wam również jak najbardziej polecam.

Moja ocena:
9/10


4 komentarze:

  1. Ciekawa jestem, jaka będzie Twoja opinia po "Sekrecie Julii i "Daru Julii"... Może nie przekonają Cię (tak jak mnie) a może wręcz na odwrót? Czekam na Twoją recenzję kolejnych części!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem ciekawa, bo z tego co czytałam, to dużo osób znielubiło tę trylogię właśnie po kolejnych tomach :)

      Usuń
    2. Właśnie czytałam trzecią książkę i w sumie nie mogę powiedzieć że mi się nie podoba. Fakt pierwsza jest najlepsza ale pozostałe też przyjemnie się czyta więc polecam całość

      Usuń
  2. Nominowałam Cię do LBA! Więcej - http://olabylexi.blogspot.com/2016/01/lba-4.html

    OdpowiedzUsuń

Napisz coś od siebie. Wyraź swoją opinię. Zostaw po sobie ślad. Nie jesteś kolejną osobą, która weszła na tego bloga; jesteś Czytelnikiem. Osobą, dla której mogę pisać, która napawa mnie motywacją, a dzięki której blog wciąż się poszerza i rozwija. Dziękuję, że tu jesteś :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.