wtorek, 29 sierpnia 2017

Dążenie do ideału, czyli "Skaza" Cecelia Ahern.

 
Tytuł: Skaza.
Cykl: Skaza (tom 1).
Autor: Cecelia Ahern.
Tytuł oryginału: Flawed.
Wydawnictwo: Akurat.
Liczba stron: 448.
Gatunek: Młodzieżowe.
Opis: Walka z bezdusznym systemem i gorąca miłość, konspiracja i budzące się namiętności, starcie młodzieńczego entuzjazmu z politycznym wyrachowaniem. 
Ukarana przez bezduszny Trybunał, 17-letnia Celestine, zostaje ikoną rewolucji zmierzającej do obalenia rządów ludzi, którym się wydaje, że mają prawo narzucać społeczeństwu swoje moralne i obyczajowe dogmaty. Choć napiętnowana Skazą, podejmuje walkę o powrót jej świata do normalności. 




Sięgając po tę książkę myślałam, że zabieram się za zwykłą młodzieżówkę, nie odstającą od reszty, pewnie z niczym nowym do pokazania. I kiedy dotarłam do połowy, przypomniałam sobie o tym i stwierdziłam, że błędnie ją oceniłam. Jeśli wierzyć słowom autorki, książka powstała w sześć tygodni, a mimo to jest jedną z najlepszych młodzieżówek, jakie przeczytałam. 
Nieświadomość jest słodka. Wiedza to często odpowiedzialność, której nikt nie chce.

    Celestine North jest perfekcyjną dziewczyną. Doskonale się uczy, polega na logice, jest dziewczyną syna sędziego Trybunału. Nie jest ani mega popularna, ani nieznana, utrzymuje się gdzieś pomiędzy, bo do tego dążyła i tak ma zostać. Wiąże przyszłość ze swoim chłopakiem, Artem. Jednak wystarczył jeden zły ruch, by znalazła się po drugiej stronie barykady. Naznaczeni traktowani są jak plaga, są zepsuci i posiadają Skazy na charakterze. Nie wolno im pomagać, nie wolno się z nimi bratać. Mają ściśle ustalone zasady, których muszą się trzymać. Jednak pojawienie się Celestine w ich gronie coś zmienia. Ludzie przestają ufać sobie nawzajem, wybuchają zamieszki, pojawiają się pytania bez odpowiedzi, a buntownicy przestają się ukrywać. System Naznaczeń przestaje być taki pewny jak wcześniej. 
Uśmiecham się po raz pierwszy od prawie tygodnia. Kiedy ponosi się tak ogromne klęski, zwycięstwa zdają się małe. Lecz mimo wszystko są. Trzeba tylko umieć je rozpoznać, małe źródełka światła i nadziei ukryte w ciemności.
    Czytałam chyba dwie książki Cecelii Ahern i obie bardzo polubiłam. Styl pisania autorki jest świetny, ona nie potrzebuje się rozpisywać, by przekazać innym swoje myśli. Wykreowała Celestine na zwykłą nastolatkę, młodzieńczo zakochaną, z ambicjami i planami na przyszłość. Celestine nie została jedną z tych bohaterek, które ciągną za sobą rebeliantów, przemawiają i się poświęcają dla innych. To bohaterka, która swoje myśli opiera na logice, mówi szczerze i stara się robić wszystko, by dalej żyć normalnie. Cecelia Ahern doprowadziła do tego, że prawie płakałam wraz z Celestine, wściekałam się z nią i polubiłam ją. Zresztą tak samo jak inne postacie, siostra Celestine, Juniper, ich mama, a nawet Carrick, którego, kurczę, było najmniej, a więź między nim i Celestine była niemal namacalna. To, co Cecelia Ahern najlepiej potrafi, to wpłynąć na serce czytelnika.  
Mam zwyczaj poprawiać czyjeś błędy gramatyczne albo recytować słownikowe definicje, jednak się nie wymądrzam. Nie czuję się lepsza od innych. W taki sposób po prostu wyrażam siebie.
    Książkę czyta się niesamowicie szybko, ponieważ tekstu na jednej stronie jest stosunkowo mało, więc nie dajcie się zwieść tym czterystu stronom. Autorka wszystko zgrabne zmieściła, pociągnęła bez zbędnych zapychaczy i zrobiła to tak, że było ciekawie. W swojej książce pokazała, że nawet dobre czyny są traktowane jak Skaza na charakterze. Trybunał próbował stworzyć świat idealny, Celestine była nazywana ideałem. Ale czy można być idealną w takim świecie? Co właściwie znaczy tam słowo “ideał”? Nie pamiętam, kiedy ostatnio tak bardzo podobała mi się młodzieżówka.

Żyjemy na tym samym świecie, ale nie w tym samym świecie.
    Ja już teraz poluję na kolejną część, bo jestem niesamowicie ciekawa, co będzie dalej, a Was gorąco zachęcam do przeczytania Skazy


Moja ocena: 10/10

4 komentarze:

  1. Dziś czytam już drugą recenzję tej książki i trochę mniej już się waham. Autorka jest mi dobrze znana ale mam nadal mieszane uczucia co do niej :/
    Pozdrawiam!
    http://onlybooks-jdb.blogspot.com/2017/08/wroc-za-mna.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem, czy po nią sięgnę, ale po Twojej recenzji mam na to ochotę :D
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.