sobota, 9 marca 2019

[PRZEDPREMIEROWO] Magia powraca, czyli "Dziewczyna z wieży" Katherine Arden.


Tytuł: Dziewczyna z wieży.
Cykl: The Winternight Trylogy.
Autor: Katherine Arden.
Tytuł oryginału: The Girl in The Tower.
Liczba stron: 512.
Wydawnictwo: Muza.
Gatunek: Fantastyka.
Opis: W średniowiecznej Rusi młoda kobieta ma niewielki wybór: małżeństwo albo życie w klasztorze. Wasia wybierze trzecią drogę: magię.

Na dworze Wielkiego Księcia Moskiewskiego trwają walki o władzę i narastają niepokoje. Tymczasem na okoliczne wsie napadają bandyci, którzy podpalają domy i porywają dziewczynki. Wielki Książę i jego wierny druh, brat Aleksander, wyruszają, by pokonać rozbójników. Po drodze spotykają młodzieńca na wspaniałym koniu. Jedynie Sasza, mnich wojownik, rozpoznaje w tym znakomitym jeźdźcu swoją młodszą siostrę, Wasię, w rodzinnej wiosce uznaną za zmarłą oraz za czarownicę. Kiedy jednak dziewczyna sprawdza się w walce, Sasza dochodzi do wniosku, że musi zachować w tajemnicy jej tożsamość – być może jedynie Wasia zdoła ocalić Moskwę przed zagrożeniami zarówno ze strony ludzi, jak i tajemnych mocy…

„Niedźwiedź i słowik” podbił moje serce w mgnieniu oka, zakochałam się w historii Wasi i tej całej magicznej, baśniowej otoczce, no po prostu nie mogłam odpuścić sobie „Dziewczyny z wieży”. Jest to druga część trylogii, co oznacza, że kolejna będzie ostatnią i już teraz z tego powodu rozpaczam, i jednocześnie nie mogę się doczekać. Czy autorkę dosięgnęła „klątwa drugiego tomu”, czy jednak udało się ją obejść?
Prawda jest jak kwiat, który lepiej zerwać w określonym momencie.

Wasia, po rewelacjach w rodzinnej wiosce, walce z Niedźwiedziem i stracie wielu bliskich, ucieka w świat. Pomaga jej w tym Morozko, demon mrozu. Wasia wyrusza w podróż przez las, w czasie srogiej zimy, na swoim wiernym przyjacielu, Słowiku. Żądna przygód dziewczyna ze swoim krnąbrnym charakterem szybko pakuje się w kłopoty. Te doprowadzają ją do brata, Saszy, który jest teraz mnichem i do siostry, Olgi, teraz księżnej sierpuchowskiej. Masza, jej córka, jest taka jak Wasia, widzi czarty i duchy, co wkrótce może na nie obie sprowadzić niebezpieczeństwo. Wasia w przebraniu chłopca paraduje po Moskwie, wchodzi w łaski Wielkiego Księcia Dymitra i zwraca na siebie uwagę tajemniczego Kasjana, który pojawił się znikąd, gdy potrzebowali pomocy. W dodatku jest jeszcze Morozko, mieszający Wasi w głowie. Choć dzieli ich wszystko, począwszy od tego, że Morozko jest tylko jednym z czartów, to Wasia widzi go, może dotknąć i ocieplić jego zmarznięte serce. Kłamstwa i tajemnice krążą wśród bohaterów, a gdy wyjdą na jaw, cała Moskwa może być zagrożona.
"Czawronica" – przemknęło mu przez głowę. Nazywamy w ten sposób takie kobiety, bo nie mamy innego słowa na ich określenie. 
W słowach od autorki dowiadujemy się, że pragnęła przekazać nam historyczny obraz dawnej Moskwy, jej konfliktów i niestabilnych sojuszów, ale to, co napisała, to tylko wierzchołek góry lodowej. Rzeczywiście tym razem skupiamy się na politycznym aspekcie Moskwy, Wielkim Księciu, jego problemach i bandytach palących wsie, aniżeli na czartach i magii, choć są tam cały czas – to nieodłączna część tych książek.  Nie ma Wasi bez Słowika, Morozki, banników, domowików i innych, magia drzemie w jej chudym ciele i nieśmiało się wybudza. Dziewczyna sama nie wie, którą drogą powinna podążać, nie chce zostać zamknięta w klasztorze ani w zamku, a jednocześnie magia wydaje się być znacznie bardziej mroczniejsza, niż na początku się wydawało. Więzi rodzinne i przyjaźnie zostają wystawione na próbę, cała ludność jest głęboko wierząca i wszyscy gorliwie modlą się do Boga, ale czy Wasia, mała czarownica, zasługuje jeszcze na jego łaskę? 
To była najsroższa kara, jaką może otrzymać młody koń, bo stado oznacza życie. 

Choć książka ma sporo stron, to litery są duże, co łączy się z mniejszą ilością tekstu na stronie i czytaniem, które idzie błyskawicznie. Styl pisania autorki, mimo że akcja osadzona jest w dawnych latach, jest prosty, nie używa żadnych udziwnień i słów sprawiających nam trudność. Nie brakuje oczywiście słów i wyrażeń charakteryzujących tamten okres, ale nie utrudniają nam one odbioru. Cała historia zachowała swoją magiczną aurę, czytając naprawdę przenosimy się do innego świata. Tym razem dostajemy więcej akcji, walk i pojedynków, podczas czytania towarzyszyło mi dużo emocji, od zaintrygowania, po złość, radość i zaskoczenie, do podekscytowania. Powoli rozwija się romans, który zaczął się na końcu pierwszej części, ale jest on naprawdę tak powolny i tak zepchnięty na tył, że nawet nie jestem pewna, czy można nazwać go romansem. Takie romantyczki jak ja na pewno go zauważą, ale jeśli ktoś za romansami nie przepada, to nawet nie zwróci na niego uwagi. Jest to baśń, ale wciąż nie dla dzieci, określiłabym to nawet bajką dla dorosłych. Choć gdzieniegdzie widać pójście na łatwiznę, a niektóre dialogi wydają się zbyt proste, to fabuła i tak jest znacznie bardziej tajemnicza i zawiła, niż nam się wydaje. 
Rzeźbię w drewnie, ponieważ rzeczy powstałe w trudzie są bardziej realne niż te zrobione z samego pragnienia. 
Mogę jedynie po raz kolejny powtórzyć, że zakochałam się w historii o Wasi i po raz drugi zachęcić Was do sięgnięcia po książki Katherine Arden. Może i Was oczarują? 

Moja ocena: 10/10                                                                                              >Niedźwiedź i słowik<

Za możliwość przeczytania bardzo dziękuję wydawnictwu Muza!

6 komentarzy:

  1. Warstwa historyczna mi się podoba, co do wątków magicznych już mniej ale Twoja recenzja jest bardzo przekonująca więc poszukam tej książki

    OdpowiedzUsuń
  2. Może oczaruje :) Chętnie zerknę i przekonam się, co to za baśń.

    OdpowiedzUsuń
  3. Twoja recenzja jest świetna, ale trochę mnie martwi wątek historyczny 🙈

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie nie jest nudny, czasem nawet można zapomnieć, że akcja osadzona jest w dawnych latach :)

      Usuń
  4. Ta książka ma taką okładkę, że trudno się nie zakochać! Jestem bardzo ciekawa tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam w planach tę książkę, oby już niedługo udało mi się ją dorwać ;)

    OdpowiedzUsuń

Cześć! Cieszę się, że tu jesteś i pomagasz mi się rozwijać. Zostaw po sobie ślad, chętnie też do Ciebie wpadnę!

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.