wtorek, 21 lutego 2017

Nie takie niebezpieczne, jak się wydają, czyli "Niebezpieczne kłamstwa" Becca Fitzpatrick.


Tytuł: Niebezpieczne kłamstwa.
Cykl: Jednotomowa.
Autor: Becca Fitzpatrick.
Tytuł oryginału: Dangerous lies. 
Wydawnictwo: Otwarte.
Liczba stron: 424.
Gatunek: literatura młodzieżowa.
Opis: Stella to nie jest moje prawdziwe imię.
Thunder Basin w Nebrasce nie jest moim prawdziwym domem.

Po tym jak byłam świadkiem groźnego przestępstwa, zostałam objęta programem ochrony świadków i wysłana do spokojnego miasteczka na końcu świata. Moje życie rozpadło się na milion kawałków. Nie potrafię się tu odnaleźć. Miałam rozpocząć ostatni rok liceum. Miałam być z chłopakiem, którego kocham, ale zostaliśmy rozdzieleni. Teraz w moim życiu pojawił się ktoś inny – czy mogę mu zaufać? Coraz trudniej jest mi ukrywać uczucia. Coraz trudniej jest też kłamać…

Im bardziej czuję się bezpieczna, tym większe grozi mi niebezpieczeństwo.


Autorkę kojarzycie na pewno (lub prawie na pewno) z serii „Szeptem”. Pamiętam, że przez jakiś czas seria ta była na topie, teraz jednak ucichło i światło dziennie ujrzały „Niebezpieczne kłamstwa”. Ta książka, podobnie jak inne Bekki, ma podzielone opinie, niektórzy się w niej zakochali, niektórym nie spodobała się ani trochę, a niektórzy nie potrafią określić swoich uczuć – jak ja. Nie polubiłam Szeptem, ale po tę książkę sięgnęłam, bo ostatnio korcą mnie nowości. Cóż, nie była najlepsza, nie była też zła i jedyne co mogę powiedzieć, to „w porządku”.
Łatwiej bowiem porzucić, niż zostać porzuconym.
                Okładka i opis sugeruje nam pełną akcji i zagadek historie. Jest to jednotomowa książka, więc nie powinno być problemu z rozpisaniem ładnie wszystkiego, wyjaśnieniem i akcją bez wpychania niepotrzebnych scen, tak zwanych „zapychaczy”. I chyba nigdy tak bardzo nie zawiodłam się co do książki, bo to, co widzimy na zewnątrz, całkowicie odbiega od treści.
Troska o drugą osobę to przejaw słabości. Jeśli zależy ci na kimś, stajesz się podatny na ciosy. Masz coś do stracenia.
Instagram: blue.spark.books
                Naszą główną bohaterką jest (E)Stella (tak, jak ten batonik), która jako świadek przestępstwa zostaje objęta programem ochrony świadków. Musi porzucić swoje dotychczasowe życie, przyjaciół i rodzinę, zmienić tożsamość i wyjechać z miasta. W jedną noc jej życie całkowicie się łamie i od tamtej pory towarzyszymy jej w czasie, gdy trafia do nowego domu i musi się tam oswoić. Zacznę od tego, że ta dziewczyna była tak nieznośna, że trudno mi było to czytać.
To zdumiewające, jak niewiele ludzie muszą powiedzieć, żebyśmy mogli stwierdzić, jacy są naprawdę.
                Przez chwilę, podczas czytania, zastanawiałam się, czy aby na pewno mam w rękach Kłamstwa, czy może nie przypadkiem „Pamiętnik z przyszłości” Cecili Ahern, bo zostało to łudząco podobnie wykreowane. Zgadzało się przeniesienie głównej bohaterki z bogatego domu na wieś, jej okropny charakter, spotkanie tam przystojnego chłopaka, a nawet nazwisko. Nie muszę chyba mówić, że to sprawiło, że doszukiwałam się cały czas podobieństw.
Ale wybaczanie oznacza tylko dalsze cierpienie.
                Głównym wątkiem książki jest (a przynajmniej powinno być) przestępstwo, którego świadkiem była Stella, ale większość książki skupiona jest na tym, jak ona odnajduje się w nowym otoczeniu. Przez ponad pierwsze sto stron dziewczyna całkowicie zapomina o swoim wcześniejszym życiu, dopiero później zaczyna rozmyślać o swoich przyjaciołach i wyglądało to tak, jakby autorka nie miała tego w planach na samym początku i przyjaciółkę dodała dopiero w trakcie. Akcja prze do przodu, ale główny wątek cały czas stoi w miejscu.
Wszyscy jesteśmy skazani na popełnianie błędów, ponieważ tylko w ten sposób możemy się czegoś nauczyć. Ale niektóre lekcje są trudniejsze od innych.
                Mam mieszane uczucia co do tej książki. Naprawdę nie polubiłam głównej bohaterki, wątek miłosny był, że tak to ujmę, średni i brakowało mi akcji, dramatyzmu, co dostaliśmy praktycznie na sam koniec książki. Natomiast w czytaniu była naprawdę przyjemna, a pozostali bohaterowie wykreowani lepiej. Przeczytałam ją szybko i szczerze powiedziawszy, to nawet się wciągnęłam. Autorka próbowała ciągać za nos i zasadzać zagadki, ale nie bardzo jej się to udawało, jednakże wzbudziła moją ciekawość.
Nie podobało mi się, że patrząc na mnie, widzi więcej, niż ja umiałam dostrzec w nim.

                Gdybym miała polecić tę książkę, nie bardzo wiem, komu bym ją poleciła. Na pewno osobom, które nie oczekują wiele po książkach, zwłaszcza takich, ale za to na pewno się osobom, które oczekują zagadek, tajemniczość i wartkiej akcji. Bo tego, niestety, w tej książce nie znajdziecie. Nazwałabym to przyjemną obyczajówką z romansem i jakimś tam morderstwem w tle. 

Moja ocena:
6/10

6 komentarzy:

  1. Jakoś nie miałam ochoty czytać tej książki, ale mimo iż nie dałaś jej 10/10 to mam na nią ochotę po twojej recenzji. Jestem ciekawa jak wypadłaby w moich oczach, zwłaszcza, że autorka jest dla mnie znakiem zapytania, bo jeszcze nic jej autorstwa nie czytałam, a powiem, że zamierzam przeczytać serię ,,Szeptem".

    P.S. Super blog <3 Obserwuję ;)

    Pozdrawiam ♥
    Szelest Stron

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytaj, sama się przekonaj, w końcu ile czytelników tyle opinii :D
      Dziękuję i również obserwuję! <3

      Usuń
  2. Dla mnie ta książka niestety była wielkim rozczarowaniem ;/ Mam nadzieję, że autorka powróci z czymś genialnym na miarę Szeptem albo Black ice ;)

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie czytałam jeszcze Black Ice, chyba muszę w końcu się zabrać, bo to chyba najbardziej chwalona jej książka :D

      Usuń
  3. Zgadzam się z Tobą. W sumie fajnie się zapowiadało, ale brakowało akcji w środkowej części książki. Spodziewałam się czegoś z dreszczykiem, a tak naprawdę wątek kryminalny oklapł wiarę szybko :/
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło, że ktoś podziela moje zdanie, bo ogarniając oceny tej książki zauważyłam, że jesteśmy w mniejszości :D

      Usuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.