sobota, 25 marca 2017

Ja też piszę: jaki autor jest moim wzorem? Iskierki #6

Tak samo jak większość książkoholików, oprócz czytania również piszę i marzę o własnej książce. Pisanie traktuję poważnie i jak do tej pory zawód "autorka" jest jedynym, który przychodzi mi do głowy. Swego czasu pisałam na portalu Wattpad, ale potem zauważyłam, że nie wychodzi mi pisanie na czas. Rozdziały były dodawane co dwa – a czasem nawet trzy – miesiące, więc z tego zrezygnowałam. Mój warsztat po wielu latach uległ równie wielu zmianom, ale dziś chciałabym Wam przedstawić dwóch autorów, którzy byli/są dla mnie wzorem i inspiracją. 


Rick Riordan


Pan Riordan jest autorem wielu książek, między innymi bestsellerowego "Percy'ego Jacksona" opartego na mitologii greckiej, "Kronik rodu Kane" opartych na mitologii egipskiej oraz "Magnusa Chase'a" opartego na mitologii nordyckiej. Napisał również kryminały takie jak "Big red tequila" oraz "Taniec wdowca", jak również pierwszy tom cyklu "39 wskazówek" – "Labirynt kości". 
Obecnie posiadam 15 książek Ricka w swojej biblioteczce i staram się powiększać kolekcję. Autor obudził we mnie zamiłowanie do mitologii i urzekł mnie swoim stylem pisania. Jak na dorosłego mężczyznę ma wyjątkowo lekki, swobodny bym nawet powiedziała, styl pisania przepełniony humorem. I właśnie ta lekkość, te żarty i humor, to wszystko sprawiło, że przez bardzo długi czas był dla mnie wzorem. Na wszelakie sposoby próbowałam upodobnić mój styl pisania do jego i nawet przez jakiś czas mi się to udawało. Potem jednak zauważyłam, że wolę pisać bardziej rozbudowane opisy i emocje, że to bardziej do mnie pasuje. Być może przestałam wzorować się na stylu Riordana, ale do tej pory mam ogromny sentyment do jego książek i samego autora również uwielbiam.


Aneta Jadowska


Panią Anetę poznałam stosunkowo niedawno, "Dziewczyna z dzielnicy cudów" dotarła do mnie jako moja pierwsza książką do recenzji od wydawnictwa i już powoli ją kończę. Aneta Jadowska jest autorką również serii o Dorze Wilk, którą mam nadzieję wkrótce poznać. Ale przede wszystkim autorka jest Polką, która tworzy cuda. Jak napisałam wyżej, pisanie traktuję poważnie i wydanie książki to moje ogromne marzenie, a "Dziewczyna z dzielnicy cudów" podjudza mnie do działania. Rzadko mam w rękach książki polskich autorów, przeczytałam może dwie i obie były "okej". Czytając "Dziewczynę...", która ma w sobie tyle werwy, mam ochotę siąść i pisać. I nie chodzi tu o styl pisania, jak w przypadku Riordana, ale chyba o sam fakt, że Polka stworzyła coś tak świetnego. Więcej o "Dziewczynie z dzielnicy cudów" napiszę w recenzji, ale tutaj tylko zdradzę, że nie da się tej książki czytać "na spokojnie". 

A Wy tworzycie coś swojego? Macie swoich "ulubieńców" wśród autorów, którzy Was inspirują, motywują do działania? :) 

3 komentarze:

  1. Sama nic nie piszę, bo nie czuję abym miała jakąś historię do przekazania, jednak podziwiam każdą osobę, która się do tego zabiera.:)
    Pozdrawiam!

    http://oddam-ci-ksiazke.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nic nie piszę, bo zwyczajnie nie mam umiejętności ;P Wolę zostawić to innym, bardziej utalentowanym osobnikom ;)
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ah, Riordan! i Magnus <3

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń

Napisz coś od siebie. Wyraź swoją opinię. Zostaw po sobie ślad. Nie jesteś kolejną osobą, która weszła na tego bloga; jesteś Czytelnikiem. Osobą, dla której mogę pisać, która napawa mnie motywacją, a dzięki której blog wciąż się poszerza i rozwija. Dziękuję, że tu jesteś :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.