Tytuł: Tryjon.
Cykl: Jednotomowa.
Autor: Melissa Darwood.
Tytuł oryginału: Tryjon.
Wydawnictwo: Sine Qua Non.
Liczba stron: 301.
Gatunek: Młodzieżowe.
Opis: Jak udowodnić swoją niewinność, kiedy nie pamiętasz ostatnich pięciu lat?
Nic nie ochroni nas przed bólem wspomnień. Sami musimy się z nim uporać.
Mila jest inna niż wszyscy. Często traci świadomość, przebywa w jednym miejscu, by po kilku godzinach znaleźć się w zupełnie innym. Pewnego dnia budzi się w zaświatach, zwanych Tryjonem. Dowiaduje się, że nie żyje, a przed śmiercią dopuściła się zbrodni.
Czy zdoła dowieść swojej niewinności? Czy kiedykolwiek jest za późno na miłość? I najważniejsze – co skrywa Tryjon?
Nic nie ochroni nas przed bólem wspomnień. Sami musimy się z nim uporać.
Mila jest inna niż wszyscy. Często traci świadomość, przebywa w jednym miejscu, by po kilku godzinach znaleźć się w zupełnie innym. Pewnego dnia budzi się w zaświatach, zwanych Tryjonem. Dowiaduje się, że nie żyje, a przed śmiercią dopuściła się zbrodni.
Czy zdoła dowieść swojej niewinności? Czy kiedykolwiek jest za późno na miłość? I najważniejsze – co skrywa Tryjon?
Ogólnie
średnio podchodzę do twórczości polskich pisarzy, bo większość przeczytanych
przeze mnie książek była średnia, a od niektórych mnie ciarki przechodzą. Ale
nasłuchałam się pozytywnych opinii o pani Melissie, więc zachciałam sprawdzić.
I jestem bardzo pozytywnie zaskoczona.
Życie dla gruboskórnych jest naszyjnikiem z pereł, dla wrażliwych zaś obrożą z cierni.
| https://www.instagram.com/blue.spark.books/ |
Istnieje zasadnicza różnica między strachem a lękiem. Pierwszy występuje w stanach realnego zagrożenia, drugi zaś rodzi się z wyobrażonego niebezpieczeństwa.
Historia jest tak naprawdę dosyć
krótka i czyta się ją błyskawicznie, co jednocześnie sprawiło, że z łatwością
się w nią wciągnęłam. Zaburzenie osobowości, jakie miała Mila, jest czymś, z
czym się jeszcze nie spotkałam w książkach i dało to swego rodzaju powiew
świeżości – fajnie się czyta o czymś, co jeszcze nie zostało przerobione na
milion sposobów. Podoba mi się, że autorka ma tak dużo pomysłów i szeroką
wyobraźnie, która pozwala jej na wytworzenie takiego świata, jakim jest Tryjon.
Większość ludzi obawia się śmierci i tego, co nas czeka, ale tutaj w ogóle nie
ma czego się lękać. Tryjon jest magicznym, spokojnym miejscem, nie rajem, ani
nie piekłem, oryginalnym i przyjemnym w odbiorze, o którym z chęcią
poczytałabym więcej.
Kroczysz przez życie szukając tego jedynego, tymczasem los zsyła ci go po śmierci.
Mila, jako główna bohaterka,
zdołała mnie nie denerwować, choć robiła to Anna, jedna z jej osobowości. Mila
była spokojna, nieśmiała i bojaźliwa, ale myślała trzeźwo i logicznie, przez co
nie była też głupia. Każda z jej osobowości posiadała cechy, których jej brakowało
i radziła sobie z rzeczami, z którymi ona nie potrafiła. Większość postaci w
książce dało się z łatwością polubić, mieliśmy okazję dowiedzieć się, w jaki
sposób niektóre osoby trafiły do Tryjonu, łącznie z Zacharym, którego
przeszłość jest mroczna i przykra. Razem z Milą dążyliśmy do celu, by
dowiedzieć się, skąd pojawiła się ta przypadłość i jak sobie z nią poradzić. W
książce pojawiły się też punkty zaskoczenia, zwłaszcza pod koniec, które
plusowo wpłynęły na mój odbiór powieści.
Mówisz, Arbitrze, o sprawiedliwości, a torturujesz niewinną osobę. Czym różni się ten wasz prawy świat od tego, z którego pochodzimy? Tam też terroryzuje się prawych ludzi.
Nie umiał szczerze przytulać. Nie potrafił zapewnić bezpieczeństwa nawet sobie, a co dopiero innym.
Poza tym jednym minusem, jest do
dobra książka o tym, jak nasze zachowania i wybory kształtują naszą przyszłość.
Autorka przedstawia nowy pogląd i odpowiedź na pytania, gdzie trafiamy po
śmierci i jak niektórzy mogą to sobie wyobrażać. Historia jest szczera, prawdziwa, nie bojąca się niesmacznych momentów i odpowiedzi na trudne pytania. Jestem usatysfakcjonowana tą
książką i na pewno sięgnę po inne tej autorki.
Moja ocena: 8/10
Za książkę bardzo dziękuję wydawnictwu SQN!
I dziękuję Melissie Darwood za cudowny autograf!
Polować na tę książkę możecie tez na portalu czytampierwszy.pl!


Pomimo, że nie czytam takich książek, to te zaburzenia.osobowości głównej bohaterki mnie zaintrygowaly :)
OdpowiedzUsuńNaprawdę fajnie się to czytało :D
UsuńBardzo jestem ciekawa tej pozycji. Po Twojej opinii już wiem, że po pierwsze spodoba mi się. Po drugie muszę ją przeczytać :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Cię serdecznie,
Daria
https://papierowalowczyni.blogspot.com
Super! :D
UsuńFabuła tej książki bardzo mnie ciekawi i muszę koniecznie ją przeczytać. Coś czuję, że i mi się spodoba. ;)
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki ^^
UsuńTakże tak - generalnie z tymi osobowościami brzmiało to ciekawie, ale wątek miłosny mnie raczej odstrasza :D
OdpowiedzUsuńNiestety również jestem trochę zawiedziona pod tym aspektem :/
UsuńAle właśnie moim zdaniem on wypadł w miarę sensownie. To znaczy, nie by był jakiś wyjątkowy i nadzwyczajny, ale jednak to nie on jest tu najważniejszy i dla mnie przynajmniej wypadł w miarę naturalnie.
UsuńMam na liście, chcę poznać styl autorki, bo od dawna mnie intryguje :)
OdpowiedzUsuńJa również chciałam i się nie zawiodłam :)
UsuńJak książka wpadnie mi w ręce, to chętnie do niej zajrzę. :)
OdpowiedzUsuńZachęcam! :D
UsuńAle tytuł już podsunęłam mojej młodzieży. :)
UsuńOstatnio ciągle spotykam się z tą książką na instagramie czy blogach, chyba sama muszę po nią sięgnąć. Brzmi interesująco :)
OdpowiedzUsuńBardzo fajnie napisana recenzja, zostaje u Ciebie na dłużej ;)
Pozdrawiam Grovebooks