środa, 13 lipca 2016

"Syn" Lois Lowry.


Tytuł: Syn.
Autor: Lois Lowry. 
Tytuł oryginału: Son.
Wydawnictwo: Galeria Książki.
Liczba stron: 400.
Opis: Nazywali ją Wodną Claire. 
Kiedy morze wyrzuciło ją na brzeg, nikt nie wiedział, że pochodzi ze społeczności, w której nie istnieją kolory i uczucia. Że w wieku lat trzynastu stała się Naczyniem. Że jako czternastolatka nosiła Produkt. Że ukradziono go z jej ciała. Claire urodziła syna, ale nigdy nie dowiedziała się, co się z nim stało. Jak ma na imie? Czy w ogóle wciąż żyje? 
Miała o nim zapomnieć, ale okazało się to niemożliwe. Teraz nie cofnie się przed niczym, by odnaleźć dziecko, nawet jeśli będzie to wymagało niewyobrażalnej ofiary.









"Syn" jest kolejną i jednocześnie ostatnią książką z serii "Dawca". To książka, która w końcu łączy wszystkie poprzednie i odpowiada na wszystkie pytania, które dotąd pozostawały bez odpowiedzi. Można by powiedzieć, że skoro ostatnia i w dodatku łącząca wszystkie dotąd powstałe historie, to zapewne jest to najciekawsza część. Też tak myślałam i pokładałam w niej wielkie nadzieje, zwłaszcza, że pokochałam poprzednie części. Niestety się zawiodłam. Oczekiwałam wbicia w fotel i niesamowitego zakończenia, a tymczasem… ta książka mnie nudziła.  
W tej części poznajemy całkiem nową bohaterkę i jest nią Klara, która na ceremonii dwunastolatków zostaje przydzielona do Rodzicielek. Z jakiegoś powodu jednak jej ciąża nie przebiegła pomyślnie, zabierają od niej dziecko i decydują, że nie będzie mogła ona dalej być Rodzicielką. Przenoszą ją więc na inne stanowisko. Zapominają jednak o tym, że Klara nie bierze pigułek, które, jak już wiemy z pierwszej części, odbierają mieszkańcom uczucia. Po zmianie stanowiska nie informują jej o tym, a ona sama zauważa cechy odróżniające ją od innych. Klara czuje i myśli o rzeczach, o których nie powinna. Czuje również, że chce mieć swoje dziecko przy sobie. 

"Nie ma sensu się nad tym zastanawiać – przerwała im Edyta napiętym, poważnym tonem – To do niczego nie prowadzi. Zastanawianie się jest zapewne wbrew przepisom, choć przypuszczam, że nie należy do poważnych wykroczeń."

Pomimo tego, że fabuła była bardzo ciekawa, autorka napisała ją tak, że zanudzała. Powtarzała informacje kilkakrotnie, jakby czytelnik nie zrozumiał za pierwszym razem i potrzebował dodatkowego wyjaśnienia. Parę razy wracała do tych samych myśli. Wypełniła książkę zapychaczami, które nie miały wpływu na nic konkretnego. Rozumiem, że było dużo informacji do przekazania, w końcu Lowry musiała przedstawić całą historię na nowo z innego punktu widzenia, ale ja jestem zdania, że dałoby się to zrobić ciekawiej.  
Brakowało mi tutaj tego, co było w poprzednich częściach. Dawca miał piękny morał i czegoś nauczał, podobnie Skrawki Błękitu oraz Posłaniec, który był chyba najbardziej zaskakującą częścią. Syn to historia, którą już znamy, przedstawiona jedynie z innego punktu widzenia. I szczerze mówiąc, niewiele wpływa na poprzednie części. Może gdyby nie powstała, czytelnik miałby te parę pytań, ale jednocześnie niedosyt i chęć poznania odpowiedzi.   
Poza tym jednak książkę czyta się szybko, ma miłą dla oczu czcionkę i proste pismo. Ta autorka cechuje się tym, że ma przyjemny styl pisania, zrozumiały dla każdego. Mi historia dłużyła się z tego powodu, że zwyczajnie nie chciało mi się jej czytać, ale gdybym się za nią zabrała już tak na serio, to sądzę, że w dwa, trzy dni bym ją przeczytała na spokojnie. Dostałam również odpowiedzi na moje pytania i zakończyłam serię, można by rzec, że jestem spełniona.  
Wiem, że książka może nie zachęcać tym, że troszkę powiewa nudą, ale mimo wszystko polecam przeczytać, jeśli ktoś jest ciekawy albo nie lubi mieć niedokończonych serii. Historia ta może nie będzie burzliwa i przepełniona akcją, ale myślę, że warto się przełamać i poznać chociaż historię do końca.

Moja ocena: 5/10


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.