niedziela, 4 czerwca 2017

Ja i więcej mnie, czyi "Eva, Teva i więcej Tev" Kathryn Evans.

 
Tytuł: Eva, Teva i więcej Tev.
Cykl: Jednotomowa.
Autor: Kathryn Evans.
Tytuł oryginału: More of Me.
Wydawnictwo: YA!
Liczba stron: 356.
Gatunek: Młodzieżowe, sciene-fiction.
Opis: Teva to typowa nastolatka – chodzi do szkoły, dobrze się uczy, ma chłopaka i mnóstwo przyjaciół. Ma tylko jedną dziwną cechę – nie lubi zapraszać znajomych do domu. Właściwie to ma więcej dziwnych cech. Raz w roku rozdziela się na dwie osoby...
Każda poprzednia wersja Tevy zostaje na zawsze uwięziona, nie tylko w swoim wieku, ale też w domu, z którego tęsknie obserwuje toczące się wokół życie. Kilkanaście innych Tev nie może kontaktować się ze swoimi kolegami ani wyjść na zewnątrz. Ze smutkiem porzucają dotychczasowe życie.
Wszystko toczy się normalnym trybem, dopóki jedna z Tev nie zbuntuje się i nie złamie zakazu. A najnowsza Teva także ma swój plan. Nie chce dopuścić do ponownego podziału. To oznacza tylko jedno: walkę z samą sobą. 


Do tej książki podchodziłam z rezerwą. Zazwyczaj nie czytam debiutów, nie przyciągnęła mnie też okładka, ale opis zaciekawił, co sprawiło, że zachciałam dać jej szansę. Nie nastawiałam się na coś wysokich lotów, więc się nie zawiodłam. Za to spędziłam naprawdę miły czas z tą książką.
 Nie powstrzyma tego.
Muszę być wolna.
Będę wolna.

Teva wiedzie prawie normalne życie. Chodzi do szkoły, ma przyjaciółkę, chłopaka, przejmuje się egzaminami i myśli o studiach. Problem w tym, że nie ma przyszłości. Wyszła z ciała poprzedniej Tevy, przejęła jej życie, a niedługo przejmie je kolejna Teva. Stanie się Szesnastką i jej szanse na wolną przyszłość przepadną. Nie chce do tego dopuścić, podobnie jak Piętnastka nie potrafi pogodzić się z tym, że jej życie się skończyło. Teraźniejsza Teva szuka sposobu na to, by zaprzestać rozdzielaniu, a poprzednia Teva zrobi wszystko, by wyjść z domu. Poprzednie wersje nie były zdolne zrobić nic, ale teraz ich sekret jest o włos od objawienia się światu. Co będzie z Tevami, gdy dowiedzą się, dlaczego tak naprawdę się rozdzielają? 
 Nabierałam w niej sił i napełniałam jej komórki swoimi. W końcu jednak musiałyśmy się rozdzielić. To nie była moja decyzja – zwykła kolej rzeczy.
Byłam bardzo ciekawa fabuły. Pomysł wydawał mi się nietuzinkowy i świeży, więc byłam ciekawa, w jakim kierunku autorka go pociągnie. Nie mogę powiedzieć, że się zawiodłam, mimo że mogłoby być trochę lepiej. Podczas czytania brakowało mi trochę uczuć. Książka właściwie jest prosta, bez efektów zaskoczenia, ciągnie się cały czas tym samym, spokojnym rytmem. Autorka próbowała dodać nieco tajemniczości i zagadek, ale czy jej się udało? Jak dla mnie, mimo że podejrzewałam takie zakończenie, to na swój sposób było ciekawe. Starała się też oddać jakoś przejęcie bohaterki, przez co Teva stała się nieco przewrażliwiona i strachliwa. Właściwie nie ma się co dziwić, bo żyła wiedząc, że nie ma dla niej przyszłości. Jako osoba pisząca również wiem, jak trudno oddać jest uczucia tak, by zagrać czytelnikom na emocjach, a biorąc pod uwagę, że to debiut, to idzie przymknąć oko. Co jednak nie usprawiedliwia tego, że skoro to pierwsza książka, to warto by się trochę bardziej postarać.
Tak dobrze było się poddać. Odpuścić. 
Jednak mimo tego jednego, choć rozległego, minusa jest parę plusów. To, o czym już wspomniałam, to oczywiście fabuła. Ponieważ była czymś, co było, przynajmniej dla mnie, nowe, to daje dużego plusa. Fajne było to, że Teva rzeczywiście szukała tego sposobu na zakończenie rozdzielania, a autorka jednocześnie nie zapomniała o Piętnastce. To co głosił opis – było w książce. Podobało mi się też, że bohaterowie byli prawdziwi, przejmowali się tym, czym przejmują się nastolatkowie. Narratorka jest tylko szesnastolatką, więc jej myśli naprawdę oddają jej wiek – nie ma wpychanych na siłę głębokich rozmyślań. Styl pisania jest lekki, a historia przyjemna w odbiorze. Jest świetnym wyborem, jeśli szukacie książki na dzień czy dwa, dla odstresowania lub, tak jak ja, macie przerwę po fantastyce. 

Moja ocena: 7/10 

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję wydawnictwu YA!
https://www.facebook.com/YA.TU.CZYTAM/



 

9 komentarzy:

  1. Książka zdecydowanie nie dla mnie. Jakoś coraz mniej sięgam po młodzieżówki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, ale faktycznie lepiej sobie odpuścić, niż męczyć się podczas czytania :)

      Usuń
  2. Mam na liście, na pewno przeczytam! :)
    zapraszam do mnie: aga-zaczytana.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie przeczytam jak Tobie się spodobała :)

      Usuń
  3. Jakieś mieszane opinię o tej książce się pojawiają, a ja muszę przyznać, że jakoś specjalnie mnie ona nie interesuje. Może to kwestia okładki, która totalnie nie trafia w mój gust, ale raczej sobie ją odpuszczę. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakoś mam do niej mieszane uczucia, ale pomysł jest bardzo ciekawy, więc może przekonam się na własnej skórze... :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę, że zwróciłyśmy uwagę na podobne rzeczy. Ale książkę się naprawdę dobrze czyta i jak na młodzieżówkę jest dość nietypowa

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń

Napisz coś od siebie. Wyraź swoją opinię. Zostaw po sobie ślad. Nie jesteś kolejną osobą, która weszła na tego bloga; jesteś Czytelnikiem. Osobą, dla której mogę pisać, która napawa mnie motywacją, a dzięki której blog wciąż się poszerza i rozwija. Dziękuję, że tu jesteś :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.