poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Piękna i Bestia wersja trolle, czyli "Porwana pieśniarka" Danielle L. Jensen.


Tytuł: Porwana pieśniarka.
Cykl: Trylogia Klątwy (tom 1).
Autor: Danielle L. Jensen.
Tytuł oryginału: Stolen Songbird.
Wydawnictwo:  Galeria Książki.
Liczba stron: 432.
Gatunek: Fantastyka.
Opis:  Od pięciu stuleci trolle nie mogą opuszczać miasta pod ruinami Samotnej Góry. Więzi je klątwa czarownicy. Przez wieki wspomnienia o ich mrocznej i złowrogiej magii zatarły się w ludzkiej pamięci. Niespodziewanie pojawia się przepowiednia o związku, który złamie potężne zaklęcie. W Cécile de Troyes rozpoznano kobietę z przepowiedni. Zostaje więc porwana i uwięziona pod górą. Od pierwszej chwili w podziemnym mieście dziewczyna myśli tylko o jednym – o ucieczce. Trolle, które ją uprowadziły, są jednak inteligentne, szybkie i nieludzko silne. Porwana musi czekać na właściwy moment i stosowną okazję.
Z biegiem czasu dzieje się coś niezwykłego – w sercu Cécile kiełkuje uczucie do tajemniczego księcia, z którym została związana ślubem. Dziewczyna poznaje kolejne osoby, nawiązuje przyjaźnie i powoli uzmysławia sobie, że może być jedyną nadzieją dla mieszańców zniewolonych przez trolle czystej krwi. W mieście wybucha bunt. A Tristan, jej książę i przyszły król, jest jego tajnym przywódcą.
W miarę zanurzania się w świat skomplikowanych intryg politycznych podziemnego świata Cécile przestaje być córką prostego rolnika, staje się księżniczką, nadzieją całego ludu i czarownicą obdarzoną mocą dość potężną, by na zawsze zmienić Trollus, podziemne miasto.



Opis Porwanej pieśniarki należy do jednej z tych, które nie zachęcają zbytnio do czytania. Ot, zwykły skrót historii, nie ma w sobie nic tajemniczego ani czegoś, co tak specjalnie przyciąga. Albo kogoś zainteresuje, albo nie. Mnie sam opis za bardzo nie przyciągnął, ale zrobiły to bardzo dobre opinie o tej książce. Porwana pieśniarka liczy sobie całkiem sporą (głównie żeńską) grupę fanów i po tych dwóch dniach, które spędziłam z tą książką, należę do tej grupy.



Piękno można stworzyć, a wiedzę zdobyć, ale talentu nie da się ani kupić, ani nauczyć.


W książce naszą główną bohaterką jest Cecile, tytułowa pieśniarka. Dziewczyna ma wielkie ambicje, chciałaby występować na scenie przed tuzinami ludzi, śpiewać dla nich pod okiem swojej matki. Jednak w dzień jej przyjęcia pożegnalnego, Cecile zostaje porwana i zabrana do miejsca, które powinno być tylko opowieściami. Nikt nie spodziewał się, że Trollus istnieje naprawdę, a w nim żyją setki trolli. Cecile zmuszona jest zejść do miasta, gdzie nigdy nie dociera słońce i spędzić resztę życia u boku księcia trolli, albowiem jest wyznaczona jako ta, która złamie klątwę przed wiekami rzuconą przez czarownicę i wyciągnie stworzenia spod ziemi. Trolle żyją tam pod władzą króla, ale gdzieś pod jego nosem spiskują mieszańcy, pół trolle, pół ludzie. Wszystko wydaje się iść zgodnie z planem, ale gdy sprawa się komplikuje, nikt nie jest pewny, komu powinien zaufać. Kto jest przyjacielem? Kto zdrajcą? Kto trzyma asa w rękawie?



- Jak rozumiem ojciec zasugerował ci, żebyś mnie uwiodła. Najwyraźniej uważa że jestem podatny na takie sztuczki.
- Albo przecenia moje umiejętności. Może twoja ciotka załatwi mi parę lekcji, by zwiększyć moje szanse.
- Nie potrzebujesz lekcji... Chciałem powiedzieć, że nie... Nie wiem, co chciałem powiedzieć. Tej nocy mało spałem. Zapomnij, że cokolwiek mówiłem. Przyszedłem tu, żeby się przebrać, i zaraz znikam.


Cała historia dzieje się w sumie tylko w jednym miejscu - podziemnym mieście Trollus. Porwanie ma miejsce na samym początku książki i od tamtej pory towarzyszymy Cecile w poznawaniu trolli i ich zwyczajów. Osobiście uważam, że trolle to zupełnie coś nowego w książkach, a zwłaszcza taki romans. W czasie, gdy dla nas to tylko opowieści dla niegrzecznych dzieci, one tam żyją, związują się, spiskują i szukają drogi wyjścia na powierzchnię. Jednak mimo tego, że jesteśmy cały czas w tym samym miejscu, to się nie nudzimy, zupełnie jak w lunaparku. Jeden wątek się kończy, a drugi zaczyna, poznajemy nowe rzeczy, nowe postacie i zagadki.

- Jestem córką słońca - powiedziałam, a w głowie kłębiły mi się myśli.
- Jesteś bystrzejsza niż mogłoby się wydawać.
- Ale magia nie zadziała. Złączyłeś się ze mną, a klątwa nadal jest w mocy.
- Znów masz rację. Przypomnij mi, żebym wybrał cię do drużyny, kiedy będziemy bawić się w kalambury. Lubię mieć silną drużynę.

Jeśli ktoś jeszcze zastanawia się, dlaczego ta książka ma tyle fanów płci żeńskiej, to podpowiem: Tristan. Przystojny, wychowany, czarujący książę Trollus. Mężczyzna o dwóch twarzach. Oraz troll, któremu przeznaczona jest Cecile. Dziewczyna mimo niechęci do Tristana, nie potrafi nie zauważyć jego urody, a im bliżej go poznaje, tym bardziej zagrożone są jej uczucia. Podczas dnia złączenia pragnęła tylko uciec z Trollus, wyjechać do matki i zostać śpiewaczką, ale po wielu dniach spędzonych w Trollus, po poznaniu ich historii, nowych przyjaciół i, oczywiście, Tristana, Cecile już sama nie wie czego pragnie. A jej pochopne decyzje mogą nieść za sobą konsekwencje.

Ludzie zawsze żywią urazę do tych, którzy mają więcej od nich.

Uważam, że wielki plus należy się stylowi pisania autorki. Trolle to dla nas coś zupełnie nowego, Danielle stworzyła ich własny świat i w porównaniu do innych temu podobnych, udało jej się nie namieszać czytelnikowi w głowie, ładnie wszystko wyjaśnić i opisać. Kobieta ma lekki i przyjemny styl, jednocześnie wiele opowiadający. Przedstawia fakty krótko, ale porządnie. Romans Tristana i Cecile kiełkował ostrożnie i powoli. Oboje zdają sobie sprawę, że nie mogą pozwolić, by to zabrnęło zbyt daleko. Jestem oczarowana tą powieścią i gorąco zachęcam każdego do przeczytania.

Moja ocena: 10/10.

11 komentarzy:

  1. Jeszcze nie czytałam, ale mam w planach też ze względu na bardzo dobre opinie o tej książce, bo naprawdę zaczyna mnie to intrygować, że gdzie nie spojrzę to każdy tę powieść wychwala ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta przygoda czytelnicza jeszcze przede mną. :) Maksymalna nota podsyca moją ciekawość. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak specjalnie, żebyś jak najszybciej przeczytała :D

      Usuń
  3. Tyle osób poleca, a ja robiłam już dwa podejścia do tej książki i nijak nie mogę jej skończyć - zawsze przerywam czytanie po około 100 stronach. :/
    Chyba muszę wreszcie się przyłożyć i przeczytać ją do końca. :D
    Pozdrawiam! :)
    recenzjeklaudii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę nie warto się zniechęcać, najciekawiej robi się na końcu :D

      Usuń
  4. Mimo tylu pozytywnych opinii jakoś dalej nie jestem przekonana do tej trylogii. Może kiedyś po nią sięgnę, ale na pewno nie w najbliższym czasie.:)
    Pozdrawiam!

    oddam-ci-ksiazke.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, sama tak mam z niektórymi książkami :D Może kiedyś :)

      Usuń
  5. Bardzo pozytywna ocena *.* Chyba muszę w końcu się przekonać i spróbować... :)

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    Szelest Stron

    OdpowiedzUsuń
  6. Kocham, uwielbiam, zachwycam się, polecam! <3
    Pozdrawiam :)
    Zapraszam na mój kanał na YT

    OdpowiedzUsuń

Napisz coś od siebie. Wyraź swoją opinię. Zostaw po sobie ślad. Nie jesteś kolejną osobą, która weszła na tego bloga; jesteś Czytelnikiem. Osobą, dla której mogę pisać, która napawa mnie motywacją, a dzięki której blog wciąż się poszerza i rozwija. Dziękuję, że tu jesteś :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.