niedziela, 25 czerwca 2017

Poznajemy Fae, czyli "Dziedzictwo ognia" Sarah J. Maas.

 
Tytuł: Dziedzictwo ognia.
Cykl: Szklany tron (tom 3).
Autor: Sarah J. Maas.
Tytuł oryginału: Heir of Fire.
Wydawnictwo: Uroboros.
Liczba stron: 565.
Gatunek: Fantastyka.
Opis: Pokonana Celaena może myśleć tylko o tym, jak pomścić śmierć przyjaciółki. Jako Królewska Obrończyni zobowiązana jest do służby władcy, ale to nie powstrzyma jej przed wymierzeniem mu sprawiedliwości. Ryzykując życie,Chaol, kapitan Królewskiej Gwardii, wysyła Celaenę do Wendlyn, by trzymać ją daleko od dworu. Nie wie, że to właśnie Wendlyn będzie miejscem, w którym zabójczyni zmierzy się ze swoimi najmroczniejszymi tajemnicami. Jeśli wyjdzie z tej próby zwycięsko, stanie się największym zagrożeniem dla Adarlanu.
Tymczasem nad królestwem gromadzą się czarne chmury. Czy Celaena znajdzie siłę, by je rozpędzić? Jaką decyzję podejmie, gdy będzie musiała wybierać między lojalnością wobec własnych ludzi a wiernością tym, których kocha?



Nie pamiętam, kiedy ostatnio (i czy w ogóle) spotkałam się z serią, w której każda następna część byłaby jeszcze lepsza od poprzedniej. Słyszałam wiele o tym, że książki Maas nie tracą poziomu nawet w kolejnych częściach, ale jednak gdzieś w środku niedowierzałam. Teraz, po trzecim tomie Szklanego tronu, czuję jednocześnie zachwyt i obawę przed dalszym kontynuowaniem tej historii. 
 Była dziedziczką popiołu i ognia, i nie będzie się nikomu kłaniać.
    Dziedzictwo ognia podzieliło losy naszych bohaterów na osobne wątki. Celaena, wysłana do Wendlyn, uczy się oswajać ze swoimi zdolnościami pod czujnym okiem księcia Fae, Rowana. W tym samym czasie Chaol i Dorian zostają w szklanym zamku, w tym samym miejscu, a jednak odsunięci od siebie. Chaol próbuje rozgryźć generała Aeodiona i zagadkę rzekomych buntowników, a Dorian robi wszystko, by nikt nie dowiedział się o jego darze. W dodatku, poza tymi trzema postaciami, Maas wprowadziła nam czarownicę, która, wraz z innymi Klanami czarownic, dosiada wywerny i szykuje się do Gier Wojennych. Ona również ma swoją odrębną historię i wprowadza nas w kolejny wątek. I choć postacie te działają na własną rękę, to ich drogi i tak się łączą. 
 Kiepskie uczucie, gdy ktoś nie daje ci tego, czego pragniesz, prawda?
    W porównaniu do poprzedniej części, tutaj akcja zaczyna się niemal od razu. Po krótkim wstępie zostajemy wepchnięci w świat Fae, magii i buntowników. Byłam ciekawa, co Maas może nam zaoferować, by pociągnąć jakoś tę historię, jednocześnie nie tracąc poziomu i jestem miło zaskoczona. Autorka ponownie pokazała, że nie można w nią wątpić i ona doskonale wie, co robi. Mąci i miesza, ale robi to w taki sposób, byśmy nie mogli oderwać się od czytania. Nawet jeśli jakaś rzecz wydaje nam się przewidywalna i faktycznie uda nam się ją przewidzieć, to nie spodziewamy
się tego, ile wątków za sobą pociągnie. 
 Północą rządzi królowa, która już raz cię pokonała. Zrobi to ponownie, i to nieraz, bo zarówno ona, jak i twój syn kierują się tym, czego ty boisz się najbardziej. Oni trzymają się nadziei. Nie jesteś w stanie tego ukraść ludziom, bez względu na to, ilu spośród nich wywleczesz z domów czy zniewolisz. Nie zdołasz też jej odebrać, bez względu na to, ilu ludzi zamordujesz.
    W Dziedzictwie możemy więcej dowiedzieć się o postaciach i ich zachowaniach. Celaena w końcu przestała mnie denerwować, Doriana nawet zaczęłam lubić; Maas nareszcie sprawiła, by bohaterzy wydorośleli. Celaena zdecydowanie miała tutaj swego rodzaju przemianę i jedno jest pewne – w jej sercu nie ma już miejsca na strach. Poznajemy jej przeszłość i wraz z nią uczymy się o jej magii. Wyjaśniamy sobie parę rzeczy, ale co by to była książka Maas, która nie pozostawia więcej pytań niż odpowiedzi? Musiałam przekonać się na własnej skórze, by stwierdzić, że ta część w niczym nie odstaje od poprzednich. Pozostawia spory niedosyt, więc najlepiej od razu zaopatrzyć się w kolejne tomy. 

Moja ocena: 10/10 

Szklany tron     Korona w mroku     ►Dziedzictwo ognia     Królowa cieni     Imperium burz


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję bardzo wydawnictwu Uroboros.
https://www.facebook.com/WydawnictwoUroboros/

6 komentarzy:

  1. Już niejednokrotne pisałam, że cały "Szklany Tron" przede mną, ale twoja recenzja zachęca. I bardzo moją uwagę przykuł twój budzik :D Jest genialny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba nadrobić! A budzik z Biedronki :D

      Usuń
  2. No cóż... Nie czytałem "Szklanego tronu", lecz jakoś mnie do niego nie ciągnie. Przepiękne zdjęcia! <3
    Zapraszam do mnie: http://book-dragon-blog.blogspot.com/2017/06/22-tylko-najlepsze-ksiazki-na-wakacje.html

    xx K

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A szkoda, bo jest co czytać :) Dziękuję :D

      Usuń
  3. Te wyjaśnienia historii Cealeny mi się podobały, ale ogólnie cała książka mi mocno nie podeszła XD

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie zauważyłam, że ta część jest dosyć hejtowana :D

      Usuń

Napisz coś od siebie. Wyraź swoją opinię. Zostaw po sobie ślad. Nie jesteś kolejną osobą, która weszła na tego bloga; jesteś Czytelnikiem. Osobą, dla której mogę pisać, która napawa mnie motywacją, a dzięki której blog wciąż się poszerza i rozwija. Dziękuję, że tu jesteś :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.