środa, 15 lutego 2017

Poradnik jak łatwo stracić męża, czyli "Linia serc" Rainbow Rowell.

Tytuł: Linia serc.
Cykl: Jednotomowa.
Autor: Rainbow Rowell.
Tytuł oryginału: Landline.
Wydawnictwo: Otwarte.
Liczba stron: 384.
Gatunek: Romans, literatura obyczajowa.
Opis: Georgie McCool, scenarzystce komedii z Los Angeles, pozornie udało się połączyć pracę z życiem rodzinnym. Ma cudowne córeczki Alice i Noomi, opiekuńczego męża Neala i piękny dom na przedmieściach. Jednak w jej małżeństwie od dawna coś nie gra, a Georgie nie ma odwagi ani czasu, by zmierzyć się z problemami.

Gdy zamiast świętować z rodziną Boże Narodzenie w mroźnej Nebrasce, wybiera pracę, jej małżeństwo jest o włos od rozpadu. Neal nie odpowiada na telefony, obecność czarującego Setha komplikuje sprawy jeszcze bardziej, a zamęt w sercu nie pozwala Georgie skoncentrować się na pisaniu śmiesznych dialogów.
Gdy sytuacja wydaje się beznadziejna, z pomocą przychodzi jej tajemniczy żółty telefon...


Linia serc była moją pierwszą książką Rainbow Rowell i nie oczekiwałam po niej za dużo. O "Fangirl" nie słyszałam wielu pozytywnych opinii, co mnie trochę do niej zniechęciło, ale Linię mogłam zgarnąć praktycznie za darmo, a, jak wiemy, książek się nie odmawia. Przeczytałam. Może się nie zachwyciłam, ale zdecydowanie polubiłam.
W każdej chwili naszego życia dokonujemy wyborów.
Instagram: blue.spark.books
                Zacznę od tego, że pierwszy raz czytałam romans, gdzie bohaterowie mają więcej niż dwadzieścia lat i była to miła odmiana. W tej książce mamy do czynienia z Georgie, komediopisarką, żoną i matką dwójki dziewczynek. Ale przede wszystkim z Georgie McCool, zakochaną studentką, która czuje, że nie może dać swojemu mężowi tyle szczęścia, na ile zasłużył i korzystając z magicznego żółtego telefonu komunikuje się ze swoim mężem – mężem z przeszłości. Georgie zbyt późno orientuje się, że jej małżeństwo biegnie ku rozpadowi i teraz jest jej czas, by wszystko naprawić.
Dziś w nocy chciałbym udawać, że wszystko tamto nie istnieje. Dziś w nocy chcę po prostu być w tobie zakochany.

                Może gdybym nie utożsamiała się tak z Georgie, nie wciągnęłabym się tak w jej historię, ale nie zmienia to faktu, że Rainbow Rowell wymyśliła jedną z najciekawszych historii miłosnych. Pokazała, że być może bohaterowi są dorośli, ale potrafią zatracić się w drugiej osobie tak samo jak licealiści w swoich pierwszych miłościach. Jeśli tą książką autorka chciała przekazać, żeby dwa razy bardziej doceniać swoje szczęście to tak – udało jej się. 
Wielu rzeczy się nie wie, mając dwadzieścia trzy lata. Nie wie się, co to naprawdę znaczy wczołgać się do czyjegoś życia i już tam zostać.
                   Książka w jakiś sposób porusza, przyciąga. Styl pisania autorki jest przyjemny, czyta się bardzo szybko i miło. Bohaterowie jednocześnie są barwni, a jednocześnie bardzo zwyczajni; ich zachowanie nie jest przesadzone, styl bycia wymyślony na siłę, są to ludzie, jakich naprawdę możemy spotkać. Georgie mimo wieku jest przedstawiona bardzo młodzieńczo i chyba to najbardziej
sprawia, że, ja jako nastolatka, ją polubiłam. 
Naprawdę. Możesz mnie mieć, jeśli chcesz. Ponieważ uwielbiam marzyć i uwielbiam spełniać swoje marzenia, a najbardziej w świecie marzę o tobie. Naprawdę, naprawdę, naprawdę.
                  Poruszony w książce wątek "fantastyczny", co prawda był głównym aspektem historii, ale autorce udało się z nim nie przesadzić. Skupiła się tak samo na zaczarowanym telefonie, jak i na życiu Georgie, co pozwala nam trochę poznać naszą bohaterkę. Z początku trochę się w tym mieszałam, ale szybko weszłam na właściwe tory i zrozumiałam, na czym to wszystko polega. Uważam, że nie powinno przynosić to zbytnich problemów, ponieważ, jak napisałam, autorka pisze prosto i zrozumiale. 
Nie powinnaś nikogo skłaniać, żeby cię polubił, Georgie. Powinnaś chcieć być z kimś, kto cię lubi bezwarunkowo.
                   Może nie być to pozycja, która spodoba się każdemu, zwłaszcza osobom, które nie lubią romansów i im bym raczej nie poleciła. Zwracam się bardziej do osób, które lubią czasem powzdychać (pozytywnie) nad książką, trochę nakrzyczeć na główną bohaterkę i pouśmiechać się do romantycznych momentów.

Moja ocena: 7,5/10

4 komentarze:

  1. Może trochę nie do tematu, ale zachęcam Cię do przeczytania "Fangirl". Moim zdaniem jest cudowna i gorąco ją polecam ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię "Fangirl" i "Nie poddawaj się" tej autorki. Do tej mniej mnie ciągnie, niemniej jednak na pewno kiedyś przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja natomiast na pewno kiedyś sięgnę po kolejne książki Rainbow :D

      Usuń

Napisz coś od siebie. Wyraź swoją opinię. Zostaw po sobie ślad. Nie jesteś kolejną osobą, która weszła na tego bloga; jesteś Czytelnikiem. Osobą, dla której mogę pisać, która napawa mnie motywacją, a dzięki której blog wciąż się poszerza i rozwija. Dziękuję, że tu jesteś :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.