
Tytuł: Z otchłani.
Cykl: Z popiołów (tom 2).
Autor: Martyna Senator.
Tytuł oryginału: Z otchłani.
Wydawnictwo: Czwarta strona.
Liczba stron: 332.
Gatunek: New Adult (romans).
Opis: W milczeniu podnoszę się z krzesła, zakładam kurtkę i ruszam w stronę
drzwi. Moje nogi drżą, głowa huczy od nadmiaru chaotycznych myśli, a
serce powoli pęka na pół. Adam chwyta mnie za rękę. Po raz kolejny
przeprasza. Błaga o wybaczenie. Zapewnia, że mnie kocha. Napędzana
gniewem biorę zamach i uderzam go pięścią w twarz. Mocno. Najmocniej,
jak tylko potrafię. Jest w szoku. Nie przypuszczał, że kiedykolwiek go
uderzę. A ja nie przypuszczałam, że kiedykolwiek mnie zdradzi.
Po wyznaniu Adama świat osunął się Kaśce spod nóg. Nic nie jest takie, jak sądziła. Kiedy na jej drodze staje Szymon, dziewczyna ani myśli dać szansę miłości z Tindera. Gdyby wszystko mogło być zupełnie proste, a nie kompletnie zagmatwane, życie byłoby znacznie przyjemniejsze. Ale czas dać spokój mrzonkom i zacząć żyć według nowych zasad.
Po wyznaniu Adama świat osunął się Kaśce spod nóg. Nic nie jest takie, jak sądziła. Kiedy na jej drodze staje Szymon, dziewczyna ani myśli dać szansę miłości z Tindera. Gdyby wszystko mogło być zupełnie proste, a nie kompletnie zagmatwane, życie byłoby znacznie przyjemniejsze. Ale czas dać spokój mrzonkom i zacząć żyć według nowych zasad.
Z popiołów nie było perfekcyjną książką,
ale polubiłam ją na tyle, że chętnie sięgnęłam po kolejną część. Byłam ciekawa,
jak wypadnie i czy będzie lepsza od pierwszej części. Niestety, z bólem
stwierdzam, że Z otchłani to jeden z
gorszych romansów, jakie ostatnio czytałam.
Można wywietrzyć kuchnię z zapachu spalenizny, ale nie sposób wywietrzyć serca z miłości.
Kiedyś ludzie nosili sekrety w głebi swoich serc, a dziś ukrywają je w swoich smartfonach.
Zacznę od plusów, bo niestety
jest ich znacznie mniej. Wszystko czyta się bardzo przyjemnie, szybko, styl
pisania Martyny Senator nie sprawia trudności. Postacie są proste, może nieco
szarawe, ale nie sprawiają, że chce się rwać włosy z głowy, potrafią nawet
pomyśleć logicznie. Da się wciągnąć i przeczytać to w jeden wieczór, co
właściwe najbardziej odratowało tę książkę od słabej oceny. I naprawdę
chciałabym wymyślić coś więcej, ale niestety nie potrafię. Są wartości, które
autorka próbowała przekazać, ale sposób, w jaki to zrobiła, w ogóle mi się nie
podoba.
Zaufanie w związku jest jak spadochron. Żaden człowiek o zdrowych zmysłach nie wyskoczy z samolotu bez asekuracji.
Ktoś zraniony i oszukany... Ktoś, kto jednocześnie kocha i nienawidzi... Ktoś, kto chce poznać prawdę, mimo że strasznie się jej boi...
Przez całą książkę Szymon
utrzymywał przed Kaśką wielki sekret, autorka nie próbowała odchylić nawet
rąbka tajemnicy. Mimo to domyśliłam się tego już na pierwszym rozdziale z
perspektywy Szymona. To było chyba najprostsze i najbardziej oklepane
rozwiązanie, w dodatku bardzo słabo utajone. Również moment, kiedy wszystko
zostaje odkryte, był tak bezbarwny i po prostu nijaki, że nie potrafiłabym
nawet udawać zaskoczenia. A wiecie co jest najśmieszniejsze? Że po całej tej
fali minusów z ręką na sercu stwierdzam, że tę książkę lubię. Jeśli chodzi o
prosty odmóżdżacz, bo niestety nie jako poważną pozycję. I mimo wszystko sięgnę po trzecią część.
Daj sobie czas. I jak to mówią: nie decyduj w złości i nie obiecuj w szczęściu.
Jestem naprawdę bardzo
zawiedziona. Liczyłam na coś podobnego do Z
popiołów, przyjemną, prostą, uroczą książkę, przy której można się
uśmiechnąć czy zasmucić. Ale tutaj byłam po prostu wyprana z emocji, a
uwierzcie mi, że potrafię się popłakać na byle jakiej smutnej scenie. Mimo
wszystko nie chcę Was w żaden sposób odciągać od tej książki i najlepiej będzie,
jeśli ocenicie ją sami, bo wiem, że ma wielu fanów.
Moja ocena: 4/10
Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona!

Szkoda, że ta książka ci się nie spodobała. Twórczość Martyny Senator jeszcze przede mną, ale mam już jej książki na półce, więc w najbliższej przyszłości się za nie zabiorę. Mam tylko nadzieję, że przypadną mi do gustu bardziej niż tobie. :)
OdpowiedzUsuńMam tę serię w planach. Trochę się obawiam tego, że wszystko się dzieje tu za szybko i że brakuje większych emocji. Nie pozostaje mi nic innego jak samej sprawdzić czy seria przypadnie mi do gustu. :)
OdpowiedzUsuńWłaśnie tak :)
Usuń